wtorek, 27 sierpień 2019 20:47

Chrzanów: Dziki nocą wchodzą do ogrodów

Napisał

W Chrzanowie i Trzebini coraz częściej można spotkać dziki. Zdarza się nawet, że wchodzą nocą na nieogrodzone posesje i ryją trawniki.

– Obudził mnie dziwny hałas. Gdy spojrzałam przez okno, okazało się, że w ogrodzie jest kilka dzików – mówi mieszkanka Chrzanowa. – Rano widać było już tylko zniszczony trawnik.

Watahy dzików pojawiają się też nocą na bocznych drogach, co nagrał ostatnio sołtys Bolęcina Mariusz Witek. Nagranie, na którym widać, że nie może przejechać samochodem, ponieważ na drodze stoi grupa dzików, opublikował w Internecie.

Mieszkańcy zadają sobie pytanie, co się dzieje? Dlaczego dziki podchodzą coraz bliżej miejsc, w których żyje człowiek?

 

Dlaczego dziki wychodzą na tereny otwarte?

Powodów jest kilka. Po pierwsze – pożywienie. Dziki szukają czegoś do jedzenia. Dla nich karma pochodzenia rolniczego jest bardzo atrakcyjna. Wychodzą więc na tereny rolnicze w jej poszukiwaniu. Również w ogródkach przydomowych szukają karmy i jak się okazuje niekoniecznie muszą to być miejsca, gdzie mieszkańcy uprawiają marchewkę czy ziemniaki. Atrakcyjne dla dzików są też trawniki. Dlaczego?

– Zdarza się, że dziki ryją trawniki, a to z tego powodu, że bardzo często są w nich pędraki, larwy chrabąszczy, a także rozmaite gryzonie jak myszy czy kret. Za tym dzik będzie rył intensywnie – tłumaczy Andrzej Berkowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Chrzanów.

Innym powodem pojawienia się dzików na terenach otwartych jest trwający sezon grzybobrania. W lesie pojawiły się grzyby, dlatego dużo ludzi wyrusza na ich poszukiwanie. A dziki? Po prostu wynoszą się z lasu, udają się w kierunku zarośli i nieużytków, gdzie mają spokój.

– Dzik szuka spokoju i ucieka przed ludźmi, zwłaszcza że w tej chwili przy grzybobraniu w lesie jest dosyć głośno – mówi nadleśniczy Andrzej Berkowski.

Dlatego też nocą można spotkać dziki przemierzające szlaki, którymi zwykle przemieszcza się człowiek, a także pojawiające się coraz bliżej zabudowań.

Warto też mieć na uwadze fakt, że dzików jest stosunkowo dużo. Od wielu lat ten gatunek jest w ekspansji.

 

Czy dziki stwarzają niebezpieczeństwo dla ludzi?

Trzeba pamiętać, że dzik jest zwierzęciem bardzo inteligentnym, a locha aktywnie broni młodych. W obronie własnego potomstwa może człowieka przepędzić. Dlatego też nie powinno się do dzików podchodzić i ich straszyć. Gdy pojawią się na terenie naszej posesji, możemy spróbować zaświecić światło, np. na tarasie, na ganku czy w ogrodzie, albo włączyć głośną muzykę lub uruchomić jeden z głośniejszych domowych sprzętów. Całkiem prawdopodobne, że w ten sposób uda się dziki wypłoszyć z terenu posesji.

– Na pewno nie radziłbym schodzić do nich i ich próbować ich przestraszać. Mogą się zachować nieobliczalnie – podkreśla nadleśniczy Andrzej Berkowski.

Urząd Miejski w Chrzanowie przypomina, że w przypadku pojawienia się zagrożenia ze strony dzikich zwierząt na terenie miasta należy zgłosić ten fakt do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (tel. 32 625 00 00).

– Gmina Chrzanów w wyniku zawartej umowy ze Starostą Chrzanowskim corocznie przekazuje Powiatowi Chrzanowskiemu środki na realizację zadania polegającego m.in. na: odłowieniu i transporcie zwierząt wolno żyjących, w tym rannych; udzieleniu pomocy lekarsko-weterynaryjnej zwierzętom wolno żyjącym, w przypadku bezpośredniego zagrożenia ich życia; zbieranie, transport i unieszkodliwianie zwłok zwierząt wolno żyjących – informują urzędnicy.

 

Odszkodowania za szkody w uprawach i płodach rolnych

Uwaga! W przypadku gdy dziki zniszczyły uprawy rolne, właściciel nieruchomości może się starać o odszkodowanie.

– Kwestię odszkodowań reguluje ściśle ustawa Prawo łowieckie i wydane na jej podstawie szczegółowe rozporządzenia ministrów. Wynika z tego, że za szkody w uprawach rolnych na terenie obwodów łowieckich odszkodowanie płaci koło łowieckie lub zarządca obwodu. Kwota odszkodowań uzależniona jest od wielkości szkody – tłumaczy nadleśniczy Andrzej Berkowski.

Według ustawy Prawo łowieckie, w przypadku szkód wyrządzonych przez dziki (a także łosie, daniele, jelenie i sarny) w uprawach i płodach rolnych dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego jest obowiązany do wypłaty odszkodowania. Właściciel lub posiadacz gruntów rolnych składa wniosek o szacowanie szkód do dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego. Następnie szacowaniem szkód zajmuje się zespół składający się z: przedstawiciela wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego; przedstawiciela dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego; właściciela albo posiadacza gruntów rolnych, na terenie których wystąpiła szkoda. Ustala się wówczas: gatunek zwierzyny, która wyrządziła szkodę; rodzaj uprawy lub płodu rolnego; stan i jakość uprawy lub jakość płodu rolnego; obszar całej uprawy lub szacunkową masę zgromadzonego płodu rolnego; obszar uprawy, która została uszkodzona, lub szacunkową masę uszkodzonego płodu rolnego; procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze; plon z 1 ha; wysokość odszkodowania.

„Wypłaty odszkodowania dokonuje dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego w terminie 30 dni od dnia sporządzenia protokołu z szacowania ostatecznego, od którego nie wniesiono odwołania” – czytamy w ustawie Prawo łowieckie.

W przypadku gdy obwód łowiecki, na terenie którego wystąpiła szkoda, został wyłączony z wydzierżawiania i przekazany w zarząd nadleśnictwa Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, właściwym w sprawie ustalenia wysokości odszkodowania jest dyrektor regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe właściwy ze względu na miejsce wystąpienia szkody.

Anna Piątkowska-Borek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.