sobota, 04 maj 2019 15:37

Fortyfikacje niemieckie w okolicach Rudawy. Cz.11 „Manewr który ocalił …” – styczeń 1945 rok.

Ewakuacja wojsk niemieckich Ewakuacja wojsk niemieckich

We wtorek 18 stycznia 2011 r. miałem przyjemność uczestniczyć w Muzeum Historycznym miasta Krakowa w spotkaniu-debacie „Wyzwolenie czy zniewolenie?” a poświęconym, oczywiście, wydarzeniom stycznia 1945 roku. Przedstawionych zostało kilka faktów, które w świetle najnowszych badań historycznych, pozwalają inaczej spojrzeć na „słynny” manewr „który ocalił Kraków”. Zapraszam do lektury.

12 stycznia 1945 r. ruszyła ofensywa Armii Czerwonej. Kilka dni później wojska 59. i 60. Armii I Frontu Ukraińskiego dotarły w okolice Krakowa. Miasto, stolica Generalnej Guberni, siedziba Hansa Franka, przygotowywane było do obrony od połowy 1944 roku. Okupant na terenie Krakowa rozbudowywał umocnienia przystosowane do walk w terenie miejskim: lekkie schrony bojowe stawiane przy budynkach, umacniał budynki przygotowując stanowiska strzeleckie oraz schrony-ukrycia przeciwlotnicze. Na terenie miasta zbudowano również znaczną ilość przeszkód przeciwpancernych w postaci żelbetowych zapór przeciwczołgowych które, po wysadzeniu podstawy zapory, blokować miały dostęp do poszczególnych części miasta. Rozbudowywano, praktycznie do stycznia 1945 roku, linie obrony na przedpolach Krakowa, w tym omawiany przez nas fragment linii ‘b-1’. Zaminowano również, przygotowując do zniszczenia, szereg kluczowych dla miasta instytucji, budynków, mostów i infrastruktury miejskiej. Miasta miały bronić oddziały niemieckiej 17 Armii gen Friedricha Schulza.

W świetle najnowszych badań wątpliwa jest teoria o ogłoszeniu Krakowa twierdzą. Nie znajdują również potwierdzenia, forsowane przez lata, informacje o przygotowaniu do zniszczenia całej zabytkowej części miasta, w tym Wawelu i Kościoła Mariackiego.Kraków dla Niemców posiadał głównie znaczenie propagandowe (co podkreślał gubernator Frank, praktycznie do samego końca swego „panowania” w Krakowie) choć oczywiście był ważnym węzłem komunikacyjnym wschód-zachód. Dla wojsk radzieckich Kraków stanowił kolejne miasto po drodze na zachód, gdzie o wiele ważniejszym było zdobycie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego z jego zasobami i środkami produkcji przemysłowej.

Dowództwo wojsk radzieckich było poinformowane o planach niemieckich i stanie przygotowań do obrony miasta. Już jesienią 1944 r. zadecydowano o rezygnacji z uderzenia na miasto od wschodu na rzecz dwóch natarć skrzydłowych siłami dwóch armii 1. i 4. Frontu Ukraińskiego.

Sztab niemiecki zorientowawszy się w planach natarcia na miasto od północy, co groziło utratą 17 Armii, zdecydowało, że należy zrezygnować z utrzymania Krakowa. 17 Armia miała zostać użyta do obrony strategicznie ważniejszego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.
Marszałek Koniew zakładał jednak, że miasto będzie bronione, stąd też obie armie zostały znacznie wzmocnione jednostkami artylerii oraz lotnictwa. Już ten fakt, znajdujący oparcie w dokumentach świadczył o tym, że Kraków wcale nie miał być traktowany  inaczej od innych miast na drodze Armii Czerwonej w marszu na zachód. 17 stycznia Niemcy uciekali z Krakowa, a do jego obrony pozostawili niezbyt liczne oddziały wojska. Okolice Rudawy i Krzeszowic znalazły się w paśmie natarcia 59 Armii gen. Iwana Korownikowa wzmocnionej 4 Samodzielnym Korpusem Pancernym Gwardii  gen. Pawła Połubojarowa. Armie 1 Frontu Ukraińskiego rozpoczęły natarcie na zachód uderzając na północ od Krakowa. Na skutek zaciętej obrony niemieckiej na południu natarcie 4 Frontu ukraińskiego opóźniło się, co dało oddziałom niemieckim możliwość wycofania się na południe. Sytuacja ta była również na rękę Armii Czerwonej ponieważ odcięto w ten sposób możliwość ucieczki Niemcom w kierunku Śląska, gdzie wycofane z Krakowa oddziały niewątpliwie wzmocniły by obronę tego ważnego obszaru przemysłowego.

fot : akcja przesiedleńcza volksdeutschów

 Styczeń 1945 roku pojawia się we wspomnieniach mieszkańców Rudawy, Krzeszowic i okolicznych miejscowości powtarzając ten sam obraz:

– wkroczenie wojsk radzieckich poprzedzone było atakami lotniczymi w których ucierpiała miejscowa ludność. Lotnicy radzieccy niespecjalnie przejmowali się stratami wśród ludności cywilnej bombardując i odstrzeliwując nie tylko obiekty wojskowe. Na skutek nalotów zginęło wielu mieszkańców Krzeszowic oraz kilka osób cywilnych na zbombardowanej stacji kolejowej w Rudawie.

