Czystki w małopolskim PiS? Morawiecki odbiera ludzi Kaczyńskiemu

Poseł Łukasz Kmita na spotkaniu wyborczym Jarosława Szlachetki w 2024 roku
Poseł Łukasz Kmita na spotkaniu wyborczym Jarosława Szlachetki w 2024 roku / Głos24

W krakowskiej hali Sokoła Jarosław Kaczyński apelował o jedność prawicy. Zaledwie cztery dni później władze małopolskiego PiS głosowały nad wyrzuceniem kolejnych działaczy. Tymczasem Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze w regionie, a w Olkuszu przejął już niemal cały dawny klub radnych PiS. Czy partia, która przez lata rządziła Małopolską, zdoła powstrzymać pogłębiający się rozłam?

15 października w krakowskiej hali Sokoła Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało konwencję pod hasłem „Rok do wyborów”. Jarosław Kaczyński przekonywał, że prawica powinna się zjednoczyć, i mówił o potrzebie wspólnego startu w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Na scenie pojawili się m.in. Przemysław Czarnek i Beata Szydło. Była premier, która w Małopolsce od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych polityków prawicy, apelowała o mobilizację i powrót do politycznej współpracy.

Szydło może być dla PiS ważnym atutem w regionie. W wyborach europejskich w 2019 roku uzyskała w okręgu małopolsko-świętokrzyskim rekordowe 525 811 głosów, a w 2024 roku – 285 336. Przez ostatnie lata odgrywała jednak mniejszą rolę w bieżącym kierowaniu partią niż w okresie swojej premierowskiej kariery. Dziś pojawia się pytanie, czy polityczka, którą część komentatorów postrzegała jako odsuniętą na boczny tor, ponownie otrzyma większą rolę w kampanii.

Na konwencji pokazano jedność, ale poza halą Sokoła małopolskie PiS mierzy się z konsekwencjami rozłamu. I to coraz bardziej konkretnymi.

Pięć wniosków o wykluczenie

W poniedziałek 19 października regionalne władze PiS głosowały nad pięcioma wnioskami o wykluczenie działaczy, którym zarzucano związki ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego – ustaliła Monika Waluś z Onetu. Część rozmówców dziennikarki określa te działania jako zwykłe porządkowanie partyjnych szeregów, inni mówią wprost o czystkach. Na czele małopolskich struktur PiS stoi obecnie Andrzej Adamczyk, były minister infrastruktury, który zastąpił Łukasza Kmitę.

Łukasz Kmita należy do najbardziej wpływowych i aktywnych polityków małopolskiej prawicy. Był wojewodą małopolskim w czasie rządów Mateusza Morawieckiego, kierował krakowskimi strukturami PiS, a w 2024 roku kandydował na prezydenta Krakowa. Jego pozycja w partii nie była jednak niekwestionowana. W tym samym roku Jarosław Kaczyński wskazał go na marszałka województwa, ale Kmita aż pięciokrotnie przegrał głosowanie w sejmiku. Nie poparła go część radnych własnej partii, mimo że PiS dysponowało samodzielną większością. Już wtedy ujawniły się głębokie podziały w małopolskich strukturach i niechęć części działaczy do byłego wojewody.

Po przejściu do Rozwoju Plus Kmita nie stracił politycznej aktywności. Przeciwnie, wykorzystuje swoją rozpoznawalność, doświadczenie i rozbudowaną sieć kontaktów w samorządach do budowania regionalnego zaplecza Mateusza Morawieckiego. Organizuje spotkania, angażuje lokalnych działaczy i wspiera tworzenie struktur nowego ugrupowania w kolejnych częściach Małopolski. Polityk, którego jeszcze dwa lata temu nie chcieli poprzeć wszyscy radni własnej partii, dziś działa w konkurencyjnym środowisku, zabiegając o poparcie samorządowców, którzy przez lata współpracowali z PiS.

Adamczyk, którego relacje z Kmitą były napięte jeszcze w czasach wspólnej działalności w PiS, dziś odpowiada za reorganizację partii w regionie. Sam uczestniczył w październikowej konwencji w Sokole i aktywnie promował ją w mediach społecznościowych.

Według Onetu podczas posiedzenia zarządu regionalnego przyjęto m.in. wnioski o wykluczenie Sławomira Rośka, radnego z Wolbromia, profesora Roberta Stawarza, byłego prorektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej, oraz Lesława Blachy, wójta gminy Gołcza. Wśród objętych partyjnymi rozliczeniami znaleźli się również samorządowcy z Olkusza.

W przypadku Blachy powodem miała być obecność na jednym ze spotkań z Morawieckim. Według rozmówców Onetu wójt uczestniczył w nim jedynie z ciekawości. Jeżeli tak było, sprawa pokazuje, jak napięte stały się relacje pomiędzy dawnymi partyjnymi kolegami.

Co ciekawe, jeszcze 4 września Łukasz Kmita publicznie dziękował Blasze za współpracę przy organizacji wyjazdu uczniów szkół z Gołczy, Wysocic i Szreniawy do Sejmu i Pałacu Prezydenckiego. Wójt udostępnił wpis parlamentarzysty w swoich mediach społecznościowych. Był to przykład współpracy samorządowej już po rozłamie, choć sam w sobie nie stanowi dowodu przystąpienia Blachy do Rozwoju Plus.

Czy wnioski o wykluczenie przejdą w głosowaniu i czy zatrzyma to falę odejść i sympatii do Morawieckiego? Na razie jeszcze nie wiadomo.

Morawiecki nie zaczyna od zera

Mateusz Morawiecki nie musi budować struktur w Małopolsce od podstaw. W jego środowisku znaleźli się politycy, którzy przez lata współtworzyli regionalne zaplecze PiS: Ryszard Terlecki, Elżbieta Duda i Łukasz Kmita, związani z Krakowem i powiatem krakowskim, Agnieszka Ścigaj, mająca swoje zaplecze w zachodniej Małopolsce, Wiesław Krajewski z ziemi tarnowskiej oraz Andrzej Gut-Mostowy, od lat związany z Podhalem i okręgiem nowosądeckim. Do tego grona należy również senator Włodzimierz Bernacki, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, reprezentujący powiaty bocheński, brzeski, proszowicki i wielicki. Teraz wykorzystuje ich doświadczenie i lokalne kontakty do budowania własnych struktur samorządowych, czego przykłady widać już w Olkuszu, Wolbromiu i Andrychowie.

Nowe ugrupowanie coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność poza Krakowem. Dobrym przykładem jest Olkusz, gdzie we wrześniu przestał istnieć dotychczasowy klub radnych PiS. Pięcioro spośród sześciorga radnych wybranych w 2024 roku z list tej partii utworzyło klub Rozwój Plus. Są to Wojciech Panek, Maria Beszterdo, Kamil Czopek, Zbigniew Stach i Renata Jurczyk. Przewodniczącym nowego klubu został Panek.

Również w pobliskim Wolbromiu Rozwój Plus ogłosił powstawanie własnego klubu radnych. Jedną z osób aktywnie promujących środowisko Morawieckiego jest Sławomir Rosiek, miejscowy radny i były kandydat PiS na burmistrza.

15 października Rosiek opublikował zdjęcia z wizyty byłego premiera na wolbromskim targowisku. „Wczoraj wraz z Mateuszem Morawieckim, Agnieszką Ścigaj i Łukaszem Kmitą robiliśmy zakupy na targu w Wolbromiu” – napisał. Spotkanie odbyło się więc 14 października, dokładnie dzień przed konwencją PiS w Krakowie. Kilka dni później jego nazwisko znalazło się wśród działaczy objętych wnioskami o wykluczenie z partii.

Kolejnym miejscem, w którym Rozwój Plus prowadzi aktywną działalność, jest Andrychów. Aleksander Kasperek, zastępca burmistrza i pełnomocnik nowego ugrupowania w powiecie wadowickim, 6 października zapraszał mieszkańców na spotkanie z Marcinem Horałą i Łukaszem Kmitą. Odbyło się ono 12 października w restauracji Adria. Tematem rozmów była przyszłość samorządu oraz pozyskiwanie środków na lokalne inwestycje.

Między Kaczyńskim a Morawieckim. Nie wszyscy chcą wybierać

Rozłam w PiS nie oznacza, że wszyscy dotychczasowi działacze i sympatycy partii zamierzają zrywać wieloletnie znajomości i polityczne sojusze. Niektórzy nadal utrzymują kontakty z obiema stronami konfliktu, choć kierownictwo PiS coraz wyraźniej oczekuje jednoznacznych deklaracji lojalności.

Przykładem jest Ryszard Majdzik, przewodniczący Rady Miejskiej w Skawinie, znany działacz opozycji antykomunistycznej, dziś zaangażowany w liczne protesty środowisk prawicowych. Majdzik nie ukrywa sympatii do Mateusza Morawieckiego. Podczas spotkania z byłym premierem w Trzebini siedział w pierwszym rzędzie, obok polityków związanych z Rozwojem Plus, i oklaskiwał jego wystąpienie. 15 października opublikował również zdjęcie Morawieckiego wśród protestujących przed Trybunałem Konstytucyjnym, komentując: „Mateusz Brawo po pierwsze Polska!!!”.

Sam Majdzik uczestniczy w demonstracjach, m.in. z działaczami Klubów „Gazety Polskiej” ze Skawiny i jest związany ze środowiskiem Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. Jego sympatia do Morawieckiego ma zresztą głębsze korzenie – od lat darzy szacunkiem Kornela Morawieckiego, legendarnego działacza Solidarności Walczącej i ojca byłego premiera. 3 października udostępnił także materiał Radia Maryja o zapowiedzi samodzielnego startu Rozwoju Plus w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Choć Majdzik publicznie okazuje poparcie Morawieckiemu, nie ma deklaracji, że formalnie przystąpił do Rozwoju Plus.

W szczególnej sytuacji znalazła się również Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, obecnie radna sejmiku województwa. Przez lata politycznie związana z Ryszardem Terleckim, który przeszedł do Rozwoju Plus, sama pozostała w PiS i zapraszała na październikową konwencję partii w krakowskim Sokole. Jednocześnie jej publiczne wypowiedzi na temat rozłamu nie były wrogie wobec Morawieckiego i dawnych partyjnych kolegów. "W całej naszej partii ostatnie wydarzenia spowodowały wiele zmian, ale to wcale nie oznacza, że na gorsze. Może wręcz przeciwnie." - skomantowała odejście posłów z Małopolski do Rozwój Plus. .

Tymczasem według ustaleń Onetu partyjne rozliczenia mogą dotknąć również jej otoczenie. Wśród działaczy objętych wnioskami o usunięcie z PiS znalazł się profesor Robert Stawarz, były prorektor Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Stawarz przez lata współpracował z rektorem Piotrem Borkiem, którego środowisko utrzymywało kontakty z wpływowymi politykami małopolskiego PiS, w tym Terleckim, Kmitą i Nowak.

Według rozmówcy Onetu Stawarz jest człowiekiem Barbary Nowak, a wniosek o jego usunięcie wzbudził sprzeciw części uczestników posiedzenia regionalnego zarządu. Profesor miał bowiem uczestniczyć zarówno w spotkaniu Morawieckiego, jak i w ostatniej konwencji PiS w Krakowie. Jeden z informatorów gazety zasugerował, że Nowak może być kolejną osobą objętą partyjnymi rozliczeniami. Nie ma jednak potwierdzenia, by wszczęto wobec niej postępowanie.

Przypadki Majdzika i Nowak pokazują, że wielu działaczy ma wciąż dylemat, po której stronie politycznego podziału się opowiedzieć. Zwłaszcza w obliczu znacznie niższego niż przed laty poparcia dla PiS i niepewności przed przyszłorocznymi wyborami. Tymczasem Łukasz Kmita i pozostali parlamentarzyści związani z Morawieckim nie tracą czasu. Konsekwentnie działają w terenie, organizują spotkania i budują lokalne struktury Rozwoju Plus – środowiska, które w przyszłości może przekształcić się w samodzielną partię polityczną. Dla działaczy pozostających w PiS pytanie nie sprowadza się już tylko do lojalności wobec Jarosława Kaczyńskiego, ale także do tego, z którym środowiskiem chcą związać swoją polityczną przyszłość. Czy polityczne czystki zatrzymają ten ruch, czy wręcz przeciwnie – jeszcze go przyspieszą? Zobaczymy.

Małopolska - najnowsze informacje

Rozrywka