Zawsze pozostaną niepowiedziane słowa, niewyrażone emocje, stany...

Zbrodnie, niespełnione obietnice, duchy dzieci, plaga szczurów, a do tego mnóstwo złota i piętrzące się zagadki, które rozwikłać postanawia młody dziennikarz. Gdy dodamy, że akcja rozgrywa się w Oświęcimiu, tuż za murem byłego obozu zagłady, dochodzą refleksje związane z ciężarem tego miejsca, z jego tragiczną historią, obok której nie można przejść obojętnie. O rachunku z rodzinnym miastem mówi Krzysztof Zajas, autor powieści „Oszpicyn”.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS