sobota, 28 wrzesień 2019 15:54

Zakopane. Już niedługo na Kalatówkach rozpocznie się wielkie jazzowanie

Napisał

W dniach 30 września – 5 października 2019 r. w Zakopanem odbędzie się 23. edycja festiwalu Jazz Camping Kalatówki. Tego roczna edycja w potrójny sposób będzie wyjątkowa.

To wszystko ze względu na trzy okrągłe jubileusze, które będą obchodzone w związku z festiwalem. Pierwszą jest 60. rocznicę festiwalu, którego pierwsza edycja odbyła się w roku 1959, drugą jest 80. rocznicę urodzin dyrektora artystycznego jazzowania na Kalatówkach, Zbigniewa Namysłowskiego, który był także uczestnikiem wszystkich Campingów od 1959 roku. Trzecią znaczącą rocznicą jest 50. rocznicę śmierci Krzysztofa Komedy Trzcińskiego, polskiego kompozytora i pianista jazzowego, twórcy znanych na całym świecie standardów jazzowych i muzyki filmowej. W pierwszych latach festiwalu był on jego stałym bywalcem.

W związku z tak wyjątkowymi rocznicami organizatorzy imprezy, poza tradycyjnymi jam sessions i koncertem finałowym przygotowali dla swoich gości niespodzianki w postaci m. in.: wernisaże zdjęć Wojciecha Plewińskiego i Andrzeja Dąbrowskiego, a także pokazy kinematograficzne w ramach specjalnego kina festiwalowego.

Trochę historii

Jazz Camping na Kalatówkach po raz pierwszy rozpoczął się 20 lutego 1959 roku. Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz: Na hasło: JAZZ CAMPING KALATÓWKI zjawili się tacy ludzie jak redaktor „Przekroju” Marian Eile, jego żona Janka Ipohorska (Kamyczek), Jerzy Skarżyński, Barabara Hof, Grażyna Hase,ówczesne gwiazdy filmu: Barbara Kwiatkowska, Maja Wachowiak, Teresa Tuszyńska, Romek Polański – jeszcze jako „żołnierz z buławą w plecaku”, przybył nawet I sekretarz Ambasady Amerykańskiej Pan Thomas Donovan i wiele innych osób, których nazwiska zapisały się w historii polskiej twórczości.

Fot.: Wojciech Plewiński

Wśród jazzmanów byli wszyscy – zarówno „weterani”, jak i nowe pokolenie muzyków wywodzących się z klubów „Hybrydy” i „Stodoła”, a którzy w późniejszych latach zabłysnęli swym wielkim talentem. Wśród nich byli (korzystając z wiedzy Pawła Brodowskiego, redaktora naczelnego miesięcznika Jazz Forum): Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, Andrzej Trzaskowski, Krzysztof Komeda z Zosią, Andrzej Kurylewicz i Wanda Warska, trochę od nich młodszy Jan Ptaszyn Wróblewski (który już grał w Newport!), Roman Dyląg, Andrzej Dąbrowski, Wojtek Karolak i Zbyszek Namysłowski(...) Redaktor „Przekroju” Marian Eile, scenarzysta Jerzy Skarżyński, mistrz plakatu Rosław Szaybo… Brakowało tylko Leopolda Tyrmanda (dlaczego nie było Tyrmanda?).

Fot.: Wojciech Plewiński

Gry i zabawy

Wśród środowiska jazzowego oraz kalatówkowego do dziś krążą legendy o zabawach wspomnianych dziesięciu dni:

– Wydarzeniem bez precedensu był „wyścig na fotelach”. – opowiada Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz. – Na sali jadalnej, opróżnionej ze stolików, na gładkiej froterowanej podłodze, użyliśmy przewróconych foteli jako tzw. „hulajnogi”. Emocje były nadzwyczajne, a ja muszę przyznać się, zdobyłem mistrzostwo w tych zawodach. (...)

Mniej groźne zabawy odbywały się na śniegu, takie jak Slalom Pań na miednicach z Suchego Żlebu, lub Nocny Bal Przebierańców, a także najbardziej spektakularne Piżama Party, czyli imieniny Romka Polańskiego, na które chłopcy stawili się na śniadanie w piżamach, a panienki w tzw. „baby-dolkach” (krótka koszulka nocna), a obowiązkiem wszystkich było zjedzenie zupy mlecznej bez posługiwania się łyżką! Do tego oczywiście niekończące się jam sessions i niecichnące dźwięki trąbek, saksofonów czy kontrabasów:

– Wszyscy byli młodzi – snuje swą opowieść dalej Paweł Brodowski. – Nasi muzycy mieli już za sobą dwa legendarne Festiwale Jazzowe w Sopocie (1956 i 1957), polskie tournée Kwartetu Brubecka, za którym podążali od miasta do miasta, pierwsze wyjazdy koncertowe na Zachód, pierwsze Jazz Jamboree (1958). Mieli już za sobą inicjację filmową („Dwaj ludzie z szafą”). Czekał na nich „Pociąg” i czekali „Niewinni Czarodzieje”. Tu formowała się polska szkoła jazzu i polska szkoła filmowa, którą współtworzył polski jazz. – I dodaje: – Na tle zgrzebnej i szarej rzeczywistości tamtych lat Kalatówki jawiły się jako oaza wolności, azyl i odskocznia, spontaniczna manifestacja wolności. To był upust młodzieńczej energii, nieskrępowanej ekspresji piękna i wyobraźni.

Fot.: Wojciech Plewiński

Spotkanie ponowiono rok później (jak pisał Jan Zylber do Rosława Szaybo: Camping załatwiony ostatecznie na 2-11 lutego. Mamy całe schronisko, ale przy tej sposobności trochę nas załatwili bo musimy zapłacić do 1 grudnia czyli za trzy tygodnie), zaś potem, na 37 lat, jazz na Kalatówkach zamilkł.

Sytuację tę zmieniła nowa dyrektorka Hotelu Górskiego PTTK Kalatówki, Marta Łukaszczyk, która - odnalazłszy zdjęcia z lat 1959 i 1960 - postanowiła reaktywować Jazz Camping. Znalazła znajomego w Zakopanem, który skontaktował ją z Państwem Namysłowskimi. Zaś po roku, jesienią 1997 roku odbył się już pierwszy z nowej serii Campingów pod kierownictwem muzycznym Zbigniewa Namysłowskiego.

– Szukaliśmy wspólnie ze Zbyszkiem i Martą pomysłu, jak nazwać te nasze jazzowe spotkania. – wspomina Małgorzata Namysłowska, organizacyjny motor pierwszych Jazz Campingów po 1997 roku. – Przyjechał na kolejny Jazz Camping Jan Borkowski (pomysłodawca i współtwórca wraz z Janem Zylberem pierwszych dwóch edycji lat ’59, ’60) i pomógł wymyślić nam formułę nowych Jazz Campingów oraz ukuł najtrafniejszy termin: Twórcze Spotkania Muzyków Jazzowych - Jazz Camping Kalatówki.

Fot.: Wojciech Plewiński

Wiatr odnowy

Pozornie mała, a jednak decydująca zmiana w formule spotkań nastąpiła około 10 lat temu.

– Wtedy już w Polsce istniało wiele szkół i wydziałów jazzowych - sam byłem pedagogiem na Bednarskiej (Państwowy Zespół Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Warszawie). I wciąż powstawały nowe. Uznałem, że skoro mamy tylu młodych ludzi chcących rozwijać się w jazzie to czemu nie umożliwić im kontaktu z doświadczonymi, zawodowymi muzykami? Czemu nie dać im przestrzeni na wolne, twórcze muzykowanie? – wspomina Zbigniew Namysłowski. Tak powstał pomysł, aby rokrocznie zapraszać studentów kolejnych uczelni. – Gościliśmy już studentów z Krakowa, Wrocławia, Katowic, Gdańska, a w tym roku zaprosiliśmy młodzież z Łodzi. – dodaje Namysłowski. 

Pomysł na przemieszanie doświadczonych muzyków ze studentami okazał się nie tylko strzałem w dziesiątkę. Otworzył środowisko, zjednoczył je i w dużym stopniu ukształtował to, jak dziś wygląda polski jazz. Sławek Jaskułke, Dominik Wania, Olo Walicki, Zbyszek Chojnacki, Aga Zaryan, tegoroczny laureat Fryderyka Emil Miszk, Piotr Chęcki, Tomek Sołtys, Mateusz i Jan Smoczyńscy... wymieniać można bez końca, a każdy z nich jako młodzik dał się poznać środowisku właśnie na Kalatówkach.

Mateusz Smoczyński: Na Jazz Camping Kalatówki pojechałem po raz pierwszy w roku 2000. Trafiłem tam dzięki zaproszeniu, które otrzymałem od Państwa Namysłowskich. (...) Dzięki zaproszeniu na Jazz Camping już w wieku 16 lat nie tylko poznałem, ale i miałem okazję wspólnie grać z niemal całą czołówką polskiego jazzu! Było to dla mnie ogromnym wyróżnieniem i nobilitacją. Dawało mi to energię na następne kilka miesięcy, żeby jeszcze więcej ćwiczyć. Jestem przekonany, że to właśnie dzięki tym wspólnym jamom oraz nawiązanym kontaktom zdecydowanie łatwiej było mi budować swoją własną karierę

Aga Zaryan: Mam ogromny sentyment do Jazz Campingu na Kalatówkach. Tam zaczynałam. Miałam dwadzieścia kilka lat, kiedy nadarzyła mi się ta okazja aby spędzić tydzień wśród legendarnych muzyków jazzowych, których wcześniejsze dokonania znałam z płyt i koncertów. Na Kalatówkach mogłam ich nie tylko poznać, ale i występować z nimi. Pamiętam uczucie kiedy stanęłam na scenie podczas sobotniego koncertu finałowego z Januszem Muniakiem - to są chwile, których się nigdy nie zapomina.

Sławek Jaskułke: Jechałem z Olo Walickim i Jurkiem Małkiem w trasę i na Kalatówkach mieliśmy robić próby. Miałem 16 lat, pamiętam tę sytuację, jakby miała miejsce wczoraj: Zszedłem na dół i było wolne pianino. Zacząłem grać. Gdzieś na sali stali Zbyszek Namysłowski i Włodzimierz Nahorny. Jeden trącił drugiego łokciem: „Ty, kto to jest ten młody przy pianie?” „Nie wiem, ale jest świetny! Po miesiącu zadzwonił do mnie Zbyszek i zaprosił mnie w trasę do Rosji.” Od tamtej pory mam ten zaszczyt i wielką przyjemność być w pierwszym składzie Zbyszka po dziś dzień. Nie ulega wątpliwości, że Kalatówki zmieniły bieg mojego życia.

Jazz Camping Kalatówki to nie tylko jamowanie. Schodzą się na te dni ze wszystkich stron - z całej Polski, z Zakopanego jak i z Tatr - miłośnicy jazzu, ale też sztuki i kultury pojętej ogólnie. Ludzie otwartej myśli i szerokich światopoglądów, czujący, widzący i słyszący więcej.

Fot.: Wojciech Plewiński

NOWOŚCI I IMPREZY TOWARZYSZĄCE:

  • Tematyczne jam sessions:

o             WTOREK – tradycyjny jamu session jazzmani i górale + niespodzianka

o             ŚRODA - wieczór poświęcony Krzysztofowi Komedzie.

o             CZWARTEK - przed jam session potkanie wspominkowe "Kopa Synkop czyli 60-tka na najwyższym poziomie" w wykonaniu aktora Teatru im. S.I. Witkacego, Andrzeja Bieniasa oraz muzyków jazzowych.

  • Kino jazzowe. Repertuar:

o             Beyond the Notes - https://www.youtube.com/watch?v=ypHZbtqSU48

o             Birth of the Cool – Miles Davis Documentary - https://www.youtube.com/watch?v=34r017yYNa0

o             Ella Fitzgerald - Just One of Those Things (pokazy przedpremierowe !!!) - https://www.youtube.com/watch?v=stW6pXmiC7M

o             Jubileuszowy film - niespodzianka

Filmy będą wyświetlane w specjalnie zaaranżowanej na ten cel salce kinowej Hotelu Górskiego PTTK Kalatówki oraz w Kinie Miejsce w Zakopanem.

  • Wernisaż zdjęć Wojciecha Plewińskiego i Andrzeja Dąbrowskiego - Jazz Camping 1959, z udziałem Autorów
  • Klub komediowy z jesiennym "Przekrojem" - spektakl improwizowany zainspirowany jesiennym numerem kwartalnika „Przekrój”. Redakcja „Przekroju” przedstawi swoje ulubione fragmenty, ilustracje i podzieli się anegdotami z życia kwartalnika. Będzie to materiał wyjściowy do scen, które powstaną na żywo, na oczach publiczności, bez ustalonego wcześniej scenariusza!

Wystąpią improwizatorzy związani z projektem Wycieczki osobiste, zaś dodatkowych barw i dźwięków użyczą muzycy uczestniczący w Jazz Camping Kalatówki.

Fot.: Wojciech Plewiński

JAZZ CAMPING KALATÓWKI 2019 - PROGRAM:

✔ 30 września 2019 (poniedziałek)

20:00 - inauguracyjne jam session 

✔ 1 października 2019 (wtorek)

17:30 - kino jazzowe: prezentacja filmu jubileuszowego

18:00 - wernisaż zdjęć Wojciecha Plewińskiego i Andrzeja Dąbrowskiego - Jazz Camping 1959, z udziałem Autorów

20:00 - jam session - jazz i górale

✔ 2 października 2019 (środa)

17:00 - kino jazzowe

20:00 - jam session - muzyczne wspomnienie Krzysztofa Komedy

✔ 3 października 2019 (czwartek)

17:00 - klub komediowy z jesiennym "Przekrojem"

20:00 - "Kopa Synkop czyli 60-tka na najwyższym poziomie" - wspominki z jazzem w tle (w wykonaniu Andrzeja Bieniasa oraz muzyków jazzowych).

✔ 4 października 2019 (piątek)

17:00 - kino jazzowe

20:00 - jam session

✔ 5 października 2019 (sobota)

17:00 - kino jazzowe

20:00 - jubileuszowy koncert finałowy

Wstęp na wszystkie wydarzenia poza finałowym koncertem w sobotę - bezpłatny!

Fot.: Wojciech Plewiński

Wystąpią:

Muzycy zawodowi:

Piano:

Łukasz Ojdana / Tomek Sołtys / Emilia Gołos / Michał Tokaj / Sławek Jaskułke

Perkusja:

Przemek Jarosz / Marcin Sojka / Patryk Dobosz / Jerzy Bartz / Andrzej Dąbrowski / Kacper Majewski

Kontrabas:

Kamila Drabek / Rafał Różalski / Michał Aftyka / Michał Mościcki / Marian Pawlik

Trąbki:

Piotr Schmidt / Robert Murakowski / Robert Majewski / Dominik Gawroński

Saksofony:

Zbigniew Namysłowski / Wiesław Wysocki / Borys Janczarski / Tomasz Pruchnicki / Szymon Łukowski / Marek Kądziela

Puzony:

Jacek Namysłowski / Bartek Halicki / Bartek Łupiński / Grzegorz Pałka

Gitara:

Gabriel Niedziela

Wokal:

Aga Zaryan / Maria Rumińska

Organy Hammonda:

Kajetan Galas

Skrzypce:

Bartosz Dworak

Flety:

Marcin Rumiński

Melodeon:

Maria Rumińska

Kości:

Maria Rumińska

Studenci Akademii Muzycznej w Łodzi:

Saksofony:

Szymon Bońkowski / Damian Bączek

Trąbka:

Paweł Miętus

Perkusja:

Karol Szczygieł

Gitara:

Jerzy Maj

Piano:

Agnieszka Gruczek

 

Fot. i inf.:

 

Mirosław Haładyj

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.