czwartek, 14 marzec 2019 17:36

Libiążanie wyznania mojżeszowego cz 4

W ostatnim odcinku o Żydach pisałem o piekarzu ,który ukrywał Żydówkę.Nie napisałem jego nazwiska,więc za namową pewnych osób teraz podaję jego nazwisko: nazywał się Kamiński , a tak naprawdę on krótko ją przechowywał w piekarni. Pewnej nocy zaprowadził tę Zydówkę do Helki Bigaj, obecnie ulica Chabrowa i tam w jej domu do końca okupacji Helka ją ukrywała a Kamiński w tajemnicy dostarczał jej chleb. Po wojnie Kamiński z tą piękną Żydówką wyjechał z Libiąża, o tym w ostatnim odcinku napisałem. Z moich zapisków o Żydach z Chrzanowa, Libiąża i okolic przekazanych mi przez starych ludzi, już nie żyjących , czytelnicy mogą się wiele dowiedzieć.Wszystko to będzie w następnych odcinkach.

Teraz w tym odcinku przedstawię pewną Żydówkę z Izraela - Halinę Birenbaum , którą około 20 lat temu poznałem dzięki śp Irenie Sekulskiej z Oświęcimia, która zmarła rok temu a przez długie lata należała do naszej twórczej grupy “Na zamku “ w Oświęcimiu, którą prowadził Marian Majkut . Sekulska była wspaniałą artystką: rzeźbiarką i malarką. Ona też do zakonu sióstr karmelitanek codziennie zaopatrywała ich w spożywcze artykuły i kładła je za kraty tego zakonu ; to była jej praca na emeryturze. Z tą Żydówką Birenbaum Irena miała kontakty, ponieważ ona z Izraela często przyjeżdżała do Oświęcimia i tam przychodziła do Karmelu, by godzinami przez kraty opowiadać płaczącym siostrom zakonnym o swej tragedii męczeństwa w obozie ; też na ten temat miała prelekcje w szkołach w Oświęcimiu. Obok Karmelu przy ulicy św. M. Kolbe 1 nasza grupa twórców “Na Zamku” w dużej sali stojącego tam budynku (to Centrum Informacji, Spotkań, Dialogu wychowania i modlitwy w Oświęcimiu). Miała wystawę pt”Wspomnienia Żydów”; zostało tam wystawionych 50 obrazów . Codziennie setki ludzi przyjeżdżających zwiedzać obóz, przychodziło oglądać tę naszą wystawę o Żydach. Wystawa cieszyła się popularnością , została przedłużona... i trwała ponad pół roku , od kwietnia do października 1993 roku. Pewien pan kupił mój olejny obraz namalowany na płótnie o wymiarze 70x50 cm , przedstawiający modlącego się Żyda. Dla mnie to była wyróżnienie , ponieważ z całej naszej 20-sto osobowej grupy malarzy tylko mój obraz został zakupiony. Ponoć miał być zawieziony gdzieś do muzeum żydowskiego .Ten mój obraz był oryginalnym dziełem namalowanym pod natchnieniem .
Też dzięki Irenie dwa razy spotkałem się z Haliną Birenbaum. Dała mi w prezencie kilka kartek A4 maszynopisu w których opisała tragedię swych cierpień w obozie , gdzie jakoś przeżyła a jej rodzice i najbliżsi zostali zamordowani...
Wiesław Koneczny

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.