niedziela, 13 październik 2019 19:02

Oświęcim: Przestępcy zamienili życie ludzi w gehennę

Napisane przez Muzeum Auschwitz
Fot. Łukasz Lipiński, Paweł Sawicki Fot. Łukasz Lipiński, Paweł Sawicki

75 lat temu w obozie zagłady Birkenau wybuchł bunt więźniów Sonderkommando. 7 października, w rocznicę tragicznych wydarzeń, przy ruinach komory gazowej i krematorium IV oddano hołd powstańcom w pasiakach. 

W skład Sonderkommando wchodzili więźniowie, głównie żydowscy, których Niemcy zmusili do obsługi komór gazowych, stosów spaleniskowych i krematoriów. Będąc bezpośrednimi świadkami przemysłowego zabijania więźniów, realizowanego przez niemieckich oprawców, ich los był z góry przesądzony…

– Kiedy zapowiedziano na 7 października kolejną redukcję pod pozorem przeniesienia więźniów do pracy w jednym z podobozów KL Auschwitz, zdesperowani skazańcy rozpoczęli bunt na terenie podwórza krematorium IV, który wykorzystywany zresztą był wówczas jako kwatera mieszkalna. Atak na esesmanów zakończył się masakrą buntowników. Część z nich wycofała się do budynku krematorium IV i podpaliła go, co było umówionym sygnałem do rozpoczęcia ogólnego powstania w obozie. Niestety bunt został ostatecznie uśmierzony przez uzbrojonych esesmanów a niedobitki buntowników zmuszone do poddania się – przybliżył historię sprzed 75 lat dr Igor Bartosik z Centrum Badań Muzeum Auschwitz.

W tym samym czasie, słysząc strzelaniny i widząc dym, do akcji przystąpiła także część Sonderkommando zatrudnionego w Krematorium II. Po zasztyletowaniu i wrzuceniu do pieca niemieckiego kapo Toepfera, konspiratorzy przystąpili do realizacji planu zniszczenia instalacji krematoryjnych, a pozostali więźniowie rzucili się do ucieczki na południe w kierunku Pław.

– Niestety więźniowie, którzy pozostali w krematorium nie zdążyli zdetonować ładunków, także i uciekinierom przeciął drogę ucieczki oddział alarmowy SS sprowadzony z KL Auschwitz. W wyniku ostrzału więźniowie polegli w okolicach obozowego gospodarstwa rolnego w Pławach – dodał Bartosik.

Podczas obchodów rocznicowych zaprezentowano fragmenty notatek Załmena Gradowskiego, więźnia Sonderkommando.

„Podejdź do mnie, szczęśliwy obywatelu świata, który mieszkasz w kraju, gdzie istnieje jeszcze szczęście, spokój i radość. Opowiem ci, jak nowocześni, podli przestępcy, zamienili szczęście narodu w gehennę, spokój w wieczny smutek, jego radość zniszczyli na wieczność” – pisał Gradowski, który zginął w Auschwitz prawdopodobnie 7 października 1944 roku, podczas buntu Sonderkommando.

Jego rękopisy przetrwały zakopane w pobliżu krematoriów. Zostały odnalezione niedługo po wojnie na terenie byłego obozu Birkenau.

O znaczeniu manuskryptu Gradowskiego mówiła w swoim wystąpieniu wicedyrektor Muzeum Auschwitz Anna Skrzypińska.

– To, o czym świadczą słowa Załmena Gradowskiego, nie zdarzyło się z dnia na dzień. Nie zdarzyło się samo. Sprawcą Zagłady był człowiek. Myśląca i czująca istota ludzka. (…) Tę nienawiść zaszczepiał, zarażał nią, wmawiał, wychowywał w niej, pielęgnował ją, karmił, aż przybrała kształt bezlitosnej struktury obozu, kształt komór gazowych i krematoriów. To się nie zdarzyło samo. To człowiek zaplanował i zorganizował tę machinę Zagłady, wprowadził specjalne prawodawstwo… wykorzystał państwowy aparat. Dlatego zadajmy sobie pytanie, czy jesteśmy dość czujni, dość rozważni, dość przewidujący? Czy nie jesteśmy bierni? Czy nie usypiamy swej czujności, uspokajając i mówiąc sami do siebie: „Co ja właściwie mogę?”. Czy na czas rozpoznajemy zło? Zło, którym jest nienawiść do drugiego człowieka. Zło w zachowaniu, słowie … – mówiła.

Na zakończenie obchodów, w miejscu, gdzie rozpoczął się bunt więźniów, przy ruinach komory gazowej i krematorium IV, złożono znicze. Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich odmówił żydowskie modlitwy Kadisz oraz El Male Rachamim.

Z okazji 75. rocznicy buntu w bloku 21 na terenie byłego obozu Auschwitz I otwarta została czasowa wystawa pt. „Sonderkommando”. Ekspozycja poświęcona jest więźniom zmuszonym do nieludzkiej pracy w krematoriach i komorach gazowych Auschwitz. Fragmenty relacji oraz unikatowe rysunki, obrazy Ocalałych oraz przedmioty stanowią wprowadzenie w tematykę Zagłady.

Na wystawie pokazano oryginalne prace m.in. Jerzego Adama Brandhubera, Mieczysława Kościelniaka czy Davida Olère. Zobaczyć tam można również jedyne zachowane drzwi komory gazowej z obozu Auschwitz II-Birkenau, liczne osobiste przedmioty należące do ofiar Auschwitz oraz termos, w którym po wojnie znaleziono zapiski jednego z więźniów Sonderkommando, Marcela Nadjari’ego.

Wystawę będzie można oglądać w Miejscu Pamięci Auschwitz do marca 2020 r.

Źródło: Muzeum Auschwitz