Kilka wozów strażackich, błyskające światła alarmowe i ratownicy rozwijający węże gaśnicze. W sobotni wieczór przed Centrum Kultury i Filmu w Suchej Beskidzkiej rozegrały się sceny, które mogły zaniepokoić mieszkańców. Z budynku ewakuowano wszystkie przebywające w nim osoby. W tym czasie w kinie zaplanowany był seans „Lalki”.
Niepokojący widok przy ulicy Mickiewicza. W sobotę, 17 października, przed nowoczesnym Centrum Kultury i Filmu im. Billy’ego Wildera pojawiły się wozy strażackie z włączonymi światłami alarmowymi. Ratownicy rozwinęli węże gaśnicze, a teren wokół budynku wypełniły pojazdy służb. Zdjęcia opublikowane w mediach społecznościowych pokazują rozmiar akcji, która rozpoczęła się w godzinach wieczornych.
Alarm ogłoszono o godz. 19:56. Powodem było zadymienie wewnątrz obiektu. Do akcji skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Suchej Beskidzkiej oraz ochotników z OSP Sucha Beskidzka – Miasto, OSP Sucha Beskidzka – Błądzonka i OSP Maków Podhalański Centrum. Na miejscu pojawiła się również policja.
Według informacji przekazanych przez lokalne media wszystkie osoby przebywające w centrum zostały ewakuowane jeszcze przed przybyciem strażaków. Nikt nie odniósł obrażeń.
Zamiast spokojnego wieczoru w kinie – alarm i ewakuacja
W budynku w tym czasie przebywali widzowie, którzy przyszli na wieczorny seans. Zaledwie 26 minut wcześniej, o godz. 19:30, w kinie działającym w Centrum Kultury i Filmu zaplanowano pokaz „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego, z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską w rolach głównych.
Akcja miała miejsce w jednym z najnowszych obiektów kulturalnych w regionie. Centrum Kultury i Filmu przy ul. Mickiewicza 27 otwarto w marcu 2021 roku. To wybudowany od podstaw kompleks, którego realizacja kosztowała ponad 23 mln zł.
Budynek ma ponad 3,5 tys. m² powierzchni użytkowej. Mieści się w nim sala kinowo-widowiskowa na 300 osób, Biblioteka Suska oraz pomieszczenia wykorzystywane do organizacji wydarzeń kulturalnych, warsztatów i spotkań. Dzięki tej inwestycji do Suchej Beskidzkiej po kilkunastu latach przerwy powróciły regularne seanse kinowe. Centrum nosi imię Billy’ego Wildera, słynnego hollywoodzkiego reżysera i scenarzysty, który urodził się w tym mieście.
Co spowodowało zadymienie? Pierwsze ustalenia
Liczba zadysponowanych pojazdów, rozwinięte węże i obecność policji mogły wskazywać na poważne zagrożenie. Na szczęście sytuację udało się opanować bez osób poszkodowanych.
Nieoficjalnie wiadomo już, co mogło spowodować zadymienie. Jak podaje profil Małopolska Alarmowo, powołując się na portal PowiatSuski24.pl, strażacy mieli zlokalizować jego źródło w szafie elektrycznej. Wstępnie ustalono, że prawdopodobnie doszło do spalenia kondensatora.
Ratownicy zajęli się usunięciem zagrożenia i oddymieniem pomieszczeń. Nie wiadomo jeszcze, jakie szkody spowodowała awaria, dlaczego doszło do uszkodzenia elementu instalacji elektrycznej ani czy zdarzenie wpłynie na dalsze funkcjonowanie centrum.


















