Halny połamał drzewa i uszkodził dachy Wyróżniony

Halny poważnie dał się we znaki mieszkańcom powiatu suskiego. Przez dwa dni strażacy mieli pełne ręce roboty, usuwając skutki silnego wiatru.

Halny spowodował niemałe zniszczenia na terenie powiatu suskiego. Od niedzieli 10 grudnia (od 16:00) do wtorku suscy strażacy interweniowali łącznie 101 razy. Ostatni raz we wtorek po północy. – Działania strażaków zakończyły się pomiędzy godziną 1:00 a 2:00 w nocy. Nie mieliśmy już później żadnych zgłoszeń – mówi st. kpt. Łukasz Białończyk, oficer prasowy KP PSP w Suchej Beskidzkiej [rozmowa z 12 grudnia, godz. 14:00 – przyp. red.].

Najwięcej zdarzeń było w Zawoi, Makowie Podhalańskim i gminie Bystra-Sidzina. Oczywiście strażacy wyjeżdżali też do akcji w innych miejscowościach, m.in. w Budzowie czy Suchej Beskidzkiej.

Jak podała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej, uszkodzonych zostało 37 budynków, w tym 16 budynków mieszkalnych. Strażacy obsłużyli 61 interwencji związanych z powalonymi drzewami na drogi i linie energetyczne. – Drzewa upadały głównie na szlaki komunikacyjne i blokowały ruch na drogach krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych. Na każdym rodzaju dróg odnotowaliśmy zdarzenia – informuje oficer prasowy suskiej komendy PSP.

Powstał też jeden pożar poddasza i dwa pożary sadzy w przewodach dymowych. To był najtrudniejszy moment podczas akcji ratowniczych. – Mieliśmy w pewnym momencie bardzo dużo zgłoszeń, związanych z powalonymi drzewami, mieliśmy też kilka zgłoszeń, że są zerwane solary i wiatr podnosi dach. A wtedy dostaliśmy jeszcze informację, że palą się sadze w przewodzie dymowym w domu mieszkalnym. Gdy strażacy starali się ten pożar opanować, dostaliśmy też zgłoszenie o pożarze na poddaszu budynku jednorodzinnego w Jachówce – mówi st. kpt. Łukasz Białończyk. Jak do tego doszło? Silny wiatr potrafi zassać powietrze z komina, pociągając także trochę iskier z pieca. Wówczas sadze bardzo łatwo się zapalają. Kolejnym skutkiem może być pęknięcie komina, przez co może dojść do pożaru budynku mieszkalnego – i tak było w tym przypadku.

– Przy działaniach pracowało 636 druhów z OSP i 102 strażaków z PSP – podaje st. kpt. Łukasz Białończyk.

Jedna osoba ranna

– Mamy informację o jednej osobie poszkodowanej. Domownicy sami odwieźli ją do szpitala. Osoba ta została ranna w momencie, gdy drzewo uderzyło w barierkę, gdzie znajdowały się też elementy szklane. Jeden z takich elementów upadł właśnie na tę osobę – wyjaśnia st. kpt. Łukasz Białończyk.

Straty na południu kraju

Według podanych we wtorek rano przez Joannę Paździo, Rzecznika Prasowego Wojewody Małopolskiego, informacji, w związku z silnymi wiatrami na terenie województwa małopolskiego Straż Pożarna interweniowała 389 razy. Zerwaniu uległo 16 dachów, w tym 9 na budynkach mieszkalnych. Uszkodzeniu uległo 57 dachów, w tym 46 na budynkach mieszkalnych. Powstało 193 wiatrołomy. Łączna liczba stacji pozbawionych dostarczania energii elektrycznej: 304, zaś łączna szacunkowa liczba klientów bez prądu to 20 808. W momencie podawania komunikatu trwały prace naprawcze.

Ponadto, jak podała Joanna Paździo, rzecznik wojewody, zamknięto do odwołania drogę 960 Bukowina Tatrzańska – Łysa Polana (powalone drzewa). Zerwana została też trakcja kolejowa na linii 117 Andrychów – Kęty, w związku z czym uruchomiono komunikację zastępczą.

 

AB
Fot. KP PSP Sucha Beskidzka

Anna Piątkowska-Borek

Anna Piątkowska-Borek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Aktualizacja: wtorek, 12 grudzień 2017 22:45
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA