piątek, 04 październik 2019 10:20

Młodzi ludzie a wybory

Napisane przez Aleksandra Kot, Młodzi Nowocześni

Trudno zapomnieć o zbliżających się wyborach - przypominają o nich plakaty wyborcze, spoty, piosenki wyborcze i wręczane na ulicach ulotki. Niestety, mimo to, wiele Polaków nie uda się do urn 13 października. Wśród tych, którzy rezygnują z głosowania często są młodzi ludzie.

Wydawać by się mogło, że od dawna nie widzieliśmy tylu nastolatków zaangażowanych politycznie - to głównie przez młode osoby organizowane i zdominowane były strajki klimatyczne czy marsze równości. Nie odzwierciedla tego jednak frekwencja wyborcza, która bywa wyjątkowo niska w tej grupie - 27 procent w wyborach do Parlamentu Europejskiego i 37 procent w wyborach samorządowych. Uważam jednak, że niekoniecznie jest ona spowodowana brakiem zainteresowania polityką. Młodzi ludzie potrafią wykazać się ogromnym zaangażowaniem i entuzjazmem, jeśli inicjatywa dotyczy czegoś, co ich rzeczywiście interesuje. Wydaje się, że udział w wyborach jest mniej atrakcyjną formą partycypacji politycznej. Wrzucenie kartki do urny wyborczej nie jest już tym samym, co udział w wydarzeniu. Nie jest to oczywiście stan idealny - dobrze byłoby, gdyby młodzi ludzie z takim samym entuzjazmem brali udział w wyborach. Duże kampanie społeczne mające zachęcać do głosowania często nie są dopasowane do młodych wyborców i nierzadko - mało udane. Taka była akcja “Nie świruj, idź na wybory”, krytykowana za stygmatyzujące żarty przez wiele osób - od polityków Prawa i Sprawiedliwości po Rzecznika Praw Obywatelskich. Powiewem świeżości jest akcja “Olśnienie”, popierana przez znanych i bliskich młodym ludziom artystów. Akcja prowadzona jest głównie na Instagramie - oprócz zdjęć i haseł, które znacznie bardziej trafiają do młodszych wyborców, znajdują się też tam np. informacje o tym, jak głosować poza miejscem zamieszkania.

Oczywiście, kilka plakatów ze zdjęciem znanej twarzy nie sprawi, że miliony dwudziestolatków ruszą do urn. Jednak liczy się każdy głos, każda osoba, która zostanie przekonana do tego, by 13 października pójść na wybory. Dlatego przypominajmy - i sobie, i innym, by nie brać możliwości głosowania w demokratycznym kraju za pewnik.

Aleksandra Kot, Młodzi Nowocześni

Niniejszy felieton prezentuje poglądy autora i może lecz nie musi być zbieżny z poglądami redakcji.