środa, 12 czerwiec 2019 11:42

Bochnia. Przez trzy dni niepełnosprawni malowali dźwiękami

Napisał

6 czerwca zakończył się 12. Festiwal Piosenki "Integracja malowana dźwiękiem". W tegorocznej edycji wzięło udział 118 uczestników w trzech kategoriach: integracyjny duet muzyczny (52 osób), zespół muzyczny (38 osób) i kabaret (28 osób).

Festiwal to wydarzenie artystyczne skierowane do osób niepełnosprawnych oraz ich zdrowych rówieśników – uczniów Ośrodków Szkolno-Wychowawczych, szkół integracyjnych, masowych oraz uczestników zajęć w Domach Kultury i Warsztatach Terapii Zajęciowej. Motywem przewodnim tego wydarzenia jest muzyka.

Kwalifikacje do festiwalu odbywały się na podstawie nadesłanych nagrań. Następnie uczestnicy zostali połączeni w tzw. integracyjne duety muzyczne (osoba niepełnosprawna zdrowy rówieśnik). Tak powstałe zespoły, podczas warsztatów z zaproszonymi artystami, przygotowały wspólnie piosenkę. Trzeciego dnia festiwalu była ona przez nich prezentowana na przesłuchaniach konkursowych i Gali Laureatów z udziałem publiczności.

Tegorocznemu festiwalowi towarzyszyły trzy wydarzenia:

"Muzyka i film" - 3 czerwca w Kinie Regis festiwal zainaugurował recital Tadeusza Woźniaka z zespołem. Niezwykle rodzinny koncert oraz obecność Filipa Aleksandra - niepełnosprawnego syna artysty poprzedziły projekcję dokumentu Jacka Bławuta pt. "Nienormalni". Reżyser dokumentu w rozmowie wprowadzającej oraz po pokazie podzielił się z widzami anegdotami związanymi z powstaniem filmu oraz przybliżył sylwetki jego bohaterów.

"Muzyka i obraz" - 4 czerwca w byłej księgarni "Dom Książki" odbył się wernisaż prac niesamowitego artysty malującego ustami - Jerzego Galosa oraz recital Maurycego Polskiego. Było kolorowo, zabawnie, a czasem nostalgicznie. Zgromadzona publiczność bawiła się wyśmienicie w otoczeniu pięknych obrazów.

"Muzyka i teatr" - 5 czerwca w kościele p.w. św. Pawła Apostoła teatr EXIT z Krakowa ze specjalnym udziałem Marka Piekarczyka przedstawił spektakl "Genesis". Po występie odbyło się spotkanie z o. Leonem Knabitem.

Festiwal to także wspomniane wcześniej warsztaty z uczestnikami. W tym roku prowadzili je tacy artyści, jak: Ania Rusowicz, Ola Królik, Alicja Węgorzewska, Halina Mlynkova, Tadeusz Woźniak, Kolja Koglin, Deryl Strodes i Maurycy Polaski.

6 czerwca głównym miejscem festiwalu stała się scena Hali Widowiskowo Sportowej, gdzie po uroczystej inauguracji uczestnicy, przy akompaniamencie fantastycznego zespołu Adam Jarzmik Band, zaprezentowali publiczności efekty prac warsztatowych podczas przesłuchań konkursowych.

Jury w składzie: Ania Rusowicz, Halina Mlynkova, Tadeusz Woźniak, Kolja Koglin, Deryl Strodes, Maurycy Polaski i Marek Piekarczyk wybrało laureatów 12. Festiwalu, którzy zostali nagrodzeni i zaproszeni do występu w Gali Laureatów. Popisy wyróżnionych uczestników przeplatały znakomite występy tegorocznych jurorów: Tadeusza Woźniaka, Ani Rusowicz, Haliny Mlynkovej, Deryla Strodesa i Maurycego Polaskiego. Na pożegnanie na scenie zabrzmiało fenomenalne "O sole mio" oraz "Time to say goodbay" w wykonaniu Alicji Węgorzewskiej.

Honorowy patronat nad festiwalem sprawowała Małżonka Prezydenta RP - Agata Kornhauser-Duda.

Z roku na rok festiwal sięga coraz dalej i wykracza poza granice - prócz uczestników z Polski udział w festiwalu wzięli również goście z Rumunii, Niemiec (duet muzyczny) oraz zespół muzyczny z Czech i Litwy. Organizatorzy dziękują wszystkim uczestnikom, gratulują Laureatom i zapraszają na przyszłoroczną edycję - 13. Festiwal Piosenki.

Porozmawialiśmy z pomysłodawcami i organizatorami Festiwalu, kierownictwem Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. ks. Jana Twardowskiego w Bochni – panią Dyrektor mgr Teresą Jaszczyńską i panem Wicedyrektorem mgrem Jerzym Turkiem.

W tego rocznym festiwalu wzięło udział 118 uczestników, to pokazuje, że festiwal cieszy się niesłabnącą popularnością.

Jerzy Turek: Tak, zazwyczaj mamy 25 duetów, również liczba zespołów i kabaretów utrzymuje się na stałym poziomie. To na co warto zwrócić uwagę, to podwyższający się z roku na rok poziom artystyczny festiwalu i jego uczestników. Cieszy nas to i mamy nadzieję, ze ten trend nadal się będzie utrzymywał.

W tegorocznym festiwalu udział wzięły także ekipy z zagranicy.

Teresa Jaszczyńska: Zgadza się i jest to już nie pierwszy raz. Dowodzi to tego, że nasz festiwal staje się coraz bardziej popularny i nieśmiało wychodzi również poza granicę Polski. Gościliśmy duety muzyczne z Rumunii i Niemiec, a także czeski i litewski zespół muzyczny. Ten ostatni to zapewne efekt tego, że mamy patronat polskojęzycznej telewizji z Litwy FMT TV. Dzięki temu, pojawiła się o nas informacja także w tym kraju. Było nam niezmiernie miło gościć uczestników festiwalu z zagranicy i mamy nadzieję, że z roku na rok będzie ich przybywało.

Artyści i zarazem instruktorzy warsztatów należą do czołówki artystów polskiej i nie tylko, sceny muzycznej. W tym roku są to: Ania Rusowicz, Marek Piekarczyk, Ola Królik, Alicja Węgorzewska, Halina Mlynkova, Tadeusz Woźniak, Kolja Koglin, Deryl Strodes i Maurycy Polaski… Czy trudno jest Państwo co roku zgromadzić tak zacne grono?

Jerzy Turek: I tak i nie. Artyści, którzy pojawiają się na festiwalu po raz pierwszy, są pod jego ogromnym wrażeniem i z przyjemnością wracają do nas. Dużą pomocą, od początku festiwalu, służy nam pan Marek Piekarczyk. Jego nazwisko otwiera nam drzwi do wielu miejsc. Za tę pomoc serdecznie mu dziękujemy.

Festiwal wzbogacają także wydarzenia towarzyszące, jakimi są połączenia muzyki z filmem, obrazem, czy teatrem. Skąd taki pomysł?

Teresa Jaszczyńska: Wystawa „Muzyka i obraz” po raz pierwszy powstałą trzy lata temu. Po raz pierwszy obyła się w bibliotece, a swoją wystawę miał wówczas pan Stanisław Kmiecik. Rok temu podobną wystawę zrobiliśmy w miejscu szczególnym, bo w miejscu szczególnym, bo w byłej księgarni "Dom Książki" prowadzonej przez pana Janusza Możdżenia. Księgarnia, ze względu na coraz niższy odsetek czytających, została zamknięta. Został lokal i postanowiliśmy tam zorganizować wernisaż prac niepełnosprawnego artysty malującego ustami - Mikołaja Kastelika. W tym roku, także w księgarni, mieliśmy okazję oglądać pracę Jerzego Galosa. Jeżeli chodzi o „Muzykę i film” to w tym roku jest jego druga edycja. W poprzednim pokazywaliśmy film poświęcony postaci pana Stanisław Kmiecika, co łączyło się z naszą wystawą jego prac. Przy okazji tegorocznego festiwalu wyświetlaliśmy jeden z pierwszych polskich filmów przełamujących bariery niepełnosprawności, czyli „Nienormalnych” Jacka Bławuta, którego zresztą mieliśmy przyjemność gościć. Zaś „Muzyka i teatr”, to efekt tego, że Marek Piekarczyk grywa w teatrze EXIT z Krakowa i to on był inicjatorem tego pomysłu i to dzięki niemu zaistniałą możliwość, żeby sztuka "Genesis" pojawiła się u nas. Natomiast co do pomysłu, to chcieliśmy urozmaicić nieco główny przebieg festiwalu i pokazać muzykę, która stanowi jego główny temat, z nieco innych stron.

Festiwal swoim honorowym patronatem objęła Małżonka Prezydenta RP, pani Agata Kornhauser-Duda.

Jerzy Turek: Tak, cieszymy się, że już po raz kolejny mamy patronat pani Prezydentowej. Na jubileuszowym, dziesiątym, Festiwalu była osobiście. W tym roku, niestety, ogrom obowiązków nie pozwolił jej na to.

Festiwal jest przez Państwa organizowany od dwunastu lat. Dzięki temu staracie się państwo integrować społeczeństwo z osobami niepełnosprawnymi. Jak państwo oceniacie, czy możemy powiedzieć, że tego typu osoby nadal natrafiają na środowiskowe bariery?

Teresa Jaszczyńska : Bariery istnieją przede wszystkim architektoniczne. Mogą je odczuć nie tylko osoby niepełnosprawne, ale także np. młodzi rodzice na spacerze z wózkiem, czy osoby starsze. Problemem są niedostosowane chodniki, brakuje podjazdów do budynków. Napotykamy trudności także przy organizacji festiwalu, ponieważ są trudności ze znalezieniem miejsc użyteczności publicznej odpowiednio dostosowanych do potrzeb dla ludzi na wózkach. Za przykład lokalny może służyć choćby bocheńska biblioteka, czy Hala Widowiskowo-Sportowa w których jest niemożliwością dla takich osób dostać się na drugie piętro. Dlatego wydaje mi się, że istnieją większe bariery architektoniczne, niż te w nas, społeczne. One się zmienią, czego dowodem może być choćby film „Nienormalni", wyświetlany w ramach naszego festiwalu. W latach 90-tych niepełnosprawnych mniej spotykało się na ulicach, kawiarniach i innych miejscach publicznych. Obecnie jest to bardziej powszechne, może nie tak jak w krajach skandynawskich, ale z pewnością sytuacja tych osób się zmieniła.

Organizacja festiwalu to z pewnością ogrom pracy. Jak to wszystko się państwu udaje?

Teresa Jaszczyńska : Organizacja festiwalu nie byłaby możliwa bez osób zaangażowanych w naszą misję, osób z którymi współpracujemy na co dzień, naszych cichych pomocników i sponsorów. Są to ludzie, którzy często chcą pozostać anonimowi, którzy pomagają nam z dobrości serca. Korzystając z okazji, chciałbym im wszystkim podziękować, jak również naszym pracownikom, na których zawsze możemy liczyć i wszystkim innym osobom, które w jakikolwiek sposób przyczyniły się do powstania festiwalu. Szczególnie dziękuję sponsorom, bez których wiele naszych marzeń i planów nie urzeczywistniłoby się.

Zapraszamy do obejrzenia galerii z tego wydarzenia.

 

Fot. i inf.: Festiwal Integracja Malowana Dźwiękami, UM Bochnia

Mirosław Haładyj

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.