piątek, 14 czerwiec 2019 15:19

KE: są postępy w zwalczaniu dezinformacji, ale wrogie podmioty zmieniają strategie

Napisane przez

"Wybory europejskie nie były wolne od dezinformacji; nie powinniśmy akceptować tej sytuacji jako nowej normy. Wrogie podmioty stale zmieniają swoje strategie. Musimy dążyć do tego, by ich wyprzedzać" - takie m.in. konkluzje zawarła Komisja Europejska w oświadczeniu, w którym przedstawia postępy w zwalczaniu dezinformacji przed szczytem Rady Europejskiej.

Wspólne oświadczenie w tej sprawie wydali: wysoka przedstawiciel i wiceprzewodnicząca Komisji Federica Mogherini, wiceprzewodniczący do spraw jednolitego rynku cyfrowego Andrus Ansip, komisarz do spraw sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Vera Jourova, komisarz ds. unii bezpieczeństwa Julian King oraz komisarz do spraw gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Marija Gabriel.

Jak stwierdzono, rekordowa frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego dowiodła wzrostu zainteresowania obywateli europejską demokracją. Nasze działania, włącznie z ustanowieniem na poziomie europejskim i krajowym sieci ds. wyborów, pomogły chronić naszą demokrację przed próbami manipulacji.

Jesteśmy pewni, że dzięki ściślejszej koordynacji między UE a państwami członkowskimi nasze wysiłki przyczyniły się do ograniczenia wpływu działań dezinformacyjnych, w tym działań podmiotów zagranicznych. Wiele jednak pozostaje do zrobienia. Wybory europejskie nie były wolne od dezinformacji; nie powinniśmy akceptować tej sytuacji jako nowej normy. Wrogie podmioty stale zmieniają swoje strategie. Musimy dążyć do tego, by ich wyprzedzać. Zwalczanie dezinformacji stanowi wspólne, długofalowe wyzwanie dla instytucji UE i państw członkowskich - głosi dokument.

Przed wyborami byliśmy świadkami skoordynowanej fałszywej aktywności mającej na celu rozpowszechnianie na platformach internetowych materiałów pogłębiających podziały, w tym z wykorzystywaniem botów i fałszywych kont. Platformy internetowe ponoszą więc szczególną odpowiedzialność za zwalczanie dezinformacji. Dzięki naszemu aktywnemu wsparciu Facebook, Google i Twitter poczyniły pewne postępy we wdrażaniu kodeksu postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji. Najnowsze, dziś opublikowane, sprawozdania miesięczne potwierdzają tę tendencję. Obecnie oczekujemy, że platformy internetowe będą w stanie utrzymać tempo działań, zwiększyć wysiłki i wywiązać się ze wszystkich zobowiązań wynikających z kodeksu - ocenili przedstawiciele KE.

W komunikacie KE przypomniano działania UE w zakresie identyfikowania dezinformacji, współpracy w platformami i przedstawicielami branży internetowej oraz zwiększania świadomości społecznej na temat zagrożeń dezinformacją. Oceniono, że utworzenie na szczeblu unijnym i krajowym sieci ds. wyborów, połączonych z systemem wczesnego ostrzegania, wzmocniło współpracę w zakresie potencjalnych zagrożeń.

Ochrona demokratycznych procesów i instytucji UE wymaga też jednak podjęcia wielu innych działań. Dezinformacja to zagrożenie, które szybko ewoluuje. Taktyka stosowana przez podmioty pochodzące z Unii i spoza niej, zwłaszcza powiązane ze źródłami rosyjskimi, ewoluuje tak szybko, jak środki przyjmowane przez państwa i platformy internetowe. Aby przeciwdziałać nowym tendencjom i praktykom, skuteczniej wykrywać i ujawniać kampanie dezinformacyjne oraz zwiększać gotowość na szczeblu UE i na szczeblu krajowym, konieczne są ciągłe badania i odpowiednie zasoby ludzkie.

Jak oceniła KE, platformy internetowe ponoszą szczególną odpowiedzialność za zwalczanie dezinformacji. Najnowsze miesięczne sprawozdania platform Google, Twitter i Facebook, sporządzone zgodnie z samoregulacyjnym kodeksem postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji potwierdzają tendencję odnotowaną w poprzednich ocenach Komisji. Od stycznia wszystkie platformy poczyniły postępy w zakresie przejrzystości reklam politycznych i podawania ich do wiadomości publicznej w swoich bibliotekach reklam, które stanowią użyteczne narzędzie analizy wydatków na reklamę ponoszonych przez podmioty polityczne w całej UE. Facebook podjął kroki zapewniające przejrzystość reklamy tematycznej, jednak Google i Twitter muszą nadrobić zaległości w tym zakresie.

Wysiłki na rzecz zapewnienia integralności usług pomogły wykryć działania manipulacyjne ukierunkowane na europejskie wybory, ujawnić ich charakter i ostatecznie je powstrzymać. Platformy muszą jednak lepiej wyjaśnić, w jaki sposób likwidacja botów i fałszywych kont ograniczyły rozprzestrzenianie dezinformacji w UE. Google, Facebook i Twitter zgłosiły usprawnienie kontroli umieszczania reklam służącej ograniczeniu wrogich praktyk w formie zwodniczych linków (click-bait) i zmniejszeniu dochodów z reklam podmiotów szerzących dezinformację. Nie poczyniono jednak wystarczających postępów w opracowywaniu narzędzi służących zwiększeniu przejrzystości i wiarygodności stron internetowych zawierających reklamy.

Pomimo osiągnięć konieczne są dalsze działania: wszystkie platformy internetowe muszą dostarczać bardziej szczegółowe informacje umożliwiające identyfikację wrogich podmiotów lub państw członkowskich będących celem ataków; powinny również zacieśnić współpracę z weryfikatorami faktów oraz wspierać użytkowników w skuteczniejszym wykrywaniu dezinformacji. Ponadto platformy powinny zapewnić środowiskom badawczym rzeczywisty dostęp do danych zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych. W tym kontekście niedawna inicjatywa Twittera dotycząca udostępnienia odpowiednich zbiorów danych do celów badawczych otwiera drogę do prowadzenia niezależnych badań w zakresie działań dezinformacyjnych podejmowanych przez wrogie podmioty. Komisja wezwała platformy do wdrażania strategii na rzecz przejrzystości reklamy politycznej podczas zbliżających się wyborów krajowych.

Sprawozdanie Komisji będzie stanowić podstawę dla debaty przywódców UE na szczycie 20-21 czerwca.

woj/

Fot.PE

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.