wtorek, 10 wrzesień 2019 14:17

Pamiętajmy o żołnierzach niezłomnych (29) : Zbigniew Paliwoda

ŚP. PODPUŁKOWNIK ZBIGNIEW PALIWODA (1929 – 2016), ŻOŁNIERZ AK PS. „SOJKA”, PO 1945 R. W RUCHU OPORU ARMII KRAJOWEJ (ROAK) PS. „JUR”,  NAJMŁODSZY UCZESTNIK  AKCJI ODBICIA 64 WIĘZNIÓW Z WIĘZIENIA ŚW.  MICHAŁA W KRAKOWIE 18. 08.1946 R. POD DWÓDZTWEM JANA JANUSZA PS.  „SIEKIERA” , WIĘZIEŃ POLITYCZNY  OD 29. 09. 1946 do 30. 03.1947 R.

Zbigniewa Paliwoda,  syn Stanisławy i Leona urodził się w Krakowie 4.10. 1929 r. W czasie II wojny światowej  od października 1943 r. był żołnierzem Armii Krajowej (AK) pseudonim „Sojka” w  3 plutonie, 3 kompanii, 1 batalionu 12 pp AK Komenda Obwodu „Wieloryb” Bochnia. Pluton działał w miejscowościach: Łąkta Górna – Ujazd – Kamionna. Przed wyjazdem wpisał sobie lewą Kenkartę (niemiecki dowód osobisty), w której zmienił rok  urodzenia, tj. 1926 zamiast 1929 (pracując w wytwórni pieczątek u Jana Wedlińskiego  w Krakowie miał taką możliwość). Jego ojciec wszedł do Narodowej Organizacji Wojskowej – AK (d-ca Antoni Stronczak ps. „Latawiec”).

Zbigniew Paliwoda w 1992 r. napisał na maszynie swój życiorys, w którym m.in. czytamy: „…W styczniu 45 r. wracamy do Krakowa. Kolega Zdzisław Lisik ps. „Mściciel” przyjmuje mnie do ROAK. Otrzymuję ps. „Jur”. Na propozycję Lisika wstępuję do Służby Ochrony Kolei posługując się moją „lewą” kenkartą. Po dwunasto tygodniowym kursie, rozpoczynam służbę w SOK z początkiem kwietnia 45 r. w 2 kompanii lotnej. Zasięg działania ROAK – Komisja szybko wykonawcza – obejmuje miasto Kraków, pow. miechowski i częściowo pow. myślenicki. Pełnię funkcję łącznika z bojówkami w terenie, a służba w SOK bardzo mi to zadanie ułatwia. Jako sokista, oprócz licznych udziałów w konwojach, wyjazdach kurierskich, brałem udział w kwietniu 45 r. w przejmowaniu obiektów kolejowych w miarę zdobywania Wrocławia, w załodze pociągu pancernego operującego przeciw UPA w Bieszczadach, w osłonie Kasprowego Wierchu (październik 45 r.). Czesi chcą zniszczyć urządzenia kolei linowej. W grudniu 45 r. biorę udział w trzytygodniowej walce z UPA w obronie mostu kolejowego na Sanie w Starym Zagórzu. Po powrocie z Bieszczad otrzymuję stały przydział służbowy do Zakopanego. Nawiązuję kontakt z oddziałami „Ognia”. W maju 46 r. przybywa do Krakowa Jan Janusz „Siekiera”, d-ca oddziału „Ognia” wraz z żołnierzami i odtąd działamy razem. Od maja 46 r. jestem łącznikiem ze sztabem „Ognia”. Zostaję przez „Ognia” zaprzysiężony. W ROAK oprócz pełnienia funkcji łącznika, brałem udział w akcjach bojowych, a między innymi: - rozbicia więzienia św. Michała w Krakowie 18 sierpnia 46 r., - w walce z MO i ORMO w Górach Miechowskich 7 września 46 r., - w odbiciu rannych żołnierzy „Ognia” ze szpitala św. Łazarza w Krakowie, - w walce UB na Plantach Dietlowskich w Krakowie 28 września 46 r. 26 sierpnia 46 r. zostałem ranny w prawe kolano na ul. Rzeźniczej w Krakowie.

 29 września 46 r. zostałem aresztowany. W moim mieszkaniu UB znalazło skład broni. W czasie rewizji kolega zranił funkcjonariusza UB w wyniku czego aresztowana została mama, a UB zabrało mieszkanie wraz z całym wyposażeniem. Ojciec uniknął aresztowania. Ujawnił się w marcu 47 r. z oddziałem „Salwy”. Przetrzymałem śledztwo w WUBP na Placu Inwalidów w Krakowie. W procesie „Siekiery” w styczniu 47 r. zostałem uniewinniony. Fakt, że ojciec nie został aresztowany – umożliwił mi obronę. Zamiast zwolnienia umieszczono mnie w celi śmierci. Z więzienia zostałem zwolniony 30 marca 47 r.(…) Od czerwca 1985 r. jestem rencistą I grupy inwalidzkiej. W r. 1988 ZW ZBOWID w Krakowie uznał mi działalność okupacyjną tylko w 12 pp.”

Po zmianach w Polsce, po 1989 r. Zbigniew Paliwoda jako członek Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego w Krakowie zajmował się spawami kombatantów,  uczestniczył w przywracaniu pamięci o żołnierzach powojennego podziemia. Brał udział w spotkaniach z młodzieżą. Dzielił się swoimi doświadczeniami w walce z władzą ludową, z uczestnikami rajdów  szlakami Żołnierzy Wyklętych majora Józefa Kurasia „Ognia”. W 2014 r. został uhonorowany przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie nagrodą „Świadek Historii”, a rok później   „Sygnetem Niepodległości”. W 2015 r. został odznaczony przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.  Wręczenie odznaczenia miało miejscu w jego domu   w Mogilanach.

 Zbigniew Paliwoda  zmarł 20. 12.2016 r. w Krakowie. Przez zamianę jego ciała z innym, spopielenie, pochowano go w innym grobie. W tej  spawie toczyło się prokuratorskie dochodzenie zakończone ustaleniem winnych tej haniebnej sytuacji. Sprawa została zakończona ekshumacją prochów i uroczystym pochowaniem ich w rodzinnym grobie na cmentarzu w  Krakowie - Batowicach.

Zbigniew Paliwoda  pozostawił po sobie żonę,  dwóch synów, dwoje wnuków, zamieszkałych w Przebieczanach. Na cmentarzu komunalnym w Wieliczce jest grobowiec  rodziny od strony  Leona Paliwody, ojca Zbigniewa.

 27.12. 2016 r. major Zbigniew Paliwoda został mianowany pośmiertnie przez Ministra Obrony Narodowej Antoniego Maciarewicza na stopień podpułkownika.

Dziękuję Pani Małgorzacie Paliwoda i jej synowi Wojciechowi za pomoc w opracowaniu niniejszego artykułu, udostępnienie fotografii i książki autorstwa Stanisława Piwowarskiego, Jacka Salwińskiego pt. „Rozbicie więzienia św. Michała w Krakowie 18. VIII. 1946”,   (Kraków 1997.)

Opracowała Jadwiga Duda

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.