– mieszkańcy obserwowali z satysfakcją pośpieszną (w niektórych przypadkach nawet paniczną) ucieczkę Niemców na zachód a następnie na południe. Według relacji mieszkańców, niektórzy żołnierze pododdziałów wartowniczych obsadzających umocnienia linii ‘b-1’ w okolicy Rudawy i Nielepic przebierając się w ubrania cywilne uciekali w kierunku południowym oddając  niedokończone umocnienia bez walki.

fot : ewakuacja ludności cywilnej

– wg. relacji p. Leszka Chmury 17 i 18 stycznia na stacji w Rudawie pojawił się transport wojska niemieckiego mającego obsadzić przygotowane umocnienia w okolicy Doliny Będkowskiej. Do zajęcia pozycji obronnych jednak nie doszło ponieważ kolumna niemiecka została ostrzelana przez wojska radzieckie i w rozproszeniu wycofała się z powrotem na południe. Była to jedna z nielicznych potyczek w okolicach Rudawy. Pojedynki artyleryjskie toczyły się w tym czasie w okolicach Krzeszowic, gdzie podczas odwrotu Niemcy wysadzili mosty na Miękince i Filipówce oraz podpalili tartak i browar.

– wieczorem 18 stycznia Niemcy wysadzili w powietrze magazyny amunicji w lesie tenczyńskim. Skutki tej eksplozji odczuwane były również w Krzeszowicach.

– 19 stycznia 1945 roku odziały 1 Frontu Ukraińskiego armii radzieckiej wkroczyły do Zabierzowa, Rudawy i Krzeszowic

 Dla wielu Polaków, walczących głównie w szeregach Armii Krajowej, wypędzenie Niemców nie oznaczało zakończenia walki o wolną Polskę. Wręcz przeciwnie, dopiero teraz walka nabierała dramatycznego charakteru i pochłonęła jeszcze wiele ofiar. Niestety, tak jak w 1939, tak i po konferencji w Jałcie 1945, roku nie mogliśmy liczyć na naszych zachodnich sojuszników. Powoli opadała „żelazna kurtyna”, a Polska znalazła się po wschodniej jej stronie. Jak zauważył podczas spotkania w Muzeum Historycznym prof. Andrzej Chwalba: „Po zakończeniu II wojny już nic nie było takie samo jak przed jej wybuchem”.

 Właściwie zaraz po zakończeniu działań wojennych rozpoczęto przywracanie okolicznego terenu do porządku. Przede wszystkim dotyczyło to pól uprawnych, które na skutek prowadzonych prac fortyfikacyjnych leżały odłogiem. Zasypywano okopy, usuwano prefabrykowane schrony tzw. „Kochbunkry”. Pozostawione materiały budowlane i elementy placów budowy zostały „zagospodarowane” przez miejscową ludność, a obiekty popadały w niepamięć. Większe obiekty betonowe zostały po wojnie zinwentaryzowane przez Wojsko Polskie, o czym świadczą zachowane jeszcze do dziś numery malowane na ścianach. Na stacji w Rudawie jeszcze długo po wojnie można było spotkać zgromadzone tam i przygotowane do umieszczenia w terenie elementy fortyfikacji takie jak schrony „kochbunker” czy wieże czołgowe do schronów typu Panzerstellung.

Tekst i foto: Jacek Stefański, Stowarzyszenie „Nasze Nielepice”

fot tytułowa oraz wew. : „Materiał pochodzi z serwisu www.audiovis.nac.gov.pl ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego”.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dla tych z Państwa którzy będą chcieli uzupełnić swoją wiedzę na temat fortyfikacji i historii miejscowości okolic: Zabierzowa, Rudawy, Krzeszowic polecam następujące strony www:

 www.naszenielepice.pl – strona Stowarzyszenia „Nasze Nielepice”

www.smzk.pl – strona aktywnie działającego w Krzeszowicach Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krzeszowickiej – wydawcy m.in. „Ziemi Krzeszowickiej”

www.zabierzow.gmina.pl – strona Gminy Zabierzów

www.jurajskiraj.pl – informator turystyczny projektu „Jurajski Raj w Gminie Zabierzów”

www.rawelin.org – strona Stowarzyszenia „Rawelin” – opiekuna schronów w Rudawie i Młynce

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.