piątek, 02 sierpień 2019 11:06

,,Podatek Ziobry”

Napisał

Użytkowanie wieczyste lokali mieszkalnych powoli odchodzi do przeszłości. Wiele osób decyduje się jednorazowo zapłacić za przekształcenie nieruchomości. Jest to jednak dopiero początek wydatków. Załatwienie prostych formalności związanych z wykreślaniem roszczenia zostało obłożone horrendalnymi opłatami sądowymi. Świeżo upieczeni właściciele muszą często zapłacić wielokrotnie więcej państwu niż samorządowi, do którego wcześniej należał grunt. Mieszkańcy zostali obciążeni swoistym ,,podatkiem Ziobry”.

Zmiana użytkowania wieczystego we własność dokonuje się automatycznie. Sąd nie pobiera opłaty za samo przekształcenie. Jednak przy okazji przeprowadzania operacji, w księgach wieczystych wpisywane jest roszczenie. Nowi właściciele muszą wnieść opłatę, która zastępuje dotychczasową należność za użytkowanie wieczyste. Płatności można dokonać jednorazowo lub w dwudziestu rocznych ratach. Środki zasilają budżet samorządu, do którego wcześniej należał grunt. Gdy od razu ureguluje się całą należność to można uzyskać sporą bonifikatę. Opłata zazwyczaj nie stanowi dużego obciążenia dla portfela. Czasem kwota rzędu 100 czy 200 złotych wystarczy żeby poczuć, że jest się już w pełni ,,na swoim”. Nie jest to jednak koniec formalności. A wielu przypadkach wydatki dopiero się zaczynają

Po dokonaniu całej wpłaty trzeba postarać się w sądzie o wykreślenie roszczenia  I tu zaczynają się schody. Załatwienie prostej formalności może kosztować wiele razy więcej niż samo przekształcenie nieruchomości. Usunięcie obciążenia wiąże się z wydatkiem 250 złotych za każdy wpis. Problem polega na tym, że roszczenie jest zapisywanej osobo dla każdego udziału i wyodrębnionego lokalu. Czyli jeżeli ktoś ma założoną oddzielną księgę na mieszkanie, piwnicę i garaż to opłatę musi przemnożyć razy trzy. A gdy współwłaścicieli jest więcej kwota ulega proporcjonalnemu zwiększeniu. W efekcie ,,podatek Ziobry” może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Co ciekawe wykreślenie ,,zwykłej” hipoteki kosztuje tylko 100 złotych. A w standardowej sytuacji opłata dotyczy zazwyczaj całej nieruchomości. Mimo, że procedura wykreślenia roszczenia jest duża prostsza. Partia rządząca uznała, że w przypadku przekształceń należy stawkę zwielokrotnić. Kwota została na sztywno zapisania w ustawie przyjętej przez Sejm w lipcu zeszłego roku.

Można próbować uniknąć ,,podatku Ziobry” wpłacają opłatę jednorazową szybko po otrzymaniu zaświadczenia o przekształceniu nieruchomości. Wtedy trzeba od razu napisać do sądu że nie ma podstaw do wpisywania roszczenia. Jest to jednak walka, którą ciężko wygrać. Na dzienniku podawczym ksiąg wieczystych urzędnicy sądowi próbują zniechęcić do składania takich pism. Mieszkańcy mojej dzielnicy skarzą się, że dochodziło do sytuacji, w których pod błahym pretekstem starano się uniemożliwić wniesienie podania. Mimo, że sąd ma obowiązek przyjąć i rozpatrzyć absolutnie każdy wniosek. A rolą dziennika podawczego nie jest merytoryczna ocena kierowanych pism. W jednym z przypadków poskutkowała dopiero groźba złożenia skargi.

Władze lokalne ponoszą największe koszty, a strumień pieniędzy idzie do kasy Ministerstwa Sprawiedliwości. Wysokość ,,podatku Zbiory” jest zupełnie nieproporcjonalna do nakładów jakie musi ponieść sąd. Politycy partii rządzącej zwietrzyli okazję do obłożenia wysoką opłatą sporej rzeszy osób. Rosną kolejki w sądach. Wydłuża się czas rozpatrywania spraw. Ciekawe na co przeznaczane są olbrzymie pieniądze pochodzące z wpłat?

Krzysztof Kwarciak, radny dzielnicowy oraz działacz społeczny

Krzysztof Kwarciak - Radny dzielnicowy

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.