piątek, 18 październik 2019 15:25

Chrzanów : Historia we wspomnieniach cz.21:Kopalnia Janina, cz. VI

Jak w Libiążu obchodzono w 1933 roku 250 rocznicę bitwy pod Wiedniem.

 W V części historii Kopalni Janina, opublikowanej we wcześniejszym numerze „Głosu Chrzanowskiego”, wspomniany był jeden z wielu Związków Zawodowych, działających na kopalni, który w 1933 roku zrobił składkę na libiąską uroczystość poświęcenia pomnika z okazji 250-lecia odsieczy Wiednia. Inne związki górnicze i niegórnicze (patriotyczne, religijne, szkolne, sportowe), działające w Libiążu, zrobiły podobnie.Ta libiąska uroczystość i pomnik miały przypominać libiążanom zwycięską bitwę z Turkami pod Wiedniem, która dzięki Janowi III Sobieskiemu uratowała chrześcijańską Europę od „zalania” przez islam. Niestety, o tym patriotycznym wydarzeniu z września 1933 roku mało kto już w Libiążu pamięta…

A jak wyglądała ta uroczystość? Kilka dni wcześniej członkowie Związku Strzeleckiego ze skały przy Grabiczce przetransportowali kamienny pomnik. W rocznicę bitwy pod Wiedniem, w przepełnionym kościele odbyła się Msza Święta, a po niej, przy dźwiękach orkiestry dętej był przemarsz w pochodzie różnych organizacji, stowarzyszeń, związków i młodzieży szkolnej. Pochód szedł ku szkole (dziś jest to budynek Urzędu Miejskiego), by tam dokonać uroczystego odsłonięcia pomnika. Tuż za „Wiarusem”, naprzeciwko szkoły, stał (i stoi tam do dziś) dom, do którego wychodzi się po schodach, a na górze z lewej strony znajduje się mała kapliczka św. Antoniego. Na te właśnie schody weszli wówczas dostojnicy wojskowi, przedstawiciele gminy i dyrekcji kopalni. Gdy pochód się zatrzymał, niektórzy z nich wygłosili mowę o cudzie dokonanym przez Jana III Sobieskiego, który uratował chrześcijańską Europę przed Turkami. Następnie wszyscy podeszli do pomnika. Został on wtedy uroczyście odsłonięty, a ksiądz Flasiński pokropił go święconą wodą. Na koniec przedstawiciele różnych organizacji zostali zaproszeni do restauracji u Nowaka na imprezę przy muzyce i dobrym poczęstunku.

Niestety Niemcy w 1941 roku ten kamienny pomnik usunęli. Po wojnie przez przypadek został odkopany w ziemi i po pewnym czasie postawiony obok szkoły przy poczcie.

Na początku lat trzydziestych XX wieku w Libiążu Małym nauczyciel, Ferdynand Balon założył i prowadził Związek Strzelecki. Po wojnie był prześladowany, maltretowany i przesłuchiwany w nowotarskim UB, ponieważ został uznany za osobę niebezpieczną dla ludowego państwa. To wszystko źle odbiło się na jego zdrowiu - doprowadziło bowiem do zawału serca. Ferdynand Balon zmarł 17 czerwca 1949 roku, mając zaledwie 50 lat… Został pochowany na rabczańskim cmentarzu parafialnym przy ulicy Orkana. O tym bohaterze napisany został artykuł, opublikowany w „Wiadomościach Rabczańskich” (nr 22 z grudnia 1991 r.), z którego czerpałem informacje.

W okresie międzywojennym na Kopalni było kilka związków, które podlegały zarządom różnych stowarzyszeń, jak: C.Z.G., Chadecja, Strzelec, P.P.S. prawica, P.P.S. lewica i Frakcja Rewolucyjna, która działała nielegalnie. Te związki górnicze należały pod różne Główne Zarządy m.in. Główny Zarząd U. P. i P., U.P.U., P.Z.Z.P.Z.i H.,mające odległe od siebie siedziby: w Ostrowcu Świętokrzyskim, Wieliczce, Krakowie, Sosnowcu.

Wiesław Koneczny

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.