wtorek, 13 sierpień 2019 09:34

Śpieszyli na pomoc Warszawie. Zginęli w okolicach Dąbrowy Tarnowskiej

Napisała

11 sierpnia br. o godz. 13:00 na dąbrowskim cmentarzu parafialnym w Dąbrowie Tarnowskiej odbył się uroczysty apel poległych. W ten sposób mieszkańcy i władze samorządowe oddali hołd Powstańcom Warszawskim z okazji 75 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Apel został zorganizowany na zaproszenie samorządu gminnego i powiatowego wraz dąbrowską parafią oraz Jednostką Strzelecką JS-2083 im. gen. Mariana Kukiela. Uczczono także pamięć bohaterskiej załogi bombowca RAF Halifax JP 276 A.

Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztof Kaczmarski powitał przybyłych mieszkańców, poczty sztandarowe, delegacje instytucji i organizacji oraz dąbrowskich strzelców. Przedstawił historię załogi samolotu Halifax, która spiesząc na pomoc powstańcom, poniosła śmierć. Zginęło wówczas 5 Kanadyjczyków, 1 Brytyjczyk i 1 Irlandczyk.

Po modlitwie Apel poległych poprowadził harcmistrz Marian Rzeźnik. W czasie apelu przywołano pamięć lotników Halifaxa oraz ofiar II wojny światowej z naszego regionu i miasta. Ich mogiły i pomniki rozsłane są po całej gminie m. in. w Lasku Danielniku, Szarwarku, Brnika, Tablica Katyńska na froncie Kaplicy Cmentarnej.

Po apelu uczestniczące delegacje złożyły wiązanki kwiatów pod Pomnikiem Lotników. Następnie modlitwę w intencji ofiar odmówił ksiądz Rafał Ciecieręga.

Na zakończenie apelu, Burmistrz podziękował wszystkim za udział i godne uczestnictwo w tej uroczystości patriotyczno – religijnej.

Uroczystości pod pomnikiem stanowiły część oficjalną przed dekoracją zwycięzców Biegu z przeszkodami „Ciabaka”, która była organizowana ku czci „naszych” lotników z Halifaxa.

Fragmenty brytyjskiego samolotu typu Halifax JP-276A zestrzelonego przez hitlerowski myśliwiec w okolicach Dąbrowy Tarnowskiej w nocy z 4 na 5 sierpnia 1944 r. odnaleźli pod ziemią i wydobyli w 2006 roku historycy z Muzeum Powstania Warszawskiego. Aliancki samolot leciał z włoskiego lotniska w Brindisi i wiózł pomoc dla Armii Krajowej i walczącej Warszawy. Oprócz wielu elementów samolotu, w tym części kadłuba i skrzydła oraz dwóch zniszczonych silników marki Rolls Royce Merlin, historycy odnaleźli też szczątki siedmioosobowej brytyjsko-kanadyjskiej załogi oraz ich rzeczy osobiste. 

Ciekawe są okoliczności odnalezienia szczątków. Na ten trop wpadła jedna ze współpracownic muzeum, która podczas prac badawczych dotarła do świadka tych wydarzeń. Okazało się, że lokalne władze komunistyczne nie mogąc sobie poradzić z wyciągnięciem wraku z podmokłego podłoża, po prostu go tam zakopały. Szczątki przeleżały pod ziemią 62 lata.

Zestrzelona w Dąbrowie Tarnowskiej maszyna to czterosilnikowy bombowiec typu Handley Page Halifax JP–276A. Leciała nim 7–osobowa załoga, w skład której wchodziło pięciu Kanadyjczyków i dwóch Brytyjczyków. Pilotem samolotu był Arnold R. Blynn. Pozostali lotnicy to: George A. Chapman, Harold L. Brown, C. B. Wylie, Arthur G. W. Liddell, Frederick G. Wenham i Kenneth J. Ashmore.

Wspólnie z lokalnymi władzami Dąbrowy Tarnowskiej powstała inicjatywa, aby odpowiednio upamiętnić miejsce katastrofy 11 sierpnia 2007 roku na dąbrowskim cmentarzu parafialnym odsłonięto pomnik, który postawiono na miejscu pierwszego pochówku kanadyjsko – brytyjskiej załogi halifaxa i w tym miejscu co roku odbywają się uroczystości upamietniające poległych aliantów i powstańców warszawskich oraz inne ofiary II Wojny Światowej. 

inf. i foto: UMDT

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.