niedziela, 16 czerwiec 2019 18:39

O krok od tragedii. Jechał tirem slalomem po A4

Napisał

Kierowca tira był tak pijany, że jadąc po autostradzie A4 nie mógł utrzymać prawidłowego toru jazdy i poruszał się slalomem. Po zatrzymaniu okazało się, że to Ukrainiec.  „Zakaz wjazdu do Polski. Oczywiście po odbyciu kary więzienia” - komentują internauci.

Wszystko rozegrało się w niedzielę (16 czerwca) rano - około godziny 9:30. Do Dyżurnego Komisariatu Autostradowego Policji wpłynęła informacja o jadącym autostradą A4 od Rzeszowa w kierunku Katowic pojeździe ciężarowym, którego kierujący porusza się slalomem i może kierować w stanie nietrzeźwości.

W patrol za w/w pojazdem radiowozem nieoznakowanym udała się załoga KAP będąca w stałej łączności telefonicznej ze zgłaszającym poruszającym się za tym pojazdem.

Będąc za węzłem Bieżanów załoga KAP zauważyła pojazd Renault wraz z naczepą poruszający się środkowym pasem ruchu. Kierujący zespołem pojazdów Renault z naczepą nie mógł utrzymać prawidłowego toru jazdy i poruszał się slalomem. Sytuacja wyglądała na niebezpieczną, dlatego policjanci podjęli próbę zatrzymania kierującego do kontroli drogowej.

To jednak okazało się nie takie proste - kierowca  nie reagował na sygnały dźwiękowe oraz błyskowe. Dopiero po pewnym czasie udało się go zatrzymać na pasie awaryjnym.

Jak okazało się kierującym pojazdem okazał się być obywatel Ukrainy, który tuż po zatrzymaniu stawiał opór i był agresywny w stosunku do policjantów. W toku dalszych czynności poddano go badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wydmuchał 1,38 mg/l, czyli prawie 3 promile!

Kierującemu zatrzymano prawo jazdy za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Zespół pojazdów został odholowany z autostrady i zabezpieczony na parkingu strzeżonym. Kierującego zatrzymano i sporządzono materiały do dalszego postępowania sądowego w tej sprawie.

info: asp. Mariusz Mosz, Komisariat Autostradowy Policji w Krakowie

(red)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.