czwartek, 11 lipiec 2019 15:50

Gorlice: Gorący okres dla absolwentów. Jak wypadły matury i rekrutacja do szkół powiatowych?

Napisała

Matury w powiecie gorlickim wypadły całkiem dobrze, może oprócz niektórych techników, które obniżyły średnią. O wynikach egzaminów, naborze do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych oraz przygotowaniu placówek do przyjęcia podwójnego rocznika rozmawiamy z dyrektorem Wydziału Edukacji, Kultury, Sportu i Promocji Powiatu Gorlickiego, Tadeuszem Mikrutem.

- Jeśli chodzi o technika, jest gorzej niż w ubiegłych latach - potwierdza dyrektor Mikrut. – Jednak mamy nadzieję, że sporo osób zdających będzie miało możliwość zdawania egzaminów poprawkowych, jeśli otrzymali jedną ocenę niedostateczną. W sierpniu będę więc mieli kolejną szansę i będą mogli jeszcze dostać się na studia.

Jakie są przyczyny gorszego wyniku na razie nie można tego stwierdzić. – Szkoły będą analizować to bardzo dokładnie w sierpniu i we wrześniu. Prawdopodobnie zajmiemy się tym też na Komisji Edukacji Rady Powiatu – zapowiada Tadeusz Mikrut. – Teraz jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. Są technika, które mają bardzo wysoką zdawalność, na przykład najwyższą – aż 95% miało technikum w Bieczu w Zespole Szkół Zawodowych i technikum na Wyszyńskiego – 89%. Są też technika gorsze, na przykład technikum w Zespole Szkół Ekonomicznych w Gorlicach zdało tylko 53% absolwentów - podsumowuje.

A jak wypadły matury w liceach? – Najlepsze są dwa licea - I Liceum Ogólnokształcące im. Marcina Kromera w Gorlicach, gdzie na 184 zdających zdawalność jest na poziomie 97% i II Liceum na Górce, w Zespole Szkół Nr 1 im. Ignacego Łukasiewicza, gdzie na 116 zdających egzamin zaliczyło też 97%. Średnia wojewódzka, jeśli chodzi o licea, wyniosła w Małopolsce 89,5%, a średnia w liceach na terenie powiatu gorlickiego - 93% i jest to drugi wynik, jeśli chodzi o powiaty w Małopolsce, po powiecie wadowickim. Nasza średnia ogólna zdawalności matur to 80% i jest to nieco niżej niż w Małopolsce (84,7% przyp. red.)), ale jest to porównywalny wynik z wynikiem krajowym, który w Polsce wyniósł 80,5% – dodaje dyrektor.

10 lipca zakończył się kolejny etap naboru do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych. Jak wypadł w powiecie gorlickim? – Nabór składał się z kilku etapów – przypomina Tadeusz Mikrut. – 27 czerwca zakończył się kluczowy etap kwalifikowania kandydatów do poszczególnych szkół według kryteriów, ustalonych wcześniej przez Małopolskiego Kuratora Oświaty oraz przez poszczególne szkoły, które określały swoje dodatkowe kryteria i swoje progi punktowe. Każdy z absolwentów mógł wskazać trzy szkoły, a w każdej z nich dowolną ilość oddziałów. W tym etapie, jeśli chodzi o szkoły po podstawówce, prowadzone przez Powiat Gorlicki, przydzielonych do poszczególnych szkół zostało 954 absolwentów. A jeśli chodzi o absolwentów gimnazjum było ich 984.

Które szkoły cieszyły się największym zainteresowaniem? – Szkoły, do których było najwięcej uczniów to Zespół Szkół nr 1 na Górce w technikum, w I Liceum Ogólnokształcącym, w liceum Kromera i Zespole Szkół Ekonomicznych. Na Górce największym zainteresowaniem cieszyły się klasy technik informatyk, technik mechatronik i technik ekonomista. Te kierunki od lat cieszą się największą popularnością. W liceach z kolei najwięcej osób wybierało klasy biologiczno-chemiczną i matematyczno-informatyczną – mówi dyrektor.

