wtorek, 11 grudzień 2018 11:57

Wojnicz: zadzwoniła, że jest pobita i krwawi. Potem połączenie się urwało

Napisała
Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

W sobotni wieczór policjanci z komisariatu w Wojniczu interweniowali w domu jednej z mieszkanek. Dzwoniąca na numer alarmowy kobieta wzywała pomocy twierdząc, że krwawi, bo została pobita przez osobę obecną w jej domu. Mówiła przy tym mało składnie, a w pewnym momencie połączenie się zerwało.

Dyżurny oddzwaniał na wyświetlający się numer, jednak bez skutku – nikt nie odebrał. Aby jak najszybciej dotrzeć do potrzebującej, na miejsce wysłany został, znajdujący się w pobliżu miejsca zamieszkania kobiety patrol. 

Jakież było zdziwienie policjantów, kiedy okazało się, że do żadnego pobicia nie doszło, kobieta nie ma obrażeń świadczących o użyciu wobec niej przemocy, a w domu oprócz męża, który co dopiero wrócił z zakupów, nie było nikogo. 

Za to zachowanie 43-latki nie pozostawiało złudzeń, co do tego, w jakim stanie się ona znajduje. Policjanci przebadali panią na alcosensorze i… zaniemówili! Urządzenie przekroczyło przewidzianą skalę pomiaru, wskazując bagatela… ponad 4 promile alkoholu. 

Z uwagi na zatrucie alkoholowe, realnie zagrażające życiu, mundurowi wezwali służby ratunkowe, które zdecydowały o przewiezieniu 43-latki do szpitala.

To jeszcze nie koniec historii. Kiedy kobieta “dojdzie do siebie”, będzie musiała wziąć odpowiedzialność za fałszywe zawiadomienie służb. Policjanci zdecydowali bowiem, o skierowaniu wniosku o jej ukaranie do sądu.

 

 

Źródło: Tarnowska Policja

Aleksandra Bieniek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.