Ich marzeniem jest zdrowie i… zamrażarka czyli o Szlachetnej Paczce w Limanowej

W powiecie limanowskim Szlachetna Paczka działa od czterech lat i pomogła już 89 rodzinom, tym roku trafi do kolejnych 26.

17 listopada na stronie www.szlachetnapaczka.pl została udostępniona baza rodzin włączonych do programu tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki. Żeby ją stworzyć lokalne sztaby pracowały wiele miesięcy.

- Początki nie były łatwe. W pierwszym roku było nas tylko 7 wolontariuszy (plus 3 strażaków do pomocy w Finale) – wspomina Karolina Grab, która od czterech lat jest liderem Szlachetnej Paczki Rejon Limanowa.  - W tym roku jest 15 wolontariuszy i 3 osoby wspomagające, czyli poniżej 18 lat, oraz cała rzesza strażaków. Jestem z nich ogromnie dumna, bo poświęcają swój czas, życie prywatne aby dotrzeć do najbardziej potrzebujących. Świadomie podejmują decyzje o włączeniu rodziny, umiejętnie wykorzystując wiedzę poznaną na szkoleniach. Wolontariuszami są ludzie młodzi. W naszych szeregach jest pielęgniarka, nauczycielki, sprzedawcy, mechanik, są urzędniczki. Tworzymy super team! Od samego początku pomogliśmy już 89 rodzinom, w tym roku dodatkowo obdarujemy 26 rodzin z 46 zgłoszonych do programu – dodaje.

Tym właśnie różni się Szlachetna Paczka od innych akcji pomocowych. Pomoc jest personalizowana i trafia do tych, którym faktycznie jest potrzebna. Z akcji wykluczani są ludzie, dla których korzystanie z pomocy społecznej stało się sposobem na wygodne życie – deklarują pomysłodawcy. - „Szlachetna Paczka nie jest akcją polegającą tylko na jednorazowym zaspokojeniu potrzeb tych, którzy zostają objęci wsparciem. Paczka ma być impulsem do zmiany w życiu rodziny i jest tak przygotowana, aby dała trwały efekt. Celem Paczki jest to, by potrzebujący „stanęli na nogi”, zaczęli sobie sami radzić w życiu, by odzyskali podmiotowość i sprawczość. Dzięki Paczce rodzina ujęta w bazie pomocy ma szansę na lepsze poznanie własnego potencjału i drogi do wyjścia z trudnej sytuacji. Darczyńca pomaga konkretnym osobom, sam kupując dla nich potrzebne rzeczy. Ma możliwość poznania historii osób, których zdecydował się wspierać. Pomoc dostosowana jest do indywidualnych potrzeb danej rodziny.”

W Limanowej w bazie rodzin na pomoc czeka nadal pięć rodzin. Wśród nich są pani Magdalena (30 l.) i pan Adam (36 l.). Są małżeństwem od 8 lat. Pan Adam zawsze uśmiechnięty, pracowity całe życie pomagał innym. Pracował na kuchni w szkole, działał w Kole Gospodyń Wiejskich. Tam poznał też panią Magdalenę. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Ich uczucie kiełkowało, dojrzewało na kanwie miłości do siebie i do Boga aż oboje świadomie podjęli decyzje o małżeństwie. Mieli plany o powiększeniu rodziny. Wspólnie po wzięciu kolosalnego kredytu (ponad 200 tys.) własnymi siłami wybudowali dom. Ich kawałek raju na ziemi. Spokojem nie cieszyli się długo. W 2016 roku pan Adam zaczął utykać na nogę. Po serii badań stwierdzono u niego neurosarkoidozę (w tym sarkoidozę płucną), guzy na rdzeniu kręgowym wpłynęły na paraliż dolnych części ciała. Jest osobą leżącą, zależną od innych, wymaga opieki 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Kiedy pani Magdalena przebywa w pracy, panem Adamem zajmuje się mama lub teściowa. Bardzo często pan Adam przebywa w szpitalu, w tym momencie podlega pod eksperymentalne leczenie. Pani Magdalena jest w tym momencie jedynym żywicielem rodziny. Pracuje jako archiwistka. Pan Adam otrzymuje rentę i zasiłek pielęgnacyjny. Łączna kwota przychodów rodziny to 3504 zł, jednak koszty leczenia, kredyt, koszty utrzymania mieszkania (3273 zł) znacznie przewyższają domowy budżet. Na obecną chwilę dochód na jednego członka rodziny wychodzi 115,50 zł. W miarę możliwości małżeństwu pomagają rodzice i ludzie dobrej woli. Małżeństwo mimo ciężkiej sytuacji jest pogodne. Wspierają się, cieszą każdym dniem bycia razem. Pani Magdalena z wielką czułością i troską opowiadała o walce męża z chorobą. Jak mówi pani Magdalena "Adaś się nie poddaje, jest moim szczęściem, musimy walczyć". Wielką pasją pana Adama jest gotowanie i pieczenie. Jeśli tylko uda się go posadzić na wózek gotuje żonie obiady. Jest to dla niego swego rodzaju terapia. Małżeństwo wiele rzeczy przetwarza, pan Adam lepi pierogi, uszka, robi przetwory - kiedyś marzyli o firmie cateringowej, mają nawet gospodarczą kuchnię, którą chcą przystosować dla niego. Obydwoje bardzo lubią czytać, regały uginają się pod ciężarem książek - pani Magdalena studiowała filologię polską. Najbardziej lubią książki o świętych. Mają wiele marzeń, jednak największym marzeniem jest zdrowie i zamrażarka - dodają ze śmiechem przez łzy.

Oto inna historia, która mogła przydarzyć się każdemu. Pani Krystyna (58 l.) mieszka wraz z mężem Tadeuszem (61 l.) i synem Romanem (26 l.) Rodzina wiodła spokojne życie. Pani Krystyna pracowała na kuchni w szkole, mąż, od kilku lat na rencie, zajmował się pracami koło domu oraz na niewielkim poletku, syn pracował za granicą - obecnie pracuje na miejscu. Mieszkali również z 95-letnią mamą pani Krystyny. Wszystko zmieniło się kiedy w marcu tego roku dobytek ich życia pochłonął pożar, w którym zginęła również babcia. Rodzina została tylko w tym co mieli aktualnie na sobie i przy sobie. Wiele ważnych dla nich dokumentów spłonęło. Mieszkają u sąsiada. Rodzina na chwilę obecną dzięki pomocy rodziny, sąsiadów i ludzi dobrej woli jest w trakcie budowy nowego domu. W tym celu zaciągnęli również pożyczki i kredyty. Dochód rodziny stanowią wypłaty pani Krystyny i pana Romana oraz renta pana Tadeusza (4002 zł). Koszty utrzymania mieszkania, wszystkie zobowiązania finansowe i koszty leczenia (2013 zł) sprawiają, że na jednego członka rodziny zostaje 663 zł. Jednak tragedia przed jaką stanęła rodzina sprawia, że każdy grosz przeznaczają na budowę domu. Rodzina mimo ciężkiej sytuacji nie załamała się. Są bardzo ciepli i pracowici. Przy pomocy innych i własnymi siłami budują nowy dom. Pani Krystyna w sytuacjach ciężkich oddaje się swojej pasji jaką jest gotowanie czy plewienie w ogródku. Pan Tadeusz każdą chwilę spędza na budowie - jest złotą rączką. Syn, kiedy tylko wróci z pracy, pomaga mu. Pasją pana Romana jest wojsko. Często jeździ na szkolenia. Rodzina wszystko straciła w pożarze. Starają się podnieść i odkładają każdy grosz na wyposażenie swojego nowego domu. Wśród najważniejszych potrzeb wskazują żywność i środki czystości, które pozwolą na zaoszczędzenie pieniędzy, oraz kołdry.

Do tych i wielu innych rodzin dotarli limanowscy wolontariusze. Historie rodzin podzielone są na kategorie: 1. Samodzielny rodzic, 2. Choroba/ niepełnosprawność w rodzinie, 3. Dziecko chore, 4. Starość i osamotnienie, 5. Nieszczęście, 6. Start w samodzielność, 7. Rodzina wielodzietna, 8. Inne. Wszystkie rodziny w potrzebie trafiają na stronę www.szlachetnapaczka.pl. Czy otrzymają w tym roku pomoc? - Darczyńcy w naszym rejonie zawsze stają bardziej niż na wysokości zadania – liderka Szlachetnej Paczki w Limanowej. - Sprzęty AGD, węgiel czy potrzeby dużego kalibru to u nas standard. Średnia wartość paczki na jedną rodzinę to ok 4-5  tysięcy złotych. Darczyńcami często są szkoły, firmy, przedszkola, a także osoby prywatne. Niektórzy darczyńcy to już nasi weterani - są z nami od początku funkcjonowania Szlachetnej Paczki w naszym rejonie.

Jak pomóc? Formalnie wygląda to tak, że darczyńca, który chce włączyć się do Szlachetnej Paczki rejestruje się na stronie i tej pory staje się odpowiedzialny za przygotowanie paczki dla wybranej przez siebie rodziny. Paczki z rejonu gromadzone są podczas Weekendu Cudów (8-9 grudnia 2018) w bazie akcji. Często dla jednej osoby, czy rodziny przywożone jest kilkanaście pudeł, a czasem nawet drogie sprzęty jak pralka czy lodówka. Potem dary wraz wolontariuszem jadą do rodzin.

W województwie małopolskim w tej chwili na pomoc oczekuje 117 rodzin, w całym kraju jest ich kilka tysięcy. W sumie przed świętami Szlachetna Paczka dotrze do blisko 15 tysięcy rodzin.

Marzena Gitler, foto: Szlachetna Paczka Limanowa

Jak zrobić Paczkę:

Wejdź na stronę www.szlachetnapaczka.pl .Wybierz okolicę, w której chcesz pomagać.

Zapoznaj się z opisami rodzin na stronie. Wybierz tę, której chcesz pomóc.

Możesz zaprosić do przygotowania paczki znajomych, rodzinę czy współpracowników. Razem będzie Wam łatwiej stworzyć wyjątkowe prezenty, które będą realną pomocą i impulsem do zmiany.

Bądź w kontakcie z wolontariuszem – opiekunem wybranej przez Ciebie rodziny. To on odezwie się do Ciebie i będziesz mógł dopytać go o szczegóły.

W czasie Finału Szlachetnej Paczki (8 i 9 grudnia) dostarcz paczki do wybranego przez siebie wcześniej magazynu. Przekaż je wolontariuszom, którzy dostarczą prezenty rodzinie.

Wolontariusz poinformuje Cię o tym, jak rodzina zareagowała na paczki i przekaże Ci Jej podziękowanie.

Kontakt:
Karolina Grab Lider Rejonu Limanowa, tel.  530 460 038

https://www.facebook.com/SzlachetnaPaczkaLimanowa/

 

Marzena Gitler

Marzena Gitler

Aktualizacja: środa, 05 grudzień 2018 15:16
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA