Kontratak Koterby i rekcja ratusza Wyróżniony

Elżbieta Koterba wydała wczoraj na Facebooku oświadczenie, w którym odniosła się do sprawy jej odwołania z funkcji wiceprezydenta po tym jak spółka powiązana z jej rodziną wygrała koordynowany przez ratusz przetarg na budowę rządowego osiedla na Klinach:

"Od ośmiu ostatnich lat, z odpowiednim temu poświęceniem, pełniłam urząd Zastępcy Prezydenta ds. Rozwoju Miasta Krakowa. Przez ten czas lojalnie wypełniałam obowiązki wobec mieszkańców Krakowa i Prezydenta, traktując swoją pracę jako misję.

Z olbrzymim zaskoczeniem przyjęłam więc wiadomość o moim odwołaniu. Z dwóch powodów. Przede wszystkim zaskoczona jestem formą tego, w jaki sposób dowiedziałam się o dotyczącej mnie decyzji Prezydenta Miasta. Wiadomość ta dotarła do mnie wyłącznie za pośrednictwem mediów, podczas urlopu. Nikt z przedstawicieli Prezydenta, nie poinformował mnie o tym bezpośrednio.

Z uzasadnieniem decyzji się nie zgadzam. Należy bowiem wiedzieć, że zorganizowany przy wsparciu Stowarzyszenia Architektów Polskich na zlecenie Banku Gospodarstwa Krajowego i Nieruchomości, z udziałem sędziów SARP i przedstawicieli Urzędy Miasta Krakowa konkurs, trwa od maja tego roku. Jego formuła zaś – zakładająca pełną jawność podmiotów biorących udział w rokowaniach – sprawia, że członkowie jury podczas organizowanych rozmów warsztatowych – twarzą w twarz - bezpośrednio, dwukrotnie rozmawiali z każdym z pięciu zespołów konkursowych, w pełnym ich składzie. Takie rozmowy z zespołem konsorcjum Andrzeja M. Chołdzyńskiego, które współtworzy m.in. Biuro Rozwoju Krakowa S.A, a którego prezesem jest mój syn Sebastian Chwedeczko, również miały miejsce.

Należy przy tym podkreślić, iż prowadzącymi owe rozmowy konkursowe ze strony jury byli m.in. przedstawiciele UMK: Iwona Król, Z-ca dyr.. ds. Inwestycji w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu, Piotr Kempf, dyr. Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie i jego reprezentanci oraz Tomasz Bobrowski, Główny Architekt Miasta. Taka forma, w odróżnieniu od tradycyjnych konkursów anonimowych, wyklucza tajność rokowań. Osobiście nie uczestniczyłam w jakichkolwiek pracach związanych z konkursem. Nie jestem również sygnatariuszem porozumienia zawartego między Urzędem Miasta a BGKiN.

Sam zaś konkurs i jego rozstrzygnięcie - w formie ogólnie zarysowanej koncepcji projektowej - nie gwarantuje jego zwycięzcom realizacji inwestycji. Strony bowiem przystąpią dopiero do negocjacji kontraktu w składzie, który nie jest w obecnej chwili do jednoznacznego stwierdzenia. Na oficjalnej konferencji prasowej towarzyszącej ogłoszeniu wyników konkursu, Grzegorz Muszyński, Członek Zarządu BGKiN podkreślił wyraźnie w obecności krakowskich mediów, iż wszystkie pięć zespołów biorących udział w konkursie, ma szanse na podjęcie zlecenia w zakresie objętym niniejszym konkursem.

W świetle tych faktów, które dotąd nie zostały podane wyraźnie do publicznej wiadomości, decyzję Prezydenta odbieram jako bezpodstawną, zaś sposób jej obwieszczenia jako krzywdzący".

Na oświadczenie Koterby dziś rano odpowiedział ratusz (ustami Moniki Chylaszek, która jest rzecznikiem prezydenta Majchrowskiego):

"W sprawie rządowego osiedla na Klinach, decyzje miasta muszą być podejmowane w sposób nie budzący żadnych wątpliwości mieszkańców, zaniepokojonych realizacją tak dużego projektu. Równocześnie miasto nie podważa transparentności przeprowadzonego przez inwestora konkursu architektonicznego, przyjmując do wiadomości decyzję jury.

Plany budowy rządowego osiedla na Klinach od początku wzbudzały kontrowersje wśród mieszkańców Dzielnicy X. Zwracają oni uwagę na pogorszenie się warunków życia po wybudowaniu w tym rejonie Krakowa ponad 1000 mieszkań w pierwszym etapie, z możliwością dalszej rozbudowy w przyszłości. Miasto, podpisując list intencyjny dotyczący współpracy z inwestorem, jednocześnie zastrzegło, że wiele szczegółowych ustaleń będzie zapadać w terminie późniejszym, bliżej terminu realizacji projektu.

W sytuacji, gdy współautorem zwycięskiego projektu architektonicznego jest syn zastępcy prezydenta, odpowiedzialnej za kwestie planowania przestrzennego i architektury, mieszkańcy mogą mieć uzasadnione obawy, że wszelkie dokonywane z inwestorem uzgodnienia, a także późniejsze decyzje dotyczące budowy mieszkań nie są podejmowane przez urząd w sposób bezstronny i właściwie zabezpieczający ich interes.

Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że wbrew sugestiom Elżbiety Koterby, zamieszczonym na Jej profilu na Facebooku, miasto w żaden sposób nie podważa transparentności przeprowadzonego przez BGK Nieruchomości konkursu architektonicznego i przyjmuje do wiadomości werdykt jury.

Podkreślam jeszcze raz, że ze względu na złożoność całego projektu, decyzje Miasta muszą być procedowane w sposób wyjątkowo transparentny, zapewniając aktualnym mieszkańcom Klinów optymalne warunki do życia. Stąd poniedziałkowa decyzja prezydenta".

Info/foto: fb Elżbiety Koterby, UM Kraków

Manuel Langer

Manuel Langer

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA