poniedziałek, 10 grudzień 2018 16:20

„Człowieku kochany (…) proszę o zwrot”. Cały Kraków szuka skradzionych klocków

Napisała

To nie były zwykłe klocki. To były klocki chłopczyka chorego na Zespół Aspergera. Zginęły 7 grudnia. Dziś szuka ich cały Kraków.

W piątek na klatce schodowej bloku przy ulicy Łużyckiej 65 w Krakowie, ktoś zabrał siatkę ze starymi klockami lego. Klocki znajdowały się w papierowej torbie z Leroy Merlin'a. W środku znajdowały się m.in. klocki ze zbudowaną fortecą na dużej płycie Lego, dużo różnych ludzików Star Wars i innych klocków, metalowe pudełko na kanapki Star Wars oraz pasta do zębów Vicco. O kradzieży na Facebooku’u poinformowała matka chłopczyka.

- Człowieku kochany, ja rozumiem okazja czyni złodzieja, ale apeluję do Twojego sumienia i bardzo, ale to bardzo proszę o zwrot. To są klocki dziecka z Zespołem Aspergera, które zostały u babci, na które czekał, jak na zbawienie i płakał za nimi codziennie, coś na czego punkcie ma fisia, zna każdą jedną część, która była w tej siatce, tego się nie da odkupić, to są ludziki zbierane od lat, jego ulubione i najważniejsze części!! Jeszcze nie wie, że zginęły, na razie myśli, że tata zapomniał zabrać od babci, co już jest dla nas mega dramatem...* – opisuje pani Jowita Wielgus.

Matka chłopca oferuje złodziejowi, że odkupi skradzione klocki. - Jeśli Ci wstyd, nie chcesz się ujawniać - podrzuć na klatkę po prostu z numerem telefonu tym lub tym z ogłoszenia z klatki, nie będziemy wyciągać żadnych konsekwencji, jedyne na czym nam zależy to na odzyskaniu tych klocków!!!* – dodaje pani Jowita.

* - zachowaliśmy oryginalną pisownię 

Aleksandra Bieniek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.