Często zdarza się, że podczas wakacji dalsza rodzina lub znajomi wpadną do nas z krótką wizytą. Oczywiście pamiętamy o staropolskiej gościnności, ale przecież nie samym chlebem człowiek żyje. Wypada także pochwalić się, że nie mieszka się na cywilizacyjnej i kulturalnej pustyni.

Dział: Historia

Podróżny przejeżdżający drogami Małopolski i zachodniego Podkarpacia często widzi charakterystyczne kierunkowskazy pokazujące, którędy można dojechać do cmentarza z okresu I wojny światowej. Nierzadko zaś mija takowy usytuowany tuż przy drodze. Ich obecność bowiem na tym terenie nie jest przypadkowa. Są wyblakłym wspomnieniem tragicznej zawieruchy wojennej, jaka przetoczyła się przez te tereny w latach 1914-1915. Jednocześnie tworzą niezwykły kompleks cmentarny, jakiego ze świecą można szukać na całym świecie. Kompleks ten, skupiony w XI Okręgach cmentarnych, będący zarazem zbiorowym pomnikiem historii, jak i dziełem sztuki stworzonym z jednej strony przez wybitnych artystów, z drugiej zaś przez szarych buchalterów. Owe cmentarze są świadectwami pamięci monarchii, która tamtą wielką wojnę wywołała i którą tamta wojna również pogrzebała. W ten sposób Cesarskie i Królewskie Austro-Węgry budując Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów wystawiły sobie, podobnie jak kochająca Artemizja dla męża Mauzolosa grobowiec, który je unieśmiertelnił. 

3 listopada 1915 roku Ministerstwo Wojny Austro-Węgier powołało do życia Oddział Grobów Wojennych C. i K. Komendantury Wojskowej w Krakowie, jeden ze swoich filialnych Wydziałów Grobów Wojennych. Zakres działań tej instytucji był bardzo szeroki. Posiadała ona następujące uprawnienia i  zadania: miała ewidencjonować poległych, ekshumować i komasować zwłoki żołnierzy w wybranych miejscach, a także projektować i budować cmentarze wojenne. Całe zachodniogalicyjskie pole bitewne podzielono na XI Okręgów: Nowy Żmigród (31 cmentarzy), Jasło (31 cmentarzy), Gorlice (54 cmentarze), Łużna (27 cmentarzy), Pilzno (27 cmentarzy), Tarnów (62 cmentarze), Dąbrowa Tarnowska (15 cmentarzy), Brzesko (50 cmentarzy), Bochnia (40 cmentarzy), Limanowa (29 cmentarzy) oraz  Kraków  (22 cmentarze). Każdy z okręgów był kierowany przez oficera z wykształceniem inżynierskim lub artystycznym. W zakres  jego obowiązków wchodziło: rozpoznanie terenu, nadzór nad wyborem miejsca, projekt techniczny, koncepcja artystyczna, dostawa budulca, załatwianie formalności prawno-własnościowych dla wyznaczonego terenu. Dowódcy okręgów na terenach górskich mieli wyjątkowo trudne zadanie – cmentarze projektowano często w miejscach trudno dostępnych, gdzie pierwszym etapem było zaprojektowanie i wykonanie drogi dojazdowej. Zakres prac jakie musiały być wykonane obrazują dwie liczby: z pobojowisk zebrano ponad  60 000 ciał, w tym 43 000 ekshumowano. Równocześnie należało je zidentyfikować na podstawie dokumentów, mundurów, rzeczy osobistych lub relacji świadków. W  każdym oddziale zatrudniano zarówno wojskowych (również jeńców) jak i cywilów. Łącznie służyło tu ponad 3000 osób. Byli wśród nich rosyjscy cieśle, włoscy kamieniarze, rzemieślnicy rozmaitych specjalności, ogrodnicy oraz szczególnie starannie dobierani projektanci: architekci, rzeźbiarze. Byli też malarze, rysownicy, fotografowie i kreślarze stanowiący pomocniczy personel artystyczny. Do budowy ponad 400 cmentarzy użyto ogromne ilości materiałów budowlanych i innych. Pracami technicznymi Wydziału Grobów Wojennych, zajmowała się Komendantura Uprzątania Pól Bitewnych w Tarnowie, jej 12 oddziałów i zakład budowlany w Krakowie z podległymi im zakładami. Prace objęły ekshumację i ponowny pochówek 42 749 zwłok żołnierzy, niezliczone pertraktacje w sprawie przekazania gruntów oraz założenie i rozbudowę 378 cmentarzy z 60 829 pochowanymi. Komendantem Krakowskiego Oddziału Grobów Wojennych był major Rudolf Broch, zaś skład projektantów tworzył zespół złożony z architektów, rzeźbiarzy i malarzy wśród których wyróżnić należy twórców tej klasy jak: Johann Jäger, Dušan Jurkovič, Alfons Karpiński, Emil Ladewig, Gustav Ludwig, Michael Matscheko Ritter von Glassner, Hans Mayr, Franz Mazura,  Robert Motka, Gustav Rossmann,  Heinrich Scholz,  Franz Stark, Jan Szczepkowski, Henryk Uziembło, Johan Watzal i wielu innych.

Jacek Dymitrowski

Dyrektor Muzeum Regionalnego w Dębicy

Dział: Historia

Policjanci zatrzymali dwie mieszkanki Dębicy, które przez kilka lat ukrywały się przed wymiarem sprawiedliwości. 60 i 55-latka usłyszały kilkadziesiąt zarzutów wyłudzenia i usiłowania wyłudzenia kilku milionów złotych. Obie kobiety zostały tymczasowo aresztowane.

Dział: Dębica
Strona 10 z 155