Oświęcim, Bobrek, Brzeszcze, Bulowice, Chełmek, Kęty, Nowa Wieś, Osiek, Podolsze, Polanka Wielka, Przeciszów, Rajsko, Zasole, Zator

 

 

 

Nieszczelny system i ludzka bezmyślność Wyróżniony

Nieszczelny system i ludzka bezmyślność

Trzy dzikie wysypiska śmieci w ciągu jednego tygodnia powstały w gminie Kęty – dokładnie w Bulowicach (okolice ul. Witkowskiej i ul. Lipowej) i w Malcu (okolice lasu maleckiego). Kto za to odpowiada?

Materiały budowlane (w tym m.in. styropian, folia), a do tego butelki i opakowania po różnych napojach – to w maleckim lesie znaleźli strażnicy miejscy. Sprawca został już ustalony. Strażnicy szukają osób, które wyrzuciły śmieci w Bulowicach.

Przeprowadzona w 2013 roku „reforma śmieciowa” miała sprawić, że dzikie wysypiska znikną. I właściwie tak się stało. Śmieci komunalne, pochodzące z domowych gospodarstw, są regularnie odbierane sprzed posesji, za co właściciele nieruchomości systematycznie uiszczają opłaty. Cały system ma jednak pewne „nieszczelności” i to właśnie one są przyczyną pojawiających się od czasu do czasu dzikich wysypisk. Skala problemu nie jest wielka, co jednak nie zmienia faktu, że ten istnieje.

– Rzeczywiście dzikie wysypiska zniknęły. Skala obecnego problemu jest niewspółmierna do tego, co było wcześniej. Jeszcze kilka lat temu mieliśmy dużo wysypisk, których na szczęście teraz już nie ma – podkreśla Zbigniew Kanik, Komendant Straży Miejskiej w Kętach.

Pojawiają się jednak wysypiska „o wąskich specjalizacjach”. Materiały budowlane, pozostałości po remontach, a także odpady pochodzące od podmiotów prowadzących działalność gospodarczą – to najczęściej spotykane, wyrzucane w miejscach niedozwolonych śmieci. – Odpady z posesji zamieszkałych oddajemy regularnie. A co z niezamieszkałymi? Według ustawy z nich również powinny być oddawane śmieci. Przykładowo ktoś mieszka w Oświęcimiu, ale kupił dom w innej miejscowości i go remontuje. Tam też powstają śmieci, pozostałości po remoncie, które powinny trafić w odpowiednie miejsce. Tymczasem, niestety, mało kto dopełnia tego obowiązku... W ten sposób materiały budowlane trafiają na przykład do lasów. Znajdujemy styropian, folię, elementy armatury... – wyjaśnia Zbigniew Kanik, Komendant Straży Miejskiej w Kętach. – Zdarza się też, że na granicach miejscowości, przy drogach pojawiają się reklamówki z popiołem... Tak jakby ktoś ogrzewał budynek, a jeszcze nie miał podpisanej umowy na odbiór śmieci.

Problem jest też z podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą. Te muszą tylko spełnić jeden wymóg: mają mieć podpisaną umowę na odbiór śmieci, w której deklarują, co i w jakich ilościach będzie odbierane. Za dodatkowe śmieci, które wywiozą na wysypisko, muszą uiścić opłaty. Żeby zaoszczędzić, pozbywają się ich w nielegalny sposób. – W ubiegłym roku z inicjatywy Młodzieżowej Rady Miejskiej zorganizowana została wielka akcja sprzątania brzegów Soły. Udało się wszystko pięknie posprzątać, wywieźliśmy całe sterty śmieci. Ale co z tego? Na drugi dzień ktoś wywiózł tam kilkanaście opon... – mówi Zbigniew Kanik, Komendant SM w Kętach. Ewidentnie musiała to być osoba prowadząca działalność gospodarczą.

Poza wspomnianymi przypadkami często zdarza się też, że teren zostaje zaśmiecony w wyniku zwyczajnego niedbalstwa (!). Spędzając letnie popołudnie nad Sołą, niektórzy zostawiają po sobie papierki, folie, opakowania po napojach. Nie chce im się zebrać tego do worka i wyrzucić do najbliższego kosza na śmieci...

– Z tym jeszcze długo będziemy walczyć. To nie jest kwestia systemu, tylko mentalności ludzi – mówi Zbigniew Kanik. – Swego czasu zaproponowaliśmy takie rozwiązanie, że blisko terenów rekreacyjnych umieszczaliśmy kontenery. Ale co się w nich znalazło? Nie odpady wyrzucane przez turystów, nie drobne śmieci, ale odpady z działalności gospodarczej. Ktoś sobie znalazł sposób, jak się tych odpadów pozbyć, a nie ponosić dodatkowych kosztów – dodaje Komendant Straży Miejskiej w Kętach.

Zdarzają się też sytuacje, że ktoś kupuje big bagi, ogromne worki na zboże, mieszczące np. 1000 litrów i zapełnia je odpadami, które ostatecznie nie lądują w wyznaczonym do tego miejscu. – Mieliśmy kiedyś sytuację, że na jednej z ulic pojawiło się sześć takich worków, zapełnionych śmieciami i przywiązanych do drzewa. Ktoś musiał mieć je na samochodzie, ale „nie opłacało” mu się jechać z nimi na wysypisko, więc wrzucił je „gdziekolwiek”. Nawet sam ich nie zrzucał z samochodu. Po prostu przywiązał sznurek do drzewa, a jak ruszył wszystkie worki, ponieważ były ze sobą związane, zsunęły się – mówi Zbigniew Kanik, Komendant Straży Miejskiej w Kętach.

Strażnicy szukają sprawców i często udaje im się ich ustalić. Niestety, są też przypadki, gdy ujęcie sprawcy jest niemożliwe. – Zdarza się, że wiemy, kto to zrobił, jednak z uwagi na brak materiału dowodowego nie możemy nic zrobić – wyjaśnia Zbigniew Kanik.

Na koniec pozostaje tylko pytanie: dlaczego sami niszczymy środowisko? Czy rzeczywiście zamiast zieleni, podczas spacerów czy jazdy na rowerze chcemy „podziwiać” zdemontowany kran, ucięty kawałek styropianu lub zużytą oponę?

 

Anna Piątkowska-Borek

fot. Komenda Straży Miejskiej w Kętach

Ostatnio zmieniany wtorek, 08 sierpień 2017 10:42
Powrót na górę
  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA

może Cię zainteresować

Głos Żywiecki

O małym włos nie zostaliśmy Cadillakiem

12 grudzień, 2017 | Wyświetleń:612

– Bliżej nam do podsiwiałego, zmęczonego ciężką pracą bluesmana, siedzącego na ławce i grającego na...

Głos Bieruńsko-Lędziński

Nieraz zostawi się „serducho” na boisku

15 grudzień, 2017 | Wyświetleń:291

Podczas Mistrzostw Europy U17 w badmintonie, które odbyły się w Pradze w ostatnich dniach listopada...

Głos Chrzanowski

Kopalnia „Matylda” i kamieniołom „Morskie oko” w Chrzanowie

24 listopad, 2017 | Wyświetleń:234

Z tygodnia na tydzień wzrasta poziom wody w chrzanowskim kamieniołomie przy ulicy Fabrycznej, zwanym przez...

Głos Żywiecki

Żywiec monitoruje powietrze

18 listopad, 2017 | Wyświetleń:210

Osiem urządzeń zlokalizowanych w różnych miejscach na terenie Żywca monitoruje jakość powietrza. Jakie są wyniki...

Głos Oświęcimski

Za dwa lata zejdziemy do tuneli

24 listopad, 2017 | Wyświetleń:188

Tunele pod zamkiem w Oświęcimiu mają zostać udostępnione turystom. Jest to część większego projektu, który...

Głos Beskidzki

Velociraptor grający na „Lucille”

21 listopad, 2017 | Wyświetleń:181

Zaczęło się w... pewnej pralni. Dziś Froggersi promują swoją „demówkę”. Nie mówią, ani nie piszą...

Głos Podkrakowski

Jeżdżą do Krakowa pooddychać – czy sąsiad zareaguje?

30 listopad, 2017 | Wyświetleń:177

– Mieszkam na osiedlu domów jednorodzinnych. W sezonie grzewczym zanieczyszczenie powietrza jest tu tak duże...

Głos Beskidzki

Sprawdzają, kto pali śmieci

23 listopad, 2017 | Wyświetleń:174

Jednym z działań, jakie prowadzą gminy w celu poprawy jakości powietrza, jest monitoring. Czujniki zamontowane...

Głos Krakowski

Koncert Świąteczny na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci

04 grudzień, 2017 | Wyświetleń:171

Dnia 15.12.2017 o godz 16.00 w Szkole Podstawowej nr 93, ul.  Feliksa Szlachtowskiego 31, 30-132 Kraków...

Głos Krakowski

W sobotę krakowski rynek rozbłyśnie czterdziestoma tysiącami światełek

24 listopad, 2017 | Wyświetleń:169

W sobotnie popołudnie na krakowskim rynku zgromadzi się kilka tysięcy osób, by wspólnie z Prezydentem...

Głos Oświęcimski

Gdzie pojedzie Chopin?

24 listopad, 2017 | Wyświetleń:165

Od 10 grudnia 2017 będzie obowiązywał nowy rozkład jazdy PKP Intercity. Sporo kontrowersji budzi zmiana...

Głos Beskidzki

Uśmiech na twarzach dzieci wyrażał więcej niż tysiąc słów

19 grudzień, 2017 | Wyświetleń:151

Suskie Wariaty, czyli kibice Wisły Kraków z powiatu suskiego, po raz kolejny zorganizowali Mikołajki dla...