Będzie „Most Duchów” albo nic Wyróżniony

W Oświęcimiu ma powstać kładka na Sole, łącząca miasto z terenem byłego obozu Auschwitz-Birkenau. Sprawa żywo interesuje mieszkańców, głównie ze względu na przewidziane koszty inwestycji.

Skomplikowany inżynieryjnie obiekt tani bowiem nie będzie. Według szacunków budowa „Mostu Duchów” pochłonęłaby około 29 mln zł netto.

W sprawie planowanej kładki na Sole do redakcji „Głosu Oświęcimskiego” napisał czytelnik:

„Uszczęśliwianie ludzi na siłę to zły pomysł. [...] Za taką kasę można wybudować most, a nie kładkę, na której frekwencja raczej będzie mizerna.”

„Most Duchów” byłby kładką dla pieszych, prowadzącą przez rzekę Sołę i łączącą miasto z terenami należącymi do Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zaprojektowany przez Jarosława Kozakiewicza obiekt miałby kształt wstęgi, skręconej o 180 stopni, zaczepionej po obu stronach rzeki. W założeniu autora byłby symbolicznym przejściem od śmierci do życia. Idea jest taka, by przeciwstawić sobie dwa światy i by spacer kładką z Miejsca Pamięci Auschwitz do parku na Kamieńcu pozwolił odwiedzającym na chwilę refleksji i zadumy.

„Forma artystyczna mostu ściśle związana jest z jego symboliką. Rzeka, zarówno w sposób przenośny, jak i dosłowny, rozdziela dobro od zła, ludobójstwo od człowieczeństwa, były obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau od terenu przyszłego Parku Pojednania Narodów i miasta Oświęcim. Idea umiejscowienia mostu wyrosła z pomysłu na przeciwstawienie tych dwóch światów wobec siebie” – czytamy na stronie Urzędu Miasta w Oświęcimiu.

 

Czy rzeczywiście ta inwestycja jest miastu potrzebna?

Dlaczego tak droga jest to inwestycja i czy rzeczywiście jest potrzebna? – pyta jeden z mieszkańców, który napisał do naszej redakcji. – Mamy od lat zaniedbany zalew Kruki, który można by było zrewitalizować i otworzyć dla mieszkańców. Pomysłów jest wiele, niekoniecznie tak utopijnych. Trzeba trochę zdrowego rozsądku, a nie bujania w chmurach – dodaje.

Niektórzy podkreślają, że ważnym źródłem dochodów miasta jest turystyka. Być może ta kładka sprawi, że turyści zostaną w Oświęcimiu chwilę dłużej? Zjedzą coś, zrobią zakupy itd.

Wielu uważa jednak, że ta inwestycja nie ma sensu.

Czy więcej turystów przyjedzie do nas dlatego, że będziemy mieć kładkę? – pytają.

I dodają, że na obecnie istniejących dwóch kładkach wcale dużego ruchu nie ma.

Niektórzy wspominają też o nietrafionej nazwie.

Mieszkańcy miasta chcą mieszkać w Oświęcimiu, a nie w Auschwitz, pragną żyć przyszłością, mając jednocześnie ogromny szacunek dla historii – mówią. – W tym świetle nazwa „Most Duchów” nie kojarzy się dobrze.

Pojawiają się także głosy, że miasto, zamiast poświęcać energię na „poskręcaną kładkę”, powinno zainteresować się raczej inwestycjami bardziej potrzebnymi mieszkańcom, jak chodniki przy ruchliwych drogach, schronisko dla zwierząt czy rozbudowa ciepłowni, dzięki której udałoby się zlikwidować chociaż jedną z przyczyn smogu. Marzą również o moście drogowym, który rozładowałby korki w godzinach szczytu.

Niestety, podział środków unijnych jest z góry określony. Z puli, przeznaczonej na parki, rewitalizację przestrzeni nie można pozyskiwać pieniędzy na budowę dróg czy parków technologicznych. Cel jest ściśle określony. I właśnie po środki z tej „przegródki” stara się Miasto Oświęcim.

Przedsięwzięcie będzie realizowane, jeśli miasto otrzyma dofinansowanie zewnętrzne. Złożyliśmy już wniosek o pozyskanie funduszy unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego 2014-2020. Analizujemy też możliwość aplikacji o fundusze zewnętrzne w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego i Europejskiego Obszaru Gospodarczego na lata 2014-2021, które mają być ogłoszone w tym roku – informuje Katarzyna Kwiecień, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Oświęcim.

Nie udało nam się jednak dowiedzieć, dlaczego musi to być tak droga inwestycja.

 

Drzewa już wycięto

W Oświęcimiu na Kamieńcu trwa już budowa Parku Pojednania Narodów. Na powierzchni 14 hektarów parku powstaną ścieżki, place spotkań mieszkańców i turystów, zostanie nasadzona nowa zieleń.

Pierwszy etap budowy Parku Pojednania Narodów to koszt ponad 4 mln zł, przy czym miasto wydaje 1,8 mln zł, a 2,25 mln zł zostało pozyskane ze środków zewnętrznych.

Prace rozpoczęły się końcem ubiegłego roku. Wykonawca rozpoczął od przebudowy linii energetycznej oraz prac związanych z niezbędnymi przyłączami wodno-kanalizacyjnymi. W lutym wycięto natomiast drzewa w miejscu, gdzie miałby zaczynać się „Most Duchów”.

Nikt nie czekał na decyzję o dofinansowaniu inwestycji… Budowa jest podobno uzależniona od pozyskania środków zewnętrznych, ale drzewa już wycięto… – zauważają mieszkańcy.

 

Anna Piątkowska-Borek

 

fot. Pixabay.com

Anna Piątkowska-Borek

Anna Piątkowska-Borek

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Skomentuj

1 komentarz

  • Link do komentarza JACEK piątek, 01 czerwiec 2018 07:34 napisane przez JACEK

    Witam, jeśli mamy do wyboru kładka albo nic to ja wolę nic. Czytając artykuł dopatrzyłem się jednak możliwości innego wykorzystania funduszy przyznanych przez Unię. Można je przeznaczyć na rewitalizację zalewu KRUKI. Pozdrawiam

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA