Ewakuacja w Mogilanach - zagrożenie wybuchem Wyróżniony

Przed godziną 9 na terenie Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów w Mogilanach, samochód podczas manewrów uszkodził zbiornik z gazem. Akcja strażacka trwała blisko 3 godziny.

Gaz zaczął się ulatniać przez uszkodzony zawór, Strażacy zarządzili ewakuację 50 osób. W tej chwili trwają prace związane z uszczelnianiem zbiornika. Na miejscu pracuje kilkanaście zastępów straży pożarnej z OSP w Mogilanach, Bukowie i Konarach, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego.

Tak całą sytuację w rozmowie z naszym dziennikarzem komentuje dowódca jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, brygadier Radosław Rzońca:

Proszę powiedzieć co się tutaj wydarzyło? Kiedy do Państwa dotarła informacja o zdarzeniu?

– Przed godziną 9 dostaliśmy informację, że na terenie zakładu doszło do rozszczelnienia zbiornika z gazem.

W jaki sposób do tego doszło? Czy macie Państwo taką informację?

– Prawdopodobnie samochód, który manewrował na parkingu tego zakładu, uszkodził naczepą tę instalację.

Czy to było duże zagrożenie? Czy w zbiornikach było dużo gazu?

– Tak, było to bardzo duże zagrożenie z tego względu, że uszkodził zawór w zbiorniku o pojemności 6700 litrów ciekłego propanu.

Jakie pierwsze działania Państwo podjęliście?

– Pierwsze działania podjął właściciel ewakuacją wszystkich pracowników i klientów…

Dużo ich było?

– Około 50 osób. A następnie nasze działania polegały na zabezpieczeniu terenu miejsca zdarzenia, wyznaczaniu stref, ograniczeniu wypływu, czy rozprzestrzenianiu się tego propanu za pomocą kurtyn wodnych. Następnie grupa chemiczna, która została wezwana z Krakowa uszczelniła ten zawór.

Czyli zawór w tej chwili jest uszczelniony i zbiornik jest bezpieczny?

– Tak, w tej chwili tak.

A ile jednostek tutaj było zaangażowanych?

– Ponad 10.

To byli strażacy zawodowi i ochotnicy?

– Pierwsza na miejscu była jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Mogilan, która ma tutaj najbliżej. W sumie w akcji brały udział 3 jednostki Straży Pożarnej, 2 zastępy gaśnicze i pluton chemiczny z Krakowa.

Ile zajęła cała akcja?

– 3 godziny.

Często przeprowadzacie tego typu akcje?

Rzadko się zdarzają takie akcje.

 

 

 

 

 

Aleksandra Bieniek

Aleksandra Bieniek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Aktualizacja: poniedziałek, 09 lipiec 2018 16:55
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA