Żyjemy w czasach taniej sensacji i pogoni za lajkami. Często nie myślimy, co wstawiamy na nasze profile na portalach społecznościowych. Widzimy coś, robimy zdjęcie i już brylujemy w Internecie. Co jednak, gdy zdjęcie przedstawia czyjś wypadek? Lub co gorsza, jeśli w tym wypadku zginęła bliska nam osoba? Na ten trudny aspekt w swoim spocie zwracają uwagę strażacy z OSP Stare Bielsko.
„Lajk nie pomoże!” jest to już drugi filmik nagrany przez strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Starym Bielsku. Mimo, że na Facebooku swoją premierę miał na początku grudnia, to już może się pochwalić ponad 143 tysiącami wyświetleń oraz kilkoma tysiącami udostępnień. A te zwiększają się z każdym dniem.
Telefon
Spot trwa zaledwie 2,5 minuty, ale przekaz który ze sobą niesie nie daje o sobie zapomnieć przez długi czas. Historia zaczyna się niewinnie. Trójka nastolatków jedzie samochodem. Dobrze się bawią, robią zdjęcia i wrzucają na profile społecznościowe. Nic nie zapowiada tragedii. W pewnym momencie zauważają palący się samochód i reanimowaną osobę. Postanowią się zatrzymać i… wszystko nakręcić. Dramat rozpoczyna się wtedy, kiedy jeden z chłopaków chce się pochwalić matce. Dzwoni do niej, lecz zamiast usłyszeć jej głos, słyszy… dźwięk dzwonka. Muzyka dochodzi z torebki kobiety, która zginęła w wypadku samochodowym.
Przekaz
Strażacy niejako zostali zainspirowani do nakręcenia tego filmu. - Dostaliśmy informację od kolegów strażaków z Niemiec o takim filmie, który wzbudzał spore zainteresowanie, a przy tym niósł ze sobą mocny przekaz. To trafiało oczywiście tylko do osób, które wiedziały, co się dzieje w tym filmie. Wiadomo, że z obrazu można bardzo wiele wyczytać, natomiast z tekstu już nie do końca. Dlatego postanowiliśmy zrobić prostszy film, mniej budżetowy i przeniesiony na nasze realia, z naszymi polskimi strażakami. Zrobienie tego w Polsce też ma swój oddźwięki. Na pewno dużo większy, niż zagraniczny spot – mówi nam Łukasz Czernik, wiceprezes OSP Stare Bielsko.
Na nagranie tego spotu strażakom wystarczył jeden dzień. Konieczne było jedynie wcześniejsze ustalenie terminów z transportem medycznym, lawetą, przygotowanie samochodu i wypożyczenie odpowiedniego sprzętu. No i oczywiście obsadzenie „aktorów”. – Wszystkie osoby, które występują w spocie są strażakami. Występują tam osoby z MDP, czyli Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, oraz strażacy, którzy pracują wyjazdowo i mają pełne uprawnienia – dodaje Łukasz Czernik.
Punkt widzenia
W filmie strażacy największy nacisk kładą na tak zwanych „gapiów”, czyli osoby, które przyglądają się pracy strażaków, a coraz częściej ją nagrywają. - Generalnie to nie jest problemem, że osoby kręcą film, ale proszę zauważyć, że zmienia się punkt widzenia z punktem siedzenia. Jeżeli osoba poszkodowana jest z naszej rodziny lub jest naszym znajomym, to wtedy czujemy niesmak, a normalnie takich odczuć nie doznajemy. To nie jest powiedziane, że nagrywanie jest czymś złym, ale chcieliśmy przekazać ludziom, że czasami powinni się zastanowić, co ci strażacy robią – opowiada strażak.

Poświęcenie
A robią bardzo dużo. Zresztą o pracy strażaków ochotników opowiada pierwszy film nakręcony przez jednostkę OSP Stare Bielsko. Nagranie pt.”Poświęcenie” przybliża odbiorcom trudy tej pracy, jak i ogrom poświęceń, jakie każdego dnia dokonują strażacy w całej Polsce. - Za każdym razem słyszę od osób niezwiązanych ze strażą: Łukasz fajny film zrobiliście, czemu nie wiedzieliśmy, że wy takie rzeczy robicie? Duża cześć społeczeństwa nie ma tego świadomości – dodaje Łukasz Czernik.
Pasja
Sami strażacy często nazywają swoją pracę społeczną. Działają dla wyższego dobra, nie patrząc, czy dostaną za to coś w zamian. Pracują z pasji, a nie dla zarobku. - Każdy ochotnik tak naprawdę nie zarabia. Jest tzw. ekwiwalent za pracę ratownika. My ten cały ekwiwalent przeznaczamy na to, żeby dzieciaki miały umundurowanie, żeby mogły jechać na jakieś zawody, żeby każdy nowy strażak mógł mieć nowe buty. Każdy, kto się czuje strażakiem przychodzi i się szkoli, a my go ubieramy od stóp do głów – mówi wiceprezes OSP Stare Bielsko.
Trzeci film
A co gdyby jednostki OSP w Polsce nie istniały? Kto przyjeżdżałby do wypadków, kto pomagałby naszym bliskim uciec z pożaru lub ratował ich dorobek życia? Z takimi pytaniami widzowie zmierzą się wraz z premierą trzeciego filmu jednostki. - Mam już w głowie scenariusz. Wiem, co chciałbym zrobić i pokazać – dodaje Łukasz Czernik.
Nam na razie pozostało jedynie czekać, na kolejny spot.






![„Lajk nie pomoże!”. Mocny przekaz OSP Stare Bielsko [WIDEO]](https://cdn.glos24.pl/headings/089742dbba4be7e98b4fb7a4fb388f33.jpg)








![[Aktualizacja] Tragiczny wypadek! Pilot leciał ze Słowacji i zniknął](https://cdn.glos24.pl/2023/05/23C9130B-B494-4ADD-A98C-0970A1B47B47_w300.webp)


