Bieńczyce, Bieżanów, Bronowice, Czyżyny, Dębniki, Krowodrza, Łagiewniki, Mistrzejowice, Nowa Huta, Podgórze, Prądnik Biały, Prądnik Czerwony, Swoszowice

Z Grechutą i Rodowicz szczyty. Z Falkiem „pełny tłusty kotlet” Wyróżniony

Z Grechutą i Rodowicz szczyty. Z Falkiem „pełny tłusty kotlet”

Zdobył właśnie prestiżową Nagrodę Miasta Krakowa za 2017 r. Jest jednym z najbardziej znanych kompozytorów muzyki filmowej i rozrywkowej. W ciągu ostatnich kilku dekad nie było chyba wybitnego polskiego wokalisty, z którym by nie współpracował. Tworzył też ścieżki dźwiękowe do kultowych filmów, takich jak „Wodzirej” czy „Pułkownik Kwiatkowski”. Jan Kanty Pawluśkiewicz.

Brakuje panu czasów współpracy z Markiem Grechutą i „Szalonej lokomotywy”?

W najmniejszym stopniu. Jeżeli brakowałoby mi tego czasu współcześnie to znaczyłoby, że coś niedobrego się dzieje z moją umysłowością. Tęsknić za czasami sprzed dziesiątków lat, kiedy zarówno mój warsztat kompozytorski, jak i wyobraźnia były mniej rozwinięte – to by było coś niepokojącego psycho-fizycznie.

Natomiast – mówiąc już bardziej serio – to był znakomity czas, bardzo twórczy dla mnie i Marka. „Szaloną lokomotywę” pisaliśmy po wcześniejszym, dwuletnim rozstaniu (zaznaczę, że rozstaliśmy się na moje życzenie. Widocznie wcześniej przesadnie nacieszyliśmy się sobą). To więc było ważne zejście się.

„Szalona lokomotywa” swego czasu wywołała zdumienie nie tylko w Polsce. Nasz kolega, Janek Sawka, który robił do niej okładkę, puszczał to w Nowym Jorku zespołom dla których pracował, m. in. chłopakom z Greatful Dead [kultowa hippisowska i bardzo nowatorska na tamte czasy kapela – dop. red.], oni się bardzo zdziwili, że coś takiego mogło powstać.

W przeszłości pracował pan z wieloma wybitnymi artystami polskiej sceny, m. in. z Markiem Grechutą, , Marylą Rodowicz, Grzegorzem Turnauem. Z którą z tych osób pracowało się panu najlepiej?

To są bardzo różne osobowości. Marek był nie tylko fenomnalnym wykonawcą, ale także autorem dziesiątek piosenek – zarówno cieszących się popularnością przebojów, jak i innych wspaniałych utworów, a zrobienie czegoś takiego , jak „Korowód” to przez dziesiątki lat można zazdrościć. Podziwiam go, imponował mi erudycją, znajomością poezji, jego osobowość była fascynująca. I nie mówię tego z przesadą. Był niesłychanie uzdolniony nie tylko muzycznie i poetycko (słowo czuł znakomicie), był także wspaniałym rysownikiem i, malarzem. Bardzo skomplikowana osobowość, ale także niezwykle twórcza przez dziesiątki lat.

Z kolei Maryla Rodowicz – to była rozkosz współpracy. Niesłychanie zdyscyplinowana dziewczyna o ogromnym potencjale i żywiołowości (dlatego tak świetnie się sprawdziła w „Szalonej lokomotywie”). Mogę o niej powiedzieć dużo dobrych rzeczy, ale nie chciałbym, żeby to znowu wyglądało na lukier. W każdym razie była marzeniem, jeżeli chodzi o pracowanie z nią. Niezwykle odpowiedzialna, co się w show biznesie dość rzadko zdarza.

Grzegorz Turnau jest pokoleniem młodszym. Jak sam przyznał interesował się twórczością moją i Marka, zawsze mu się podobała. Jest dojrzałym artystą, zupełnie oryginalnym, ja sam nie dostrzegam nawet śladu jakichś spojrzeń w kierunku naszych rzeczy. Mimo to stale podkreśla, że to, co myśmy robili skłoniło go do tego by to w jakimś sensie kontynuować.

Więc jeżeli się pan spodziewał, że jeśli chodzi o osobowości powyższych twórców powiem coś w stylu „Ten to super, a ten do du…”, no to muszę pana rozczarować [śmiech]. Każda z tych postaci – choć są tak odmienne – była/jest niezwykle twórcza.

Wspomniał pan o erudycji Grechuty. Nie trudno zauważyć, że pana muzyka bardzo często opiera się o bardzo ambitne rzeczy – filozofię, poezję. Nie kusiło pana w którymś momencie kariery by pójść w coś bardziej „przystępnego”, bardziej „dla mas”?

Wie pan, nie ciągnęło mnie. Aczkolwiek mnie wciągnęło [śmiech]. Ponieważ kiedyś napisałem muzykę do filmu Feliksa Falka „Wodzirej”. I zamówienie było proste – należało zrobić knajpową muzykę. Więc po tych ambitnych rzeczach, które zrobiliśmy z Markiem do tekstów Leśmiana, Tuwima, Wyspiańskiego, rzeczach, które były z granic awangardy poetyckiej, a tu raptem, że tak to nazwę, „pełny, tłusty kotlet”. Knajpowa muzyka, która swoją drogą szybko zyskała uznanie pewnego słynnego londyńskiego producenta, który zakupił do niej prawa autorskie. Moja ambitna twórczość niestety już go nie zainteresowała, ale „knajpa” tak [śmiech].

Z jednej strony było to więc takie estetyczne poniżenie,. Ale w filmie tak czasem bywa, że się wchodzi w takie współprace, bo ma się zaufanie do reżysera. A knajpiana muzyka, dobrze zagrana.. cóż teraz to się nazywa muzyką klubową. To tylko zmiana nazwy.

Robił pan często mocno awangardowe rzeczy. Jaka jest w pana odczuciu najdziwniejsza rzecz, jaką pan zrobił?

Zrobiłem kilka dziwnych rzeczy na małą skalę, w filmach, które robiłem z Tomaszem Zygadło. Troszkę balansowałem na granicach awangardy współpracując z Kazimierzem Kutzem. Natomiast… czy pan jest odporny na obsceniczne wyrazy? Tak? Więc dobrze: mam wrażenie, że to co pokazałem kilka tygodni temu na koncercie w ICE w Krakowie, czyli „Pieśni doliny Jozefata” to przebiło wszystko. Jeśli by mnie pan zapytał o rzeczy dziwne przed tym wydarzeniem, to pewnie nie byłoby mi tak prosto jak teraz…

W każdym razie mój bliski kolega, niemalże przyjaciel, który jest wybitnym realizatorem dźwięku, po tym koncercie powiedział mi: „Janek powiedz mi, jak to jest w twej głowie – że ty z jednej strony układasz takie piękne melodie, którymi tak uwodzisz, wzruszasz, innym razem jesteś taki liryczny… a tu raptem taki pierdolony jazgot” (potem gdy do tego wracaliśmy, to skróciliśmy to do „pi-dżej”). Człowiek po czymś takim odczuwa satysfakcję niepodważalną, dlatego, że raz: wie, że nie idzie utartą ścieżką, dwa: nie gryzie swego ogona.

Uważam, że „Pieśni doliny Jozefata” są zaprzeczeniem mojego dotychczasowego smaku, czy też moich skłonności kompozycyjnych, więc zadziwiam. W związku z tym ludzie nie biją braw na stojąco, nie bisujemy. Aczkolwiek domyślam się, że jest to kwestia czasu.

Dodam panu epilog a propos „Pieśni doliny Jozefata”: pewien bardzo znany autor tekstów (niestety nie mogę po nazwisku go wymienić) skromnie podszedł do mnie po tym koncercie „pi-dżej” i powiedział: „Wiesz Janek, przyznam, że to mi się nie podoba kompletnie…”. Odpowiedziałem mu: „Słuchaj, ty się nie przejmuj – do wszystkiego trzeba dorosnąć”.

Rozmawiał Manuel Langer

Foto: UM Kraków

Powrót na górę
  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA

może Cię zainteresować

Głos Bielski

Wypadek w bielskim warsztacie samochodowym. 7-letnia dziewczynka została oskalpowana

04 lipiec, 2018 | Wyświetleń:8237

Wczoraj 3 lipca br.w godzinach popołudniowych, w bielskim warsztacie samochodowym podnośnik hydrauliczny wciągnął włosy 7-latki...

Głos Podhalański

Dwie ofiary śmiertelne na nowotarskiej drodze

29 czerwiec, 2018 | Wyświetleń:4758

28 czerwca br. około godziny 22:30 na DK7 pomiędzy Chyżnem, a Jabłonką, czołowo zderzyły się...

Głos Wadowicki

W Rzykach kosiarka pocięła człowieka na kawałki. Żył?

18 czerwiec, 2018 | Wyświetleń:4469

Do makabrycznego wypadku doszło w ubiegłą sobotę, 9 czerwca br., w czasie prac polowych w przysiółku...

Głos Podhalański

Uciekali przed policją, uderzyli w drzewo i wpadli do rzeki. Trójka nastolatków nie żyje

25 czerwiec, 2018 | Wyświetleń:4296

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Młodzi ludzie - 16-latka i dwóje...

Głos Beskidzki

Wypadek w Skawicy. Jedna osoba nie żyje, druga walczy o życie.

14 lipiec, 2018 | Wyświetleń:3756

Jednak osoba zginęła, a druga jest ciężko ranna na skutek wypadku, do którego doszło dziś...

Głos Mielecki

Mielczanie podnieśli głowy i odrobili lekcje - nikt nie jest w stanie zatrzymać tego rozpędzonego pociągu

22 czerwiec, 2018 | Wyświetleń:2894

Rozmowa z Piotrem Kozubem, administratorem i założycielem liczącej ponad 19 tysięcy członków grupy na Facebooku...

Głos Podkrakowski

Pożar składowiska w Skawinie!

16 czerwiec, 2018 | Wyświetleń:2404

Płonęło kolejne składowisko. Tym razem w Skawinie. Na szczęście strażakom udało się opanować sytuację. Trwa...

Głos Krakowski

Tragiczny wypadek na Kobierzyńskiej. Nie żyje taksówkarz

08 lipiec, 2018 | Wyświetleń:2202

Dzisiaj koło południa doszło do tragicznego w skutkach wypadku.

Głos Wielicki

Marihuana w lesie. Policjanci znaleźli 6 ukrytych plantacji

11 lipiec, 2018 | Wyświetleń:2148

Policjanci z wielickiej Komendy wspólnie z funkcjonariuszami wydziału do walki z przestępczością narkotykową Komendy Wojewódzkiej...

Głos Podkrakowski

Ewakuacja w Mogilanach - zagrożenie wybuchem

09 lipiec, 2018 | Wyświetleń:2127

Przed godziną 9 na terenie Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów w Mogilanach, samochód podczas manewrów uszkodził...

Głos Żywiecki

Wojciechowska zbiera cięgi. Żywiec Zdrój strzela sobie w kolano?

18 czerwiec, 2018 | Wyświetleń:1946

Martyna Wojciechowska, znana podróżniczka i dziennikarka została ambasadorką kampanii „Po stronie natury” producenta wody Żywiec...

Głos Oświęcimski

Grojec. Wypadek karetki pogotowia - są ranni

07 lipiec, 2018 | Wyświetleń:1735

5 lipca br. o godzinie 19.50 w Grojcu na ulicy Beskidzkiej doszło do wypadku drogowego.