poniedziałek, 08 lipiec 2019 10:35

Mszana D.: Burmistrz Anna Pękała: „Mam nadzieję, że ten przejazd nie zostanie zamknięty”

Napisała

Prędkość pociągów od 60 do ponad 100 km na godz. na ternie miasta, krótszy czas dojazdu do Krakowa i Zakopanego ale też zamknięte przepusty i przejazdy oraz trudniejszy dojazd do położony po drugiej stronie torów części miasta – to perspektywy, o których rozmawiano na zorganizowanym 3 lipca w Mszanie Dolnej spotkaniu z przedstawicielami PKP w sprawie modernizacji linii kolejowej nr 104 Podłęże - Piekiełko.

Na spotkanie zorganizowane przez burmistrz Annę Pękałę oraz radnych przyszło kilkudziesięciu mieszkańców oraz dyrektor projektu, Łukasz Bochniarz z PKP Polskich Linii Kolejowych, który odpowiadał na pytania dotyczące przebiegu linii, przejazdów przeznaczonych do likwidacji, planowych dróg równoległych oraz poziomu drgań i hałasu związanego dużą prędkością pociągów.

To, co chcieliby mieszkańcy nie zawsze, co wynika z wyliczeń PKP, jest możliwe, bo jak zwracał uwagę przedstawiciele PKP, czasem geometria torów i trasy nie pozwala na zmiany obecnych przepustów czy przejazdów. Trudności wynikają z przebiegu trasy przez tereny górskie, zwłaszcza gdy są spadki, czy wzniesienia. Mieszkańcy chcieliby, żeby wszystko zostało „po staremu”: przejazdy, przejścia, przepusty lub żeby zostały powiększone. Najwięcej uwag do planu zgłosili mieszkańcy ulicy Słomka, którzy nie zgadzają się na zamknięcie niektórych przejazdów, co proponuje PKP i stworzenie drogi alternatywnej, tak, by tylko były przejazdy tam, gdzie będą bezpieczne.

Nie na wszystko zgodziło się też Miasto Mszana Dolna. - My zamierzamy interweniować w sprawie przejazdu, który, jak ustalono już w 2018 roku, zostanie zlikwidowany, a do osiedla za przejazdem będzie prowadziła droga równoległa do torów, do najbliższego przejazdu – informuje burmistrz Anna Pękała. - Na razie tej drogi tam nie ma. Żeby utrzymać ten przejazd PKP zaproponowało warunki, na które Miasto się nie może się zgodzić. Między innymi nie zgodziliśmy się na to, żeby miasto nabyło działkę, która biegnie w stroną torów. Gdy po wybudowaniu torów przejazd zostałby zamknięta, działki nie moglibyśmy wykorzystać już jako drogi publicznej, dlatego nie zgodziliśmy się na te warunki i w tej chwili trwają jeszcze negocjacje, żeby ten przejazd pozostał otwarty i dostępny dla mieszkańców do czasu wybudowania drogi, która powstanie w ramach zadania modernizacji trasy. Kolej chciała zamknąć do od 9 sierpnia, ale już podjęłam rozmowy z PKP i myślę, że zakończą się pozytywnie dla mieszkańców i że do czasu wybudowania drogi alternatywnej ten przejazd nie zostanie zamknięty – zapewnia włodarz Mszany Dolnej.

- Cieszę się, że to spotkanie się odbyło. Że mieszkańcy dostali informacje. Podobało mi się to, że pan Bochniarz, przedstawiciel PKP, omówił po kolei każdy odcinek tej modernizowanej linii, który przebiega przez miasto Mszana Dolna. Cieszę się, że nawiązaliśmy jakąś nić porozumienia i współpracy i będziemy rozmawiać, żeby prace przy modernizacji przebiegały z jak największą korzyścią nie tylko dla całego regionu, ale również dla mieszkańców Mszany Dolnej.

Marzena Gitler, foto: UM MD

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.