Widocznie władze gminne i rada gminy uznała mnie za człowieka najbardziej ciepłego, miłego, uczynnego, niekłótliwego i zdecydowały, że ja najbardziej nadaję się na to stanowisko i będę godził zwaśnione strony. I tak też było, skoro mi zaufano, to niech tak będzie i prowadziłem spotkania pojednawcze, w kilku przypadkach doprowadzając do pogodzenia stron.

Dział: Historia

W 1976 roku zostałem wybrany do Zarządu Miejsko – Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Kazimierzy Wielkiej i tam powierzono mi funkcję skarbnika, oczywiście społeczną, którą pełniłem przez trzydzieści lat to jest do roku 2006, kiedy to rok wcześniej odszedłem na emeryturę.

Dział: Historia
Strona 1 z 62