wtorek, 28 września 2021 10:55

Myślenice. 10-latek wystraszył wszystkich tym co przyniósł do szkoły

Autor Norbert Kwiatkowski
Myślenice. 10-latek wystraszył wszystkich tym co przyniósł do szkoły

Można zrozumieć, że dla 10-letniego chłopca to mógł być tylko niewinny żart, a nawet chęć pochwalenia się przed kolegami ze szkolnej ławki, jednak w jednej z myślenickich szkół podstawowych powiało grozą. Uczeń przyniósł do szkoły ręczny granat. Na szczęście okazało się, że jest to niegroźna atrapa.

24 września, około godziny 11:00 dyżurny myślenickiej komendy otrzymał zgłoszenie, że w jednej z myślenickich szkół podstawowych uczeń jest w posiadaniu ręcznego granatu. Dyżurny w trybie pilnym skierował patrol do placówki oświatowej. Na miejscu okazało się, że uczniowie szkoły zostali wyprowadzeni w bezpieczne miejsce, zaś granat – odebrany uczniowi i umieszczony w sekretariacie.

Po przeprowadzonych na miejscu oględzinach policjanci stwierdzili, że przyniesiony przez 10-latka przedmiot jest łudząco podobną do prawdziwego granatu atrapą pozbawioną cech bojowych. Mundurowi skontaktowali się telefonicznie z matką 10-latka, która oświadczyła, że atrapa granatu została kupiona podczas wakacji nad morzem, a syn bez jej zgody zabrał ja do szkoły. W związku z powyższym uczniowie wrócili na lekcję.

Dla młodego chłopca i jego kolegów ze szkoły ta historia będzie niewątpliwie dużą lekcją...

Atrapa przyniesiona przez chłopca do szkoły to replika radzieckiego granatu obronnego F-1. Ten model kopią francuskiego granatu o tej samej nazwie, używanego podczas I wojny światowej. Armia Czerwona używała go w czasie II wojny światowej, a po jej zakończeniu stał się podstawowym granatem obronnym armii Układu Warszawskiego. Od 1947 granat F-1 był produkowany także w PRL.

Atrapa granatu przyniesiona przez chłopca do szkoły

Foto: KPP Myślenice

Myślenice - najnowsze informacje