Powiat suski: Wielkie pielgrzymowanie. Wycieczka, czy religijne przeżycia? Wyróżniony

Czym są dla nas pielgrzymki? Jak wygląda taki dzień „nudnego maszerowania” – i czy naprawdę jest to tak nużące, jak większość sobie wyobraża? Kim są i jak zachowują się ludzie, którzy przyjmują pielgrzymów na noc? Pewnie niejedna osoba, która nie była nigdy na pielgrzymce, jest tego ciekawa. Zobaczmy, jak to naprawdę wygląda.

Co roku w okresie wakacyjnym organizowane są piesze, a także rowerowe pielgrzymki. Różnią się trasą, liczbą pielgrzymów, czy charakterem pielgrzymki.

- Myślę, że bardzo ważne jest to, którą grupę się wybiera. Są grupy nudne i takie, w których dzieje się bardzo dużo. Myślę, że przed podjęciem decyzji warto się zorientować, z kim się będzie pielgrzymowało. Na pielgrzymki chodzą ludzie w różnym wieku. Są pielgrzymki, gdzie w większości są to ludzie starsi i młoda osoba może czuć się znudzona naukami, które są tam głoszone. Są też grupy dziecięce i młodzieżowe, gdzie się nie idzie, ale biegnie albo tańczy – tłumaczy Marzena, wielokrotna uczestniczka pieszych pielgrzymek.

Ale po co tak właściwie chodzić na pielgrzymkę? Z przymusu, bo to chrześcijański obowiązek i w sumie fajna wycieczka, a może jest to jednak coś więcej? - Wraz z tym ludźmi idzie Chrystus i to jest motywacja wiary. Jeżeli tej wiary nie ma, to z pielgrzymki robi się wycieczka – tłumaczy Anna jedna z pątniczek. – Pielgrzymka łączy ludzi. Nawet, jeśli ktoś wyrusza w drogę sam, nie czuje się samotny i nigdy nie zostaje pozostawiony bez opieki czy pomocy – dodaje.

W tym roku z powiatu suskiego pielgrzymi wezmą udział w XXXVIII pieszej pielgrzymce z Wawelu na Jasną Górę. Pielgrzymka organizowana jest już od 1981 roku i jak co roku wyruszy w intencji Ojca Świętego i Ojczyzny. Hasłem tegorocznej pielgrzymki są słowa: Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym. Pielgrzymka rozpocznie się 6 sierpnia, a zakończy 11, jednak mieszkańcy powiatu suskiego wyruszą już 3 sierpnia i będę kierować się w stronę Krakowa. Wierni za udział w pielgrzymce będą musieli zapłacić 60 zł lub w przypadku dzieci powyżej 5 roku życia i młodzieży gimnazjalnej opłata wynosi 30 zł.

Organizatorzy pielgrzymki uczulają wszystkich wiernych na odległości, jak będą musieli w czasie pielgrzymki odbyć. Nie ma się jednak czego obawiać, gdyż w razie potrzeby za pielgrzymką jechać będzie karetka pogotowia wraz z pomocą medyczną. Ważne jest jednak, aby każdy z pielgrzymów miał własne podstawowe środki medyczne. Także plastry i bandaże w dłoń.

Nie samą pielgrzymką człowiek życie. Podczas postojów będzie można się zrelaksować i zażyć trochę rozrywki – posłuchać muzyki i pośpiewać wraz z zespołem i solistami. Atrakcją dla nieco młodszych pielgrzymów będzie możliwość zagrania w „gałę” wraz z księżmi i zakonnicami.

Z pewnością niejedną osobę zaciekawią noclegi. Organizatorzy uczulają, aby zadbać o własne śpiwory lub materace – nie wszyscy będą mogli liczyć na własne łózko, ale miejsca nikomu nie braknie. Jak to jednak wygląda z takimi noclegami? Czy ludzie przyjmują pielgrzymów bezinteresownie, a może jednak wietrzą w tym dobry biznes?

- Są takie miejscowości, które podchodzą do pielgrzymów w sposób komercyjny. Zdarzało się kiedyś, kiedy chodziłam w dużej pielgrzymce, że pani zbierała opłaty za to, że spaliśmy na jej ściernisku, ale to są rzadkie przypadki. Najczęściej pielgrzymki wybierają takie trasy, gdzie ludzie przyjmują ich życzliwie i jeszcze czekają na pielgrzymów, bo ludzie już dzień wcześniej przygotowują się, pieką ciasta, naleśniki. Starają się choćby w jakikolwiek sposób tym pielgrzymom ulżyć – dodaje Marzena.

Ważne jest, aby pielgrzymi wyposażyli się w produkty spożywcze, które przetrwają kilkudniową wyprawę. Jednak dla tych, którzy nie marzą o noszeniu olbrzymiego plecaka wypełnionego jedzeniem, organizatorzy zorganizowali miłą alternatywę. Podczas pielgrzymki będzie dostępny obwoźny sklep, w którym wierni będą mogli napełnić ubytki w plecakach, lub te które powstały w wygłodniałych żołądkach. Mamy też dobrą wiadomość dla wszystkich tych, którzy obawiają się o swoje kręgosłupy – nie trzeba nosić bagażu! Każda z grup będzie miała własny samochód, którym przewożone będą cięższe pakunki. Do ręki bierzemy tylko: śpiewniki, modlitewniki i pelerynę. No i żywność, żywność się zawsze przyda.

Pewnie nie jeden z nas zastanawiał się, czy jest ciężko, czy sobie poradzi na pielgrzymce. Jak twierdzi Marzena, jest to zadanie dość ekstremalne. - Zawsze podziwiam, że na pielgrzymce są ludzie, którzy ledwo idą, a jednak idą. I podziwiam też, że idą dzieci bez względu na pogodę. Dzieci są czasami wzorem dla innych pielgrzymów. Jeśli człowiek się nastawi, to może wejść mimo poranionych nóg czy kontuzji, bo ma jakiś cel i ten cel sprawia, że to motywuje – komentuje Marzena.

Aleksandra Bieniek, foto arch. Marzena Gitler

Aleksandra Bieniek

Aleksandra Bieniek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Aktualizacja: środa, 11 lipiec 2018 09:26
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA