O przygodzie jaka mogłaby spotkać tam wychodzącego napiszę raczej krótko. Otóż taki ktoś, wychodząc za potrzebą mógł czasami wrócić dopiero drugiego dnia.

Dział: Historia

Okazało się, że mamy się przenieść do budynku Pana Popiela zamieszkałego w Ławach, a będącego właścicielem narożnego budynku w Kazimierzy Wielkiej przy rondzie na ulicy pierwszego Maja.

Dział: Historia

W tym pomieszczeniu było tak ciasno, że po ustawieniu szaf, biurek i krzeseł przechodząc musieliśmy się ocierać o siebie. Były to najgorsze warunki do pracy jakie miałem aż do odejścia na emeryturę. W Donosach mieliśmy chociaż kącik czystości i ubikację na polu, a tu i tego nie było.

Dział: Historia
Strona 1 z 9