Tuszów Narodowy: Dekalog w każdej szkole Wyróżniony

Wójt gminy Tuszów Narodowy podjął decyzję o zawieszeniu na ścianie każdej z pięciu gminnych szkół tablic z tekstem dekalogu. Temat 12 czerwca podjęły ogólnopolskie media, stał się też pretekstem do internetowego hejtu.

Temat tablic przewinął się przez TVN, Polsat i lokalne media, nie zabrakło też komentarzy we Wprost i mediach katolickich.

- Cieszę się, że media katolickie zainteresowały się tą sprawą – powiedział w rozmowie z naszą redakcją wójt Andrzej Głaz - bo do tej pory to najbardziej interesowały się media lewackie, które nie sprzyjają ani tym przykazaniom, ani temu, co tu zrobiliśmy w Tuszowie Narodowym. Myślę, że dzisiaj to jest reakcja na zło, które wdziera się do naszego kraju ogólnie, ale i do naszej małej ojczyzny jaka jest Gmina Tuszów Narodowy – wyjaśnił powód zamontowania tablic z dekalogiem włodarz Tuszowa Narodowego. - To co dzieje się w Belgii, to co dzieje się w Holandii, czyli eutanazja, aborcja, związki homoseksualne to wszystko nie tylko jest legalizowane, ale jeszcze promowane. A nas katolików próbuje się wtłoczyć gdzieś do piwnic i tylko zamknąć w kościołach. Przecież dzisiaj całe narody odchodzą od Boga i za wszelka cenę chcą się uwolnić od Jego przykazań.


Mamy pięć szkół w gminie i na każdej z tych szkół już są tablice – poinformował wójt. - W jednej już są poświęcone. Na Borkach Nizińskich była piękna uroczystość patriotyczna, związana z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości i w tym czasie przy udziale dzieci i młodzieży, ale również mieszkańców i władz gminy, poświęcona zostały te tablice.
Na pytanie dlaczego umieszczono je na szkole odpowiedział: „Bo szkoły to miejsca najbardziej widoczne”. Andrzej Głaz chce, aby dzieci, młodzież i nauczyciele mieli je przed oczyma. Chce, żeby te zasady wpajać i żeby uczniowie, nauczyciele, ale i wszyscy żyli według tych przykazań. - To był ten cel, bo trzeba przecież przypomnieć, że dziesięć przykazań bożych jest danych dla dobra człowieka – przypomniał wójt. - To jest dla mnie tak oczywiste, że nikt uczciwy i będący przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie temu zaprzeczyć, aby się nie wystawić na pośmiewisko i nie skompromitować. Ja zawsze, jak przyszedłem tutaj do gminy, mówiłem, że dobrze ukształtować człowieka można tylko we współpracy szkoły, kościoła i rodziny. Bez Pana Boga tego człowieka z pewnością ukształtować się nie da.

- Bardzo się cieszę, że jak do tej pory nie mam protestów żadnych, wręcz akceptację swojej gminy i mieszkańców i dziękuję pięknie dyrektorom szkół, bo to nie jest tylko oczywiście mój pomysł – choć to prawda, ale również każdego z dyrektorów szkół zapytałem jako gospodarzy tych budynków o zgodę i z życzliwością otrzymałem taką zgodę, że możemy tam zamontować te tablice, za co jestem wdzięczny i za co im dziękuję - podkreślił. - Pan przewodniczący rady również bardzo życzliwie do tego podszedł. Nie było to tak, że było to potajemnie i nikt o tym nie widział. Mieliśmy pełną świadomość, że to jest dobra rzecz. Dekalog przedstawia przykazania umiłowania Boga – te trzy pierwsze i umiłowania bliźniego, pozostałe siedem, które wskazują jak żyć.

Spodziewałem się, znając to co w mediach się dzieje, tej krytyki, ale nie spodziewałem się, że TVN poświęci mi dwa dni, szukając kogoś, kto by wypowiedział się negatywnie w Tuszowie na temat tych tablic – dodaje Andrzej Głaz. - Wypowiedzi internautów są nacechowane nienawiścią, złośliwością i pochodzą chyba od ludzi cierpiących jakieś wewnętrzne rozdarcie – komentuje hejt, jakiego stał się ofiarą.

Nie wszyscy jednak ograniczyli się do krytyki. W komentarzach padły też pytania, choćby o sfinansowanie kontrowersyjnej inwestycji, podczas, gdy gmina ma poważniejsze potrzeby.
Wójt wyjaśnił, że koszt wykonania 5 podwójnych tablic to 14 tys. ze środków własnych gminy, więc nie musiał ogłaszać na nie przetargu.

W odpowiedzi na pytania w Internecie i medialną nagonkę wydał też oświadczenie, które umieścił na stronie internetowej Gminy Tuszów Narodowy. „Oświadczam, że zamontowanie tablic z dekalogiem było moim pomysłem, ale oczywiście za zgodą gospodarzy tych szkół, czyli dyrektorów. Bardzo zależy mi nie tylko na dobrym kształceniu młodych ludzi, ale również na kształtowaniu ich charakterów, a tego bez Pana Boga osiągnąć się nie da. Jak mówił poeta „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. (…) Pytany w związku z pojawiającymi się negatywnymi komentarzami czy nie żałuję swojej decyzji?, odpowiadam absolutnie nie i jestem przekonany, że będą one miały dobry wpływ nie tylko na dzieci, młodzież, ale i na nas wszystkich, bo przecież zawierają samo dobro.”


Watro przypomnieć, że nie jest to pierwszy pomnik dekalogu w Polsce. 30 grudnia 2005 r. dużo większe tablice dekalogu umieszczono na jednej ze skalnych ścian kieleckiej Kadzielni. Pomysłodawcą umieszczenia ich w tym miejscu był ówczesny i obecny prezydent miasta Kielce Wojciech Lubawski.

Biblia weszła po obowiązkowego programu nauczania języka polskiego w latach 80-tych i jakoś nikt nie kwestionuje jej wpływu na polską kulturę i literaturę. Wójt jednak nie umieścił dekalogu ze względu na ten wpływ, ale na jego wartość moralną. Czy dlatego budzi to tak wielkie kontrowersje? Żyjemy w Polsce, a nie we Francji, gdzie byłoby to złamaniem zasady świeckiego państwa. Jednak faktem jest, że samo nawet nauczenie się na pamięć dekalogu nie uczyni z nas dobrych i uczciwych ludzi. A przecież chyba o to chodziło włodarzowi Tuszowa i zwolennikom realizacji jego pomysłu.

Marzena Gitler, foto: UG Tuszów Narodowy

 

Marzena Gitler

Marzena Gitler

Aktualizacja: czwartek, 21 czerwiec 2018 14:31
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA