piątek, 28 wrzesień 2018 19:44

Wystawa z kolekcji Emila i Marii Zegadłowiczów w suskim muzeum

Napisane przez Barbara Woźniak

Już w piątek 5 października o godz. 18:00 w Sali Rycerskiej suskiego zamku odbędzie się otwarcie wystawy pt. „Miłość do człowieka – Miłość do sztuki – Miłość do natury” ze zbiorów Emila i Marii Zegadłowiczów. Wystawę honorowym patronatem objął Burmistrz Miasta Sucha Beskidzka.

14 grudnia 2017 roku Fundacja „Czartak” przekazała nieodpłatnie Muzeum Miejskiemu Suchej Beskidzkiej kolekcję sztuki i rzemiosła artystycznego liczącą ogółem 812 jednostek inwentarzowych. Wystawa, którą Państwu prezentujemy obejmuje zaledwie niewielką część zbiorów; w większości są to prace graficzne oraz rzemiosło artystyczne. Ich wybór podyktowany był zarówno tematem ekspozycji oraz względami konserwatorskimi.

Tak oto pisał Zegadłowicz „W obliczu gór i kulis”:

Ziemia – przyroda – bezmiar bożych spraw dziejących się od świtu po zachód, tajemnica narodzin i śmierci w jednym trwaniu zespolonych, wicher idący dolinami i szczytami w zakłębieniu elementarnych sił, które są przykazaniem, i jak przykazanie właśnie, jawią się w gromach i błyskawicach genezyjskich: kosmos. Ziemia – człowiek – którego natężenie i czujne trwanie w dniu powszednim nawiedzane jest świętem i nadzieją, wiążącą go z zagadnieniem sił rządzących, harmonii bytu i łaski spływającej zarówno z szumu zbóż rozchwianych, jak i ciszy błękitu, zarówno z rytmu zajęć codziennych, jak i z trudzących lęków burz rozświetlonych piorunem.

Ów fragment ukazuje dążenie Zegadłowicza do wykreowania postaci artysty-mecenasa, kolekcjonera, po którym pozostanie duchowo-materialna spuścizna. W jednym z listów do Mariana Ruzamskiego poeta donosił o planach przebudowy dworu w Gorzeniu Górnym na „zegadeum”, które miały ozdobić dzieła sztuki i pamiątki po artyście. W zamyśle autora Zmór miało powstać swoiste miejsce pamięci, schronienie przed realnym światem nieprzystającym do oczekiwań Zegadłowicza. I tak też owo muzeum, a zarazem miejsce zamieszkania, stało się hiperrzeczywistością. Dwór w Gorzeniu Górnym był bowiem epicentrum wiecznie odnawiającego się świata, a Beskidy krainą ucieczki dla artystów – powsinogów, których Zegadłowicz gromadził wokół idei jedności człowieka, sztuki i natury. Obecnie ta cenna kolekcja polskiej sztuki i rzemiosła artystycznego znalazła swoje docelowe miejsce w Muzeum Miejskim Suchej Beskidzkiej, funkcjonującym w suskim zamku od 2007 roku.

Na wystawie zostały zaprezentowane prace następujących artystów: Wincentego Bałysa, Romana Brańki, Vlastimila Hoffmana, Jerzego Hulewicza, Władysława Lama, Jana Matejki, Józefa Mehoffera, Ludwika Miskyego, Jana Mrozińskiego, Stanisława Noakowskiego, Janiny Nowotnowej, Józefa Pieniążka, Zbigniewa Pronaszki, Witolda Pruszkowskiego, Karola Pustelnika, Mariana Ruzamskiego, Władysława Skoczylasa, Franciszka Suknarowskiego, Jędrzeja Wowry (wraz z nagraniami ze zbiorów Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie), Leona Wyczółkowskiego, Stefana Żechowskiego i reprezentacje sztuki dalekowschodniej.

Wystawa rozpoczyna ważny rozdział w działalności suskiego muzeum, które z racji posiadania kolekcji Emila i Marii Zegadłowiczów staje się ośrodkiem badawczym w zakresie sztuki polskiej okresu dwudziestolecia międzywojennego. Możliwość prezentacji tak cennych zbiorów w suskim zamku, niegdyś siedzibie rodów szlacheckich, a obecnie własności Gminy Sucha Beskidzka, to bezpośrednie nawiązanie do jego historyczno-kulturowej funkcji. Warto zaznaczyć, iż ekspozycja kolekcji z gorzeńskiego dworu zbiega się z zakończeniem remontu konserwatorskiego zamku, przeprowadzonego staraniem samorządu miasta; co stanowi „nowe otwarcie” w historii tego bez wątpienia najpiękniejszego obiektu sztuki renesansowej w Małopolsce Zachodniej.

 

O Emilu Zegadłowiczu

Emil Zegadłowicz (1888–1941) był poetą, pisarzem, dramaturgiem, tłumaczem (Faust Goethego), kolekcjonerem i mecenasem sztuki, który odcisnął wyraźnie artystyczny ślad na kulturze dwudziestolecia międzywojennego. W okresie tym, będącym czasem wspaniałego rozkwitu polskiej myśli twórczej w literaturze, muzyce i sztuce, był – i pozostaje do dziś – postacią niezwykle barwną, a jego twórczość wymyka się jednoznacznym sądom, ocenom i budzi często skrajne emocje. Nazywany piewcą Beskidów, poprzez swoje dokonania literackie, na trwale spopularyzował ich piękno, niezwykły urok miejsc i zamieszkujących tu ludzi. Jako odkrywca Jędrzeja Wowry i jego ludowej sztuki wprowadził go do grona twórców o światowej sławie. Wypromował tym samym nie tylko sztukę ludową podbeskidzkiego regionu, ale i kulturę polską; prace tego artysty były dzięki niemu eksponowane na Światowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu w 1925 r. Warto zaznaczyć, iż w 1930 r. Dziesięć ballad o powsinogach beskidzkich, przywołujących m.in. postać Wowry, zaprezentowano na wystawie najpiękniejszych książek świata w British Museum.

Autor „Zmór” uprawiał wiele gatunków literackich; poczynając od ekspresjonizmu twórczego, poprzez głoszenie powrotu do kultury ludowej, aż do zainteresowań problematyką obyczajową i polityczną publicystyką. Zegadłowicz był również pracownikiem Ministerstwa Sztuki i Kultury, redaktorem wielu czasopism, kierownikiem literackim teatrów, współpracownikiem rozgłośni radiowych i animatorem życia kulturalnego Podbeskidzia i Poznania. W okresie dwudziestolecia międzywojennego gorzeński dwór autora „Motorów” posiadał kulturotwórcze znaczenie; bywali tu najwięksi pisarze, poeci i malarze. Wielu młodych artystów znajdowało weń przychylny klimat do dalszego rozwoju talentu. Zegadłowicz w ciągu krótkiego życia (zmarł, mając 52 lata) zgromadził imponującą prywatną kolekcję. Składały się na nią między innymi książki, rzeźby, meble, obrazy, sztuka ludowa i sztuka dalekowschodnia. Jak chociażby dzieła: Leona Wyczółkowskiego, Józefa Mehoffera, Władysława Lama, Stanisława Noakowskiego, Ludwika Misky’ego, Bronisławę Rychter Janowską, Karola Pustelnika, Jerzego Hulewicza, Władysława Skoczylasa, Stefana Żechowskiego. Część prac tych artystów była wystawiana w jednym z poczdamskich muzeów w trakcie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, jako reprezentacja dokonań rodzimej kultury materialnej.

Zegadłowicz nie jest pisarzem zapomnianym. Leszek Kołakowski w książce „128 najpiękniejszych wierszy stworzonych przez sześćdziesięcioro ośmioro poetek i poetów polskich”, zawierającej wybór liryk od czasów Mikołaja Reja do współczesności umieścił aż dwa wiersze poety. Także wznowienie „Zmór”, w 2005 r. wydanych przez Ossolineum, spotkało się z dużym zainteresowaniem. Telewizja wielokrotnie emitowała film Zmory w reżyserii Wojciecha Marczewskiego, który uhonorowano główną nagrodą Międzynarodowej Organizacji Katolickiej w 1979 r. w San Sebastian (ostatnia emisja TVP „Kultura” 13 sierpnia 2018 r. o godz. 20:00). Teatr Polski w Czeskim Cieszynie wystawił w ostatnich latach trzy dramaty pisarza: „Głaz graniczny”, „Dziesięć ballad o powsinogach beskidzkich” (za ten spektakl owa instytucja otrzymała nagrodę MKiDN), „Lampkę oliwną”. Podczas koncertu chóralnego muzyki polskiej, który odbędzie się 18 listopada 2018 r. w Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina, zostanie wykonany utwór Władysława Raczkowskiego „Pieśń” Apoteoza do słów Zegadłowicza. Pierwsze wykonanie kompozycji miało miejsce w 1929 r. w Poznaniu podczas Wszechsłowiańskiego Zjazdu Śpiewaczy. Wielość inspiracji świadczy o ponadczasowych i uniwersalnych wartościach, jakie niesie twórczość Zegadłowicza. Pisarz pozostawił po sobie nie tylko kolekcję, ale i ogromny dorobek artystyczny oczekujący na dalsze badania naukowe.

Barbara Woźniak
Dyrektor Muzeum Miejskiego Suchej Beskidzkiej