wtorek, 18 czerwiec 2019 13:22

Budowa centrum PSONI w ślepym zaułku? [WYWIAD]

Napisał

14 czerwca,  o godzinie 11:00 w Starostwie Powiatowym w Miechowie doszło do spotkania kierownictwa PSONI z wójtami gmin i starostą. Tematem rozmów była budowa Centrum Wsparcia Osób Niepełnosprawnych i ich Rodzin, do realizacji której brakuje ok. 1 miliona zł. Problemem jest także czas, ponieważ decyzja o budowie lub rozpisaniu następnego przetargu musi zostać podjęta do 24 czerwca.

PSONI koło w Miechowie stara się zrealizować projekt budowy Centrum Wsparcia Osób Niepełnosprawnych i ich Rodzin, w miejscowości Strzeżów II w tamtejszym opuszczonym budynku oświatowym. Wyłoniona podczas ostatniego przetargu oferta na remont i adaptację zabudowań jest jednak o milion zł wyższa od środków, którymi na chwilę obecną dysponuje PSONI. Łączny budżet jakim dysponuje stowarzyszenie, wraz z pozyskanymi dopłatami i uzyskanym wsparciem zewnętrznym, to ok. 4,3 mln zł. Kierownictwo miechowskiego ośrodka opieki na osobami niepełnoprawnymi musi do 24 czerwca podjąć decyzję, czy decyduje się na realizację projektu wyłonionego podczas ostatniej oferty przetargowej, którego koszt jest wyższy, niż budżet którym dysponuje, czy rozpisuje nową ofertę i ogłasza nowy przetarg. Jednak, aby zdecydować się na realizację projektu, PSONI musi zabezpieczyć całość kwoty przetargowej. Jeżeli do 24 czerwca brakujących 900 tys. zł nie uda się zdobyć, niezbędne będzie rozpisanie nowego przetargu, choć to niesie za sobą niebezpieczeństwo kolejnej podwyżki kosztów realizacji budowy centrum. Dysproporcja jaka wyniknęła między planowanym budżetem, a ofertą przetargową wynika z tego, że założenia projektu pochodzą sprzed 2 lat. W tym czasie mocno podrożały materiały budowane i koszty robocizny.

Sytuację ośrodka tłumaczy prezes zarządu miechowskiego koła PSONI, pan Stanisław Ryłko:

Czy podczas spotkania w Starostwie Powiatowym zapadły jakieś decyzje?

Podczas spotkania prosiliśmy samorządy o poręczenie pożyczki w banku w wysokości 900 tys. zł. Takie poręczenie w wysokości 200 tys. zł zadeklarował jedynie Burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski. Ta decyzja musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Radnych na Sesji Rady Miasta. Czekamy jeszcze na odpowiedź innych gmin. Nie wszyscy wójtowie byli obecni, poza tym, ich decyzje również muszą być zatwierdzone przez lokalne rady.  Starostwo nie mogło udzielić nam poręczenia, ponieważ jego budżet jest już obciążony poręczeniem kredytu dla szpitala i spłatą nieprawidłowo naliczonej subwencji dla ZOSW w Zagorzycach. Nie ukrywam, że na zebranie brakującej kwoty szanse są małe, ponieważ mamy coraz mniej czasu. To może potrwać klika miesięcy. Nawet rozpisanie czwartego przetargu niczego nie gwarantuje, ponieważ daje nam to tylko koło miesiąca dodatkowego czasu. Po tym okresie musimy wyłonić  wykonawcę.

Co w przypadku, kiedy nie uda się uzyskać brakujących pieniędzy?

Obecnie skupiamy się na tym, by zdobyć pieniądze. W środę  19 czerwca mamy rozmowę w Departamencie Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego w sprawie przyznanej dotacji. Musimy przedstawić plan działania gwarantujący skuteczną realizacją zamierzonego działania inwestycyjnego w terminie wyznaczonym w zapisie umowy o dofinansowanie.  Jeżeli nie uda się nam pozyskać brakujących środków, będziemy zmuszeni oddać przyznane fundusze, bo one muszą być wykorzystane do końca 2020 r.

Jakie działania podejmuje PSONI w tej sytuacji?

Próbuję jeszcze zainteresować tym problemem posłów i posłanki oraz szukam sponsorów wśród Spółek Skarbu Państwa, takich jak Orlen czy KGHM i innych, niestety część już odmówiła. Poza tym jeszcze jakieś środki chcemy pozyskać z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Cały czas mamy jeszcze nadzieję, że znajdziemy brakujące środki.

Panie Dyrektorze, jak skomentowałby pan te sytuację, którą jest obecnie w związku z funduszami?

Można powiedzieć, że znaleźliśmy się trochę w ślepym zaułku. Cała ta sytuacja ciągnie się już prawie od roku, przypomnę, że umowę na dofinansowanie podpisaliśmy w lipcu 2018 r. Jesteśmy po trzech przetargach, teraz jesteśmy zmuszeni do ogłoszenia czwartego. Jest to sytuacja denerwująca, ponieważ za każdym razem, gdy uda się nam zgromadzić brakującą sumę, to okazuje się, że w wyniku nowego przetargu wzrasta ona ponownie o podobną kwotę. Obecnie cały czas szukamy brakujących pieniędzy, natomiast jest coraz mniej czasu. Nie możemy przetrzymywać w nieskończoność środków z otrzymanych dotacji.

 

Fot.: PSONI Miechów

 

Mirosław Haładyj

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.