wtorek, 16 lipiec 2019 15:26

Rafał Sonik wygrał „azjatycki Dakar”

Napisał

Wyruszyli 10 dni temu z Irkucka nad jeziorem Bajkał i po przejechaniu 5000 kilometrów dotarli do Dunhuang w Chinach, w prowincji Gansu. Kiedyś kluczowej stacji na jedwabnym szlaku. Tak wyglądała trasa tegorocznego rajdu Silk Way Rally. Pierwszy na mecie zameldował się Rafał Sonik.

– Ścigałem się już w kilkunastu krajach świata, ale jeszcze nigdy nie miałem okazji rywalizować na Dalekim Wschodzie. Po ponad 20 latach doświadczeń sportowych i dziesięciu latach na licznych pustyniach świata myślę, że dam sobie radę. Myślę, że organizator miał ambicję zrobić drugi Dakar, a ponieważ w tym roku nie startowałem w Peru, właśnie tak podchodzę do Silk Way Rally – mówił przed startem Rafał Sonik.

I dał radę!

- Dotarłem jako pierwszy do Dunhuang – mety Jedwabnego Szlaku i zwyciężyliśmy Silk Way Rally!! Nie mocą silnika, a głową! Taktyką i świetnym przygotowaniem drużyny! - napisał w mediach społecznościowych zwycięzca rajdu Dakar i sześciokrotny zdobywca Pucharu Świata FIM. - Magazynowaliśmy energię i sen, tak aby przetrwać te dziesięć dni. Wygrywa się tylko wtedy, kiedy udaje się zachować trzeźwy umysł, mimo upału, kurzu i zmęczenia. Otrzymałem przywilej bycia pierwszym polskim quadowcem w tej części Syberii, Mongolii, a następnie Gobi i chciałem go uszanować kończąc zmagania z dobrym wynikiem! – dodał Rafał Sonik

Linię mety w Dunhuang przekroczyło 77 pojazdów: 22 motocykle i quady, 12 ciężarówek, 43 samochody.

Po zwycięstwie w Silk Way Rally Rafał Sonik został liderem Pucharu Świata. Ma 9 punktów przewagi na Rosjaninem Aleksandrem Maksimow i 23 punkty na Fahadem Al-Mussalamem z Kuwejtu. Przed nim jeszcze starty w Chile oraz Maroko.

fot: Facebook Rafał Sonik

(red)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.