Preferencje uczniów pokazują popularność poszczególnych szkół, ale przy jej analizie trzeba wziąć pod uwagę, że każdy uczeń w ilości chętnych mógł pojawić się wielokrotnie, bo mógł aplikować do wielu klas: I Liceum Ogólnokształcące im. Marcina Kromera w Gorlicach miejsc 192 - chętnych 389II Liceum Ogólnokształcące (w ZS nr 1 w Gorlicach) miejsc 90 - chętnych 302Liceum Ogólnokształcące im. S. Wyspiańskiego w Bieczu miejsc 66 - chętnych 140Liceum Ogólnokształcące (w ZSO w Bobowej) miejsc 32 - chętnych 59Technikum nr 1 (w ZS nr 1 w Gorlicach) miejsc 90 - chętnych 344Technikum nr 2 (w ZSZ w Gorlicach) miejsc 72 - chętnych 166; Technikum nr 3 (w ZSE w Gorlicach) miejsc 90 -  chętnych 309Technikum nr 4 (w ZST w Gorlicach) miejsc  72 - chętnych 215Technikum (w ZSZ w Bieczu) miejsc 60 - chętnych 114Technikum (w ZSO w Bobowej) miejsc 56 - chętnych 96

- W pierwszym etapie nigdzie nie przydzielonych było 34 absolwentów po podstawówce i 33 po gimnazjum – informuje dyrektor Wydziału Edukacji. – Wynikało to z różnych względów. Najczęściej kandydaci nie dali sobie szansy, bo wybrali tylko jedną szkołę, do której aplikowali, a do której nie mogli się dostać, bo mieli za mało punktów. Mieliśmy taki przypadek, że uczeń, który miał niecałe 100 punktów z obu części – ze świadectwa i egzaminu, chciał dostać się do dwóch najbardziej obleganych klas – do Kromera do klasy informatycznej i do klasy informatycznej na Górce, a ostatni, który się tam dostał, miał 130 punktów - wyjaśnia.

W powiecie gorlickim po tym etapie naboru pozostało sporo wolnych miejsc. W szkołach ponadpodstawowych było ich 84, a w szkołach ponadgimnazjalnych – 67.

9 lipca do godz. 15 uczniowie mieli czas na dostarczenie do szkół oryginałów dokumentów i deklaracji nauki w danej szkole. 10 lipca opublikowano listy osób przyjętych, ale to nie dla wszystkich koniec rekrutacji. Po szkole podstawowej nabór zakończył się dla 909 absolwentów szkół podstawowych i 944 absolwentów gimnazjów, którzy zostali zakwalifikowani i potwierdzili chęć nauki w szkole. Tym samym wzrosła ilość wolnych miejsc w placówkach oświatowych. Po ogłoszeniu list w powiecie gorlickim pozostało 129 miejsc w szkołach ponadpodstawowych i 107 w szkołach ponadgimnazjalnych.

- Teraz rozpoczął się etap rekrutacji uzupełniającej, – wyjaśnia Tadeusz Mikrut - podczas której uczeń będzie mógł składać dokumenty do tych szkół i klas, które mają jeszcze wolne miejsca. Jeżeli ma odpowiednią ilość punktów, może się tam starać o przyjęcie.

Gorlickie szkoły przygotowywały się do przyjęcie podwójnego rocznika od 2015 roku, gdy zapadła decyzja o likwidacji gimnazjów. – Przygotowywaliśmy się w ten sposób, że nasze największe szkoły miały limitowany system naboru – tłumaczy dyrektor. Co to znaczy? – Dwa czy trzy lata wcześniej szkoły nie prowadziły pełnego naboru, po to, żeby przygotować miejsce dla tego podwójnego rocznika. Wiedzieliśmy, że w dwóch największych szkołach - Kromerze i na Górce będzie po 6 dodatkowych oddziałów. Natomiast we wszystkich pozostałych, w związku z niżem demograficznym, już były wolne miejsca. Szkoły bobowskie, czy szkoły bieckie bez problemu mogły przyjąć więcej kandydatów. Niż demograficzny tak spustoszył nasze szkoły, że kiedyś te szkoły miały po 400, 500 uczniów, a ostatnio tylko ok 200 – 250.

W powiecie gorlickim nie było potrzeby prowadzenia inwestycji oświatowych, bo jak przypomina dyrektor – ten podwójny rocznik kiedyś się skończy, a w perspektywie są roczniki niżowe i liczba uczniów rocznikowo wciąż maleje. - W 1999 roku, gdy powiat zaczął prowadzić szkoły – wspomina Tadeusz Mikrut – w roczniku przyjmowaliśmy ok. 1800 – 1900 uczniów. W tej chwili jest ich ok. 900. W szkołach powiatowych było wtedy ponad 8,5 tysiąca uczniów w tych samych budynkach co teraz, bo szkół nie przybyło. Oczywiście była wtedy druga zmiana. Teraz będziemy mieć w porywach 4,5 tysiąca, a w perspektywie kilku lat spadnie nam liczna uczniów poniżej 4 tysięcy. Ta baza, jaką dysponujemy – mówi dyrektor – powinna nam w zupełności wystarczyć na najbliższe kilkadziesiąt lat.

Marzena Gitler, foto: Powiat Gorlicki

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.