Stary Sącz: Sprawcy brutalnego pobicia już w areszcie Wyróżniony

4 kwietnia w Starym Sączu mężczyzna został zaatakowany przez kilu napastników. Bandyci pobili też świadka, który próbował bronić mężczyznę. 9 kwietnia policjanci z Komisariatu Policji w Starym Sączu przy wsparciu funkcjonariuszy ze Straży Granicznej z Nowego Sącza zatrzymali oprawców.

W środę, 4 kwietnia ok. godz. 21.40 dyżurny komisariatu Policji w Starym Sączu otrzymał zgłoszenie, że w rejonie ulicy Mickiewicza przemieszcza się grupa osób, która zaczepia przechodniów. Policjanci udali się na miejsce zdarzenia i przy pobliskim kościele zastali kobietę i mężczyznę, którzy jak się później okazało, czekali na karetkę pogotowia. Funkcjonariusze ustalili, że kilka minut wcześniej mężczyzna ten został zaatakowany przez grupę młodych osób, którzy bili go pięściami i kopali po całym ciele.

Bójkę zauważył przejeżdżający tamtędy kierowca volkswagena, który widząc brutalność oprawców, zatrzymał samochód by wezwać pomoc. Gdy stanął w obronie pokrzywdzonego, został zaatakowany przez napastników, którzy dotkliwie go szarpali, kopali i bili pięściami przy użyciu metalowego kastetu. Ponadto, w trakcie szarpaniny, zniszczyli mężczyźnie zegarek i ubranie oraz ukradli telefon o wartości 2500 złotych, który wypadł mu z ręki. Po całym zajściu sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia.

W wyniku pracy operacyjnej, 9 kwietnia policjanci z Komisariatu Policji w Starym Sączu przy wsparciu funkcjonariuszy ze Straży Granicznej z Nowego Sącza zatrzymali oprawców. Tego samego dnia postawili mężczyznom w wieku 26, 21 i 19 lat, zarzuty pobicia z użyciem niebezpiecznego przedmiotu oraz kradzieży. Pierwszy z nich popełnił te przestępstwa w warunkach recydywy, natomiast 21-latek i 19-latek odpowiedzą jeszcze za uszkodzenie mienia. Ten ostatni usłyszał także zarzut posiadania środków odurzających, a konkretnie marihuany, którą policjanci ujawnili w domu młodego mężczyzny.

Starosądeccy policjanci wnioskowali do prokuratury, a ta do sądu o zastosowanie wobec sprawców środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. 11 kwietnia sąd przychylił się do tego wniosku i wszyscy trzej mężczyźni trafili już na trzy miesiące do aresztu. 26-latkowi, który działał w warunkach recydywy grozi 12 lat pozbawienia wolności, natomiast pozostali dwaj mężczyźni mogą spędzić w więzieniu 8 lat.

Inf i foto: KWP w Krakowie

Marzena Gitler

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA