Kto powiedział, że mamy nie mogą zostać cheerleaderkami?! Wyróżniony

Wiele z nas marzyło w dzieciństwie, by tańczyć z pomponami. Teraz spełniamy swoje marzenia – mówi Kinga Żak z zespołu Intox Silver z Dobczyc. Wtorek wieczorem zawsze zarezerwowany jest na treningi. Mężowie wiedzą, że wtedy zostają z dziećmi.

Jak powstał Intox Silver? Z tego co wiem, to wcześniej działał dziecięcy zespół Intox.

Kinga Żak, od początku związana z Intox Silver:

– Zespół Taneczny Intox powstał 10 lat temu i składał się głównie z dzieci w wieku od 4-latków po nastolatki. Dwa lata temu, gdy byłyśmy na Mistrzostwach Polski z dziećmi, zauważyłyśmy, że jest tam też grupa dla mam. Mają swoją konkurencję, tańczą i również zdobywają nagrody. Zaczęłyśmy się zastanawiać, aż w końcu podjęłyśmy decyzję, że spróbujemy. I tak powstał Intox Silver, czyli zespół, który tworzą mamy dzieci tańczących w Intox. Jesteśmy w wieku od 26 lat wzwyż, przy czym nie ma górnej granicy wiekowej. Tańczyć może każda z pań.

 

Ciężko było początkowo zwerbować mamy do tego projektu?

– Nie. Bardzo szybko udało nam się tę grupę stworzyć. Na początku było nas czternaście. Wystąpiłyśmy na koncercie świątecznym, spodobałyśmy się. I niebawem dołączyły do nas kolejne mamy.

 

Znałyście jakieś kroki, czy wszystkiego uczyłyście się od podstaw?

– Uczyłyśmy się. Trochę też obserwowałyśmy, jak tańczą nasze córki, ale trzeba pamiętać, że dorośli mają zupełnie inną sprawność ruchową niż dzieci. Dzieciom jest bardzo łatwo robić szpagaty, gwiazdy i tym podobne figury. Nam jest zdecydowanie trudniej. Ale są wśród nas mamy, które takie figury wykonują, ponieważ już wcześniej coś innego trenowały. Z kolei te z nas, które szpagatu czy gwiazdy nie zrobią, mają inne zadania. Uzupełniamy się. Podczas 3-minutowego układu jest przecież mnóstwo różnych figur z podnoszeniem, podrzucaniem, machaniem pomponami itd.

 

Co Wam daje przynależność do zespołu, cotygodniowe treningi, występy?

– To przede wszystkim świetna przygoda i doskonała odskocznia od codzienności. W pewnym sensie jest to też forma ruchu dla osób, które mają raczej siedzącą pracę. Samo wyjście na trening dużo daje. Trenujemy przewroty, stanie na głowie, mostek – wszystko po to, żeby się wzmacniać i rozciągać, by być sprawnymi. Jest to również w pewnym sensie forma zrzucenia niepotrzebnych kilogramów. Przede wszystkim jednak dobra zabawa.

Gdy byłyśmy w wieku naszych dzieci, nie miałyśmy możliwości, żeby skakać z pomponami. Śmiejemy się, że na „stare lata” spełniło się marzenie małych dziewczynek!

 

Ale nie ma przecież wiekowych ograniczeń? Tańczyć może każdy, w każdym wieku.

– Oczywiście. Podczas konkursów spotykamy się z kategorią Babcie. Są to panie powyżej 60. roku życia, które występują. Wiadomo, że nie robią np. szpagatu, ale wychodzą do ludzi i dobrze się bawią. To jest zabawa dla każdego.

 

Czy mamy z Intox Silver są jeszcze na urlopach macierzyńskich czy aktywne zawodowo?

– Wszystkie jesteśmy mamy pracujące i wychowujące dzieci. Ustaliłyśmy jednak, że każdy wtorek o godzinie 19:30 jest zarezerwowany dla zespołu. Mężowie wiedzą, że wtedy oni zajmują się dziećmi.

Uważamy, że zawsze da się wygospodarować chwilę dla siebie, by spełnić marzenia z dzieciństwa. Nas nikt nie woził na takie zajęcia. Teraz spełniamy marzenia!

Intox Silver daje nam też możliwość poznania nowych osób, zawiązania przyjaźni. Poza tym, że spotykamy się na treningach, widujemy się również przy innych okazjach, wspólnie urządzamy wigilię czy zakończenie sezonu.

 

Występujecie na różnych konkursach z niemałymi sukcesami.

– To nasz trzeci sezon. W pierwszym byłyśmy w lekkim szoku, ponieważ poszło nam znakomicie. Byłyśmy Mistrzyniami Południowo-Wschodniej Polski. Zajęłyśmy też trzecie miejsce na Mistrzostwach Polski. Pojechałyśmy nawet na Mistrzostwa Świata w Pradze. Nie wierzyłyśmy, że idzie nam tak dobrze.
W zeszłym roku zabrakło nam dosłownie 0,5 pkt, żeby awansować do udziału w Mistrzostwach Świata w Pradze.

 

Poszukujecie teraz mam, które chciałyby dołączyć do zespołu. Ile osób potrzeba?

– Im więcej osób w zespole, tym ciekawiej. Można wówczas przygotować bardziej widowiskowe układy. Myślę, że około dziesięciu pań spokojnie możemy przyjąć.

 

Są jakieś wymagania?

– Tylko dobry humor i niepoddawanie się po pierwszym treningu.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała
Anna Piątkowska-Borek

fot. Intox Silver

Anna Piątkowska-Borek

Anna Piątkowska-Borek

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA