Brzesko, Borzęcin, Czchów, Gnojnik, Jurków, Mokrzyska, Przyborów, Tymowa, Wola Dębińska, Zawada Uszewska

 

 

 

Dziki dzik Wyróżniony

źródło: www.capuccino.eu źródło: www.capuccino.eu

W okresie letnim, zwłaszcza po zmroku, mieszkańcy powiatu brzeskiego boją wychodzić się z domów. Powód? Grasujące watahy dzików. Czy istnieje realne niebezpieczeństwo? Łowczy Okręgowy uspokaja.

„Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo wielkie kły” – wierszyk ten z pewnością nie wywołuje już uśmiechu na twarzach mieszkańców Brzeska i okolic, którzy od kilku lat, na co dzień, muszą radzić sobie z tymi dzikimi zwierzętami.

Żeby spotkać liczną gromadkę dzików w powiecie brzeskim, nie trzeba wyruszyć na długi spacer do lasu. Jak się okazuje, wystarczy udać się do pobliskiego sklepu… Filmik, na którym widać lochę z młodymi, konsumującymi świeżą dostawę pieczywa pod sklepem „SPAR” w Mokrzyskach, obiegł niedawno cały internet.

W ostatnim czasie nie jest to jedyny tego typu przypadek. 
 - Miesiąc temu spotkałam dziki na nieoświetlonej ulicy pod kościołem w Szczepanowie. Było ich kilkanaście - same młode. Matki nie widziałam. Biegały każde w inną stronę – opowiada Magda oraz wspomina zajście sprzed trzech lat. - Mój mąż jadąc do pracy przy dobrej widoczności, wjechał w takiego dużego dzika, który wyskoczył mu nagle zza krzaków przed maskę. Auto było niestety do kasacji, ale mężowi na szczęście nic sie nie stało. A dzik? Wstał i uciekł – opowiada.

Brzeszczanie boją się nie tylko o swoje uprawy i dobra materialne, ale nawet o swoje zdrowie i życie, podkreślając, że dziki są bardzo agresywne - przemieszczają się całymi stadami blisko ich prywatnych posesji.

- Trafiają do nas liczne informacje od mieszkańców, że problem pojawienia się zwierzyny w bezpośredniej strefie zabudowy jest to zjawisko dosyć częste, znacząco wpływające na komfort życia codziennego oraz generujące poczucie zagrożenia – komentuje łowczy okręgowy Krzysztof Łazowski. Uspokaja on jednocześnie, że zwierzęta te z reguły nie są agresywne. - Zwierzyna w stanie wolnym, czy dzikie zwierzęta nie są agresywne. Poza wyjątkami, kiedy znajdują się one w stanie zaskoczenia, czy olbrzymiego niepokoju, lub kiedy mamy do czynienia z osobnikami chorymi. Wtedy mogą uruchomić one odruch bezwarunkowy, polegający na samoobronie. W przypadku dzików nie mamy do czynienia ze zjawiskiem agresji – podkreśla.

Dziki polubiły miastowe życie?

- Kiedyś dziki wychodziły tylko w nocy lub wieczorem, teraz nie mają stałej pory przez sąsiada, który je regularnie dokarmia pod swoim domem. Nie da sie normalnie wyjść na spacer, ponieważ dziki chodzą całymi stadami z młodymi i mam wrażenie, że sytuacja z miesiąca na miesiąc się pogarsza – relacjonuje Katarzyna, która mieszka w Brzesku w okolicy Lasu Szczepanowskiego. - Co bardziej absurdalne, sąsiad dzików się nie boi… te podchodzą pod jego dom jak są głodne, a sąsiad wychodzi i je karmi – kończy zbulwersowana.

Okazuje się, że nie tylko dokarmianie zwierząt wpływa na ich rosnącą ochotę przebywania w bliskim sąsiedztwie ludzi.

- Przestrzeń życiowa dzików, czyli możliwość ich bytowania poza ostojami leśnymi, w ostatnich czasach zwiększa się. Dzieje się to przede wszystkim przez udział wielkołanowych obszarów produkcji roślinnej np. pola kukurydzy, czy przez to, że odłogowane potężne powierzchnie rolne (znajdujące się blisko zabudowań) zarastane są przez naturalną roślinność i stają się ostoją dla zwierząt – wyjaśnia łowczy okręgowy Krzysztof Łazowski oraz podkreśla, że dzikom z roku na rok coraz mniej przeszkadza obecność człowieka.

- Przez ostatnie kilka lat obserwujemy synatropizację i synurbizację, czyli zjawiska polegające na obniżaniu naturalnych instynktów zwierzyny poprzez ucywilizowanie się i przyzwyczajanie się do życia wśród ludzi. Wpływają na to: odgłosy maszyn rolnych, transport kołowy i ruch maszyn w polu. Dawniej huk płoszył dziki na kilkadziesiąt km, a obecnie ilość i częstotliwość tego zjawiska powoduje, że one się z nim oswajają. Ludzie wkraczają coraz bardziej w obszary, gdzie zwierzyna ta do tej pory bytowała; budujemy drogi, domy, zakłady przemysłowe. Zwierzyna, jeśli bytuje na danym terenie przez kilka lat, to przyzwyczajenie do niego jest bardzo mocno przekazywane w genach – sygnalizuje.

Co zrobić, żeby mieszkańcy czuli się bezpiecznie?

- W powiecie brzeskim jest 11 obwodów łowiecki o powierzchni 56 287 ha, które są zagospodarowane przez koła łowieckie. Na tej powierzchni pozyskuje się w ciągu każdego roku ok 800 dzików. Dodatkowo liczebność dzików w tym roku podlegała będzie ograniczeniom (redukcji) w obszarach wyznaczonych przez powiatowych lekarzy weterynarii w zakresie tzw. odstrzału sanitarnego, który będzie prowadzony na obszarze wzdłuż autostrady A4 Wschód - Zachód Polski w promieniu po 35 km z każdej strony i który będzie obowiązywał (prawdopodobnie jeszcze jesienią tego roku) – informuje łowczy okręgowy Krzysztof Łazowski.

Burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka zapewnia, że gmina również dokłada wszelkich starań do skutecznej „walki z dzikami”. - Sporo działamy w tym kierunku. Tak naprawdę jesteśmy jedyną gminą w okolicy, a na pewno w powiecie, która występuje o odstrzał redukcyjny. W tej chwili otrzymaliśmy decyzję na odstrzał redukcyjny dodatkowo trzydziestu siedmiu dzików. Można powiedzieć, że w naszej gminie, przez koła łowieckie, jest odstrzeliwana połowa wszystkich dzików, które są odstrzeliwane w całym powiecie – komentuje i zaznacza, że przede wszystkim mieszkańcy Szczepanowa i Mokrzysk zgłaszali, że duże watahy dzików uprzykrzają im życie. - W związku z tymi przypadkami otrzymaliśmy od starosty zgodę na odstrzał redukcyjny, który będzie wykonany przez koła łowieckie. Obecnie wystąpiliśmy o wydanie kolejnej decyzji na odstrzał redukcyjny w miejscowości Sterkowiec – wyjaśnia.

Wojna z dzikami nie jest taka łatwa…

- Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że okres wiosny i lata jest najmniej efektywny w pozyskiwaniu zwierząt i jest związany z wegetacją roślin. Łany zbóż i traw, zakrzaczenie oraz zarośla powodują trudność w pozyskiwaniu zwierzyny, ponieważ utrudniają widoczność.  W okresie żniw, kiedy pola gołoci się z upraw produkcji zbożowej, obserwacja zwierząt jest łatwiejsza. Jesień, zima to okresy typowego, aktywnego pozyskiwania zwierząt z uwagi na sprzyjające warunki – tłumaczy łowczy okręgowy.

Kolejną przeszkodę w szybkim i skutecznym rozwiązaniu problemu z dzikami, dostrzega również burmistrz Grzegorz Wawryka. - To jest problem ogólnopolski. Wielokrotnie występowaliśmy do parlamentarzystów, czy do Pana Wojewody o zmianę przepisów w ustawie o prawie łowieckim. Sami nie jesteśmy w stanie sobie z tym problemem poradzić, bo jako gmina możemy tylko opiniować kołom roczne plany łowieckie, dlatego apelujemy i wnioskujemy do władz rządowych o ograniczenie liczebności populacji tego gatunku. Dziki w ciągu jednej nocy są w stanie pokonać trasę dwudziestu, trzydziestu kilometrów, więc nawet, jeżeli u nas w gminie ich ilość się zmniejszy, to mogą one przywędrować swobodnie z innych terenów – zaznacza.

Co zrobić, kiedy staniemy oko w oko z watahą dzików?

- W takich sytuacjach apeluję przede wszystkim, żeby nie panikować. Dziki bardziej boją się ludzi, niż ludzie dzików. Nie należy wykonywać czynności obronnych, ani uciekać. Raczej przeczekać bez ruchu i powolutku się oddalić. Dziki są zwierzyną migrującą, więc jeżeli wybrały się one na wędrówkę, to na pewno w poszukiwaniu ostoi, czy pożywienia. Jeżeli spotykamy je na swojej drodze, warto pamiętać, że mają obrany swój kierunek i w swoim rytmie biologicznym poszukują jedzenia – apeluje łowczy okręgowy.

Jak starać się o odszkodowanie?

- Koło łowieckie odpowiada za rzeczywiste starty, jakie rolnik ponosi z tytułu utraconego plonu. W oparciu o aktualne ceny skupu danego produktu rolnego, na podstawie tak zwanych czynności szkodowych, które przeprowadza komisja powołana w imieniu i z ramienia danego koła na dany obwód, przy udziale rolnika, czy przedstawiciela Izby Rolniczej dokonuje się tak zwanych oględzin i ostatecznego szacowania szkody. Poszkodowany rolnik, który stwierdzi na swojej plantacji uszkodzenie pochodzące od zwierzyny, w myśl obowiązujących przepisów, jest zobowiązany pisemnie wnieść do koła łowieckiego wniosek o dokonanie czynności szkodowych na plantacji, którą wskazuje – podsumowuje łowczy okręgowy Krzysztof Łazowski.

ks

Ostatnio zmieniany środa, 09 sierpień 2017 21:57
Powrót na górę
  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA

może Cię zainteresować

Głos Wielicki

Pieszo z Zakrzowa do Hiszpanii

16 wrzesień, 2017 | Wyświetleń:648

Ma 20 lat, silne nogi i wielkie serce. Mowa o Mateuszu Marku, który 1 września wyruszył...

Głos Bieruńsko-Lędziński

Kłopot upchnięty byle gdzie

22 wrzesień, 2017 | Wyświetleń:625

Ciasne sale, niewystarczająca ilość umywalek i nieadekwatne do potrzeb dzieci godziny posiłków – w takich...

Głos Żywiecki

„Halny” wjechał na stację w Żywcu

19 wrzesień, 2017 | Wyświetleń:398

PKP Intercity uruchomiło nowe, weekendowe połączenie z Bydgoszczy do Zakopanego. Na trasie TLK „Halny” znalazł...

Głos Bocheński

Dęby rosną, a co z tabliczkami?

25 wrzesień, 2017 | Wyświetleń:259

Połamane paliki i zniszczone tabliczki z nazwiskami ofiar zbrodni katyńskiej – zdjęcia ukazujące uszkodzenia przesłał...

Głos Limanowski

W Glisnem modlili się o pokój na świecie

17 październik, 2017 | Wyświetleń:235

Podobnie jak tysiące innych wiernych, którzy w ostatnią sobotę odmówili modlitwę różańcową na terenie całej...

Głos Chrzanowski

Czy pozostając w Związku, Chrzanów skutecznie rozwiąże problem smrodu?

02 październik, 2017 | Wyświetleń:233

Uciążliwości zapachowe, zaburzające komfort życia mieszkańców, zwłaszcza Balina, chrzanowskich Kątów i Borowca, marginalizowanie interesów gminy...

Głos Myślenicki

Wnuczek chwilowo nie dzwoni

12 październik, 2017 | Wyświetleń:228

W ciągu ostatnich kilku tygodni myślenicka policja na szczęście nie odnotowała oszustw tzw. „metodą na...

Głos Dębicki

Sprawdzamy zasobność portfeli lokalnych władz

27 wrzesień, 2017 | Wyświetleń:209

Domy, mieszkania, samochody, oszczędności i roczne zarobki – to wszystko mają obowiązek zawrzeć w corocznych...

Głos Myślenicki

Speed-ball coraz popularniejszą dyscypliną

09 październik, 2017 | Wyświetleń:202

Speed-balliści z całej Polski walczyli o najlepsze miejsca na podium w czasie II Mistrzostw Polski...

Głos Krakowski

Sto dni do Paczki. Mobilizacja wolontariuszy

17 wrzesień, 2017 | Wyświetleń:186

Na sto dni przed Finałem wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI ogłosili mobilizację! We wszystkich miastach...

Głos Podkrakowski

Pacjenci w Krzeszowicach nie zostaną bez opieki

04 październik, 2017 | Wyświetleń:166

Chorzy nie będą musieli jeździć do Chrzanowa. Nocna i świąteczna opieka zdrowotna nadal będzie realizowana...

Głos Chrzanowski

Ulica Śląska tuż po okupacji

27 wrzesień, 2017 | Wyświetleń:158

24 stycznia 1945 roku, wraz z wkroczeniem wojsk II frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej skończyła się...