sobota, 23 luty 2019 16:07

Fortyfikacje niemieckie w okolicach Rudawy (1) : Budowa linii b-1

W pierwszych miesiącach 1944 roku, po przeprowadzonych na wielką skalę operacjach ofensywnych, Armia Czerwona przesunęła linię frontu o kilkaset kilometrów osiągając linię Wisły.

Stan ten stanowił już bezpośrednie zagrożenie terenów III Rzeszy.

Dla przypomnienia wspomnę, iż ówczesna granica pomiędzy Generalną Gubernią a Niemcami biegła znacznie bardziej na wschód niż to ma miejsce obecnie. Po 1939 roku znaczne tereny zachodnie przedwojennej Polski zostały włączone w obszar Rzeszy (np. Górny Śląsk). W sztabie niemieckim podjęto decyzję o pośpiesznej rozbudowie umocnień między Wisłą a Odrą. Główny ciężar przygotowania nowych pozycji obronnych przyjął na siebie Sztab Generalny wojsk lądowych (Oberkommando des Heeres – skr. OKH). W 1944 roku przyjęto koncepcję budowy linii obronnych w oparciu o fortyfikacje polowe.

Zwiększona „dynamika” pola walki spowodowana przez ogromny rozwój broni pancernej, działania lotnictwa oraz artylerii wymusiły zmianę sposobu patrzenia na fortyfikacje. II wojna światowa stała się końcem typowych fortyfikacji stałych. Od tego czasu zaprzestano wznoszenia kosztownych i czasochłonnych fortyfikacji ciężkich – fortyfikacji, które w założeniach projektantów miały gwarantować bezpieczeństwo krajów, w których były budowane. Czas pokazał, iż Czechosłowacja, Francja, Belgia czy Niemcy (np. słynny Wał Atlantycki) nie obroniły się przed naporem atakujących, a ogromne koszty budowy umocnień stałych poszły na marne.

Od końca wojny do czasów współczesnych na polu walki króluje fortyfikacja doraźna, polowa: tania i szybka w budowie. Nie znajdziemy więc tutaj ogromnych kompleksów schronów bojowych, rozległych podziemnych korytarzy czy rozbudowanej sieci stałych przeszkód przeciwpancernych. W kluczowych miejscach obrony, typowe umocnienia polowe: drewniano-ziemne, były wzmacniane konstrukcjami schronów żelbetowych.

Szeroko zastosowano gotowe, prefabrykowane elementy wzmacniające obronę: od betonowych schronów typu „Kochbunker”, schronów z wieżami czołgowymi, do pancernych schronów bojowych dla karabinu maszynowego oraz pancernych schronów biernych dla drużyny piechoty. Bardzo dużą uwagę zwrócono na obronę przeciwpancerną, zwłaszcza w miejscach gdzie linie obronne przecinane były przez szlaki komunikacyjne: drogi, tory kolejowe, mosty ...

Na przyjęcie takiej koncepcji obrony miały wpływ czynniki:

  • ekonomiczny – z uwagi na ograniczone możliwości gospodarki niemieckiej,
  • prostota budowy – można było wykorzystać miejscową ludność oraz stosunkowo nieliczną grupę fachowej siły roboczej,
  • czasowy – z uwagi na powyższe czas budowy takich linii był dość krótki.

 Zbudowane w 1944 roku z polecenia OKH linie posiadały kolejne oznaczenia literowe: od najbardziej na wschód wysuniętego pasa oznaczonego ‘a’ (biegnącego od ujścia Bzury, przez środkową Pilicę, Nidę, Wisłokę i dalej na południe w kierunku Karpat), przez ‘b’, ‘c’, ‘d’ do najbardziej na zachodzie biegnącej linii ‘e’ (pokrywającej się z grubsza za naszą obecną zachodnią granicą i dalej przez Ołomuniec/Brno na południe). W niektórych miejscach linie główne posiadały rozgałęzienia oznaczone dodatkowo cyfrą. Elementy jednej z takich linii możemy oglądać na terenie miejscowości należących do gminy Zabierzów, w bezpośrednim sąsiedztwie Krzeszowic. Jest to fragment linii nazywanej OKH Stellung ‘b1’. Ta właśnie linia przecina również, z północy na południe, prawie cały obszar Jury Krakowski-Częstochowskiej.

 Na terenie miejscowości należących do gminy Zabierzów do naszych czasów zachowało się 22 żelbetowych i betonowych obiektów oraz pozostałości po umocnieniach polowych w postaci wykopów pod schrony drewniano- ziemne oraz rowów dobiegowych i stanowisk strzeleckich (potocznie zwanych „okopami”).

 Obiekty te możemy podzielić na kilka grup związanych z ich lokalizacją. Są to (po południa):

  1. Umocnienia polowe od wzgórza w Nielepicach do Góry Chełm
  2. Główna pozycja ryglowa przy drodze krajowej nr 79 Rudawa/Werbownia – Młynka
  3. Rudawa (okolice dawnego PGR) przy drodze do Brzezinki
  4. Dolina Będkowska, Łączki Kobylańskie, pola Radwanowic w kierunku m. Łazy

Budowę umocnień rozpoczęto w wielu miejscach latem 1944 r. Główną siłę roboczą stanowiła miejscowa ludność. Dodatkowo sprowadzono na place budowy ludność z odległych miejsc. W okolicy Radwanowic przebywała np. duża grupa ludności z okolic Filipowic i miejscowości położonych na zachód, aż do Trzebini i Chrzanowa. Zmuszana do prac ziemnych, transportu materiałów musiała stawić się do pracy w określonych miejscach o określonej porze, często w własnymi narzędziami i środkami transportu (głównie furmanki konne).

Niemcy zorganizowali sieć kuchni polowych, które w określonych godzinach wydawały pracującym posiłek, najczęściej w postaci chleba oraz zupy. Nieprzestrzeganie rygorystycznych nakazów służb niemieckich groziło represjami: od czasowego pozbawienia wolności nawet do wyroków śmierci.

Niestety ofiary śmiertelne pojawiły się wśród pracującej ludności już na początku prowadzonych prac (mieszkańcy: Filipowic, Nawojowej Góry i Czernej). 28 sierpnia 1944 roku oddział niemiecki dokonał rewizji w klasztorze Karmelitów w Czernej wyprowadzając stamtąd zakonników wraz z przeorem do prac przy okopach w Rudawie. W tym samym dniu, w drodze do Rudawy, w miejscowości Nawojowa Góra bez konkretnego powodu został zamordowany przez żołnierzy niemieckich przeor klasztoru Ojciec Alfons Maria Mazurek.

Na potrzeby budowy umocnień przy stacji kolejowej w Rudawie urządzono skład materiałów budowlanych. Dowożono tam wszystkie materiały niezbędne do budowy linii obronnej, począwszy od kruszywa, cementu i drewna, a skończywszy na gotowych, prefabrykowanych elementach linii obronnych. By ułatwić, a przede wszystkim przyspieszyć prace od składu materiałów przy stacji, wzdłuż drogi, przez most na Rudawie, ułożono tory dla wózków „kolejki” budowlanej do transportu materiałów.

Nadzór nad pracującymi sprawowało także gestapo z siedzibą w pobliskim Zabierzowie. Szczególnym okrucieństwem na tym terenie wykazał się komendant posterunku policji w Zabierzowie, sierżant Otto Zeiss. Umocnienia w okolicach Rudawy były budowane praktycznie do czasu wkroczenia wojsk radzieckich w styczniu 1945 roku.

Obiekty które będziemy mogli „zwiedzić” w ramach tej serii, to przykłady ostatnich przejawów „obronnej” działalności ludzkiej na Jurze. Ostatnich po których zostaną ślady widoczne na długie lata .... Pozostaną, jeśli o nie odpowiednio wcześniej zadbamy i nie pozwolimy im zginąć

W następnym odcinku przedstawię Państwu krótką charakterystykę typowych obiektów – schronów jakie możemy znaleźć na opisywanym obszarze.

Foto: Taki obraz na bronioną okolicę Rudawy mieli żołnierze ze schronu na wzg. w Nielepicach

Tekst i foto: Jacek Stefański

................

Fortyfikacje i architektura obronna to elementy na stałe wpisane w krajobraz Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Któż nie zna zamków i ruin położonych na szlaku Orlich Gniazd, potężnej bastionowej twierdzy Jasna Góra, fortyfikacji pałacu w Pilicy czy innych miejsc przystosowanych do obrony. Miejsc, które pozwalały zamieszkującym je ludziom czuć się bezpieczniej. Tradycja fortyfikowania tych terenów sięga od czasów właściwie przedhistorycznych (choćby jaskiń położonych w terenie i przygotowanych w taki sposób by zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo, głównie przed dzikimi zwierzętami) przez średniowiecze (zamki jurajskie) do niemalże współczesności. Ostatnimi elementami fortyfikacji, jakie możemy spotkać na terenie Jury są budowane w 1944 roku elementy niemieckiej linii obrony, tzn. OKH Stellung b-1. Te żelbetowe obiekty, potocznie zwane bunkrami, choć budowane z inicjatywy i na polecenie okupanta stanowią, widoczny do dzisiaj, ślad naszej historii. Historii, niestety tragicznej i krwawej, nie mniej jednak związanej z tą ziemią i jej mieszkańcami!

Publikując niniejszą serię artykułów chcę poświęcić ją wszystkim tym Polakom, którzy wylewali pot i krew przy ich budowie, tym którzy przy ich budowie zginęli...

Zapraszam do lektury i wycieczki w ten interesujący lecz mało znany wycinek naszej historii ...

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.