Limanowa: Alkoholowe zakazy teraz w rękach samorządów Wyróżniony

Od 1 lutego weszła w życie nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która zwiększa kompetencje samorządów do decydowania o tym w ilu punktach, na jakich zasadach i w jakich godzinach można na ich terenie być sprzedawany alkohol. Gminy moją możliwość wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w godz. od 22 do 6 rano. Jednak ten pomysł budzi wiele kontrowersji.

Wprowadzenie w życie tego typu ustawy w roku wyborczym stawia radnych w nieciekawej sytuacji. Jeśli ktoś opowie się przeciwko ograniczeniom, zostanie okrzyknięty przyjacielem pijaków i oskarżany o przymykanie oczu na patologię. A potem mu się jeszcze zarzuci rozpijanie młodzieży. A jeśli, nie daj Boże, w okolicy dojdzie do wypadku spowodowanego nocą przez nietrzeźwego kierowcę – na niego zrzucana będzie odpowiedzialność za bierną postawę.

Z drugiej strony samorządowiec, który będzie za zakazem nocnej sprzedaży trunków też może podpaść i stracić w sondażach. Młodzi ludzie z natury są przeciwko wszelkim zakazom. Starsi pamiętają, że podobny zakaz w latach 80-tych nie ograniczył spożycia alkoholu, za to doprowadził do powszechnego wykwitu melin, gdzie można było nie tylko kupić pędzony domowym sposobem bimber ale i wypić go „w miłym towarzystwie” na miejscu. Bywało, że z takich melin alkoholik nie wychodził przez kilka dni. Były one niezwykle uciążliwe dla otoczenia i sąsiadów, którzy najczęściej w nocy bywali budzeni omyłkowo przez kolejnych klientów którzy przyszli bo butelkę.

Czy teraz też grozi nam powrót do czasów „prohibicji”. Czy zakaz jest potrzebny? Czy poprawi bezpieczeństwo i rozwiąże również uciążliwych dla mieszkańców osiedlowych sklepików 24h z napojami wyskokowymi i piwem, na których sprzedawca oddzielony jest dla bezpieczeństwa kratą od klientów?

Taka dyskusja z pewnością odbędzie się w Limanowej. Zapytaliśmy więc co na to radni.
- Jest to do rozważenia. Nie jest to zły pomysł. - odpowiedział Janusz Kądziołka. - Godziny jednak są do ustalenia przez radę. Zapytany o to, jak wprowadzenie zakazu wpłynie na bezpieczeństwo i czy nie przeniesie się tylko niepożądanych sytuacji w pobliżu sklepów z alkoholem w inne miejsca, gdzie ktoś będzie sprzedawał go nielegalnie, stwierdził, że nie widzi takiego problemu i zakaz w wielu punktach miasta poprawi bezpieczeństwo. - Idealnego rozwiązania nie ma. - dodał. - Może nie powinien to być zakaz całkowity od 22 do 6, ale jestem za ograniczeniem sprzedaży w godzinach nocnych ale nie już od godziny 22. Powinna to rozważyć rada. Uważam że cała ustawa jest dobra, bo daje możliwość zadecydowania nam o tej kwestii – podsumował. Warto przypomnieć, że Janusz Kądziołka jako jedyny w limanowskim miejskim samorządzie należy do Prawa i Sprawiedliwości, więc jego opinie są zbliżone do stanowiska sejmowej większości.

- To dodatkowe i nie potrzebne zadanie dla samorządów, a ci, którzy chcą się napić i tak znajdą miejsce, gdzie można będzie kupić alkohol. Nic dobrego nie wyniknie z zakazu – stwierdził radny Wojciech Struzik z PO. - Jestem za ograniczeniem ilości punktów sprzedających alkohol, ale nie za całkowitym zakazem sprzedaży alkoholu po godz. 22. - podkreślił.

- Trudno określić, czy wprowadzenie zakazu wpłynie na poprawę bezpieczeństwa – powiedział radny Mieczysław Sukiennik, emerytowany policjant, który wiele lat przepracował w wydziale kryminalnym. - Najwięcej zdarzeń związanych z alkoholem jest w dni wolne, soboty, niedziele i święta, jednak w mojej ocenie w Limanowej widać tendencję zniżkową. To też efekt bardzo dobrej pracy naszej policji. W jego opinii dużo do zrobienia jest w sposobie sprzedaży napojów wyskokowych. - Należałoby uszczelnić i poprawić sposób sprzedaży alkoholu i wyeliminować tych, którzy będąc pełnoletni kupują go dla młodzieży, oraz sprzedawców, którzy sprzedają go nietrzeźwym. Jaki wpływ może mieć wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w Limanowej? Tu Michał Sukiennik widzi same minusy. - Samorząd żyje ze sprzedaży alkoholu. Z pieniędzy uzyskanych z koncesji remontujemy drogi, robimy inwestycje. Jeśli wprowadzimy zakaz będą pojawiać się nielegalne meliny, tak jak w latach 90-tych. Ten, kto chce kupić alkohol, zawsze znajdzie miejsce. Wprowadzenie zakazu nic nie da. Im więcej zakazów tym gorzej. Uważam, że w Limanowej nie jest za dużo punktów, jest ich mniej niż gdzie indziej i tak powinno pozostać.

Marzena Gitler

Marzena Gitler

Marzena Gitler

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA