Tarnowianie kochają czworonogi Wyróżniony

Mieszkańcy Tarnowa po raz kolejny udowodnili, że los bezbronnych psów i kotów nie jest im obojętny. W ciągu jednego miesiąca wzięli udział w dwóch dużych prozwierzęcych akcjach – Marszu w obronie praw zwierząt oraz Dniu Otwartym Azylu dla Psów i Kotów. A to dopiero początek, bowiem ich organizatorzy dopiero się rozkręcają!

Bestialskie traktowanie zwierząt, to coś, do czego zdążyliśmy już przywyknąć. Nikogo nie zdziwi informacja o tym, że właściciel zostawił na pewną śmierć własnego psa, przyczepiając go obrożą do drzewa w pobliskim lesie... Na szczęście coraz więcej osób dostrzega problem znęcania się nad zwierzętami i chce go rozwiązać.

Dobrym przykładem są mieszkańcy Tarnowa, którzy w tym miesiącu już po raz kolejny udowodnili, że los bezbronnych psów i kotów nie jest im obojętny! W październiku odbyły się dwie akcje, dedykowane czworonogom. Podczas każdej z nich frekwencja i zaangażowanie tarnowian dopisały.

Tarnowskimi ulicami przemaszerowały czworonogi

4 października, w Dzień św. Franciszka - patrona zwierząt i ekologów uczniowie Zespołu Szkół Ekonomiczno - Ogrodniczych w Tarnowie oraz Centrum Wolontariatu "Empatia" zorganizowali ulicami Tarnowa marsz w obronie praw zwierząt.
Przygotowane transparenty i plakaty świadczyły o wysokiej świadomości młodych ludzi, że zwierzęta to istoty żywe, które należy traktować z godnością. W marszu uczestniczyły również czworonogi - te, które na co dzień otoczone są miłością i mają zawsze pełną miskę.

Na tarnowskim Rynku został odczytany manifest w obronie praw zwierząt. Uczniowie zaprotestowali przeciwko okrutnemu traktowaniu zwierząt i wyrzucaniu ich jak niepotrzebną rzecz. Wspomniano również o wykorzystywaniu zwierząt w cyrku, narażanie ich na utratę wolności tylko po to, aby dobrze się bawić.

Dyrektor szkoły, założycielka Centrum Wolontariatu "Empatia" Alicja Czerwińska-Franek zapowiedziała, że inicjatywy mające niesienie pomocy zwierzętom będą organizowane przez cały rok, a nie tylko od święta. – Właśnie rozpoczęła się XIII akcja charytatywna "Przemów ludzkim gestem", podczas której zbierana jest karma dla bezdomnych zwierząt. Ponadto będziemy w lutym obchodzili "Dzień Kota", a na wiosnę zorganizujemy akcje "Zwierzę to nie prezent" oraz "Nie porzucaj zwierząt z powodu wakacji". Odpowiedzialność społeczeństwa za życie zwierząt jest wciąż za mała, dlatego każda okazja jest dobra, aby poruszać ten istotny problem – wspomniała.

Azyl od środka

Kolejną prozwierzęcą akcją, która odbyła się w tym miesiącu w Tarnowie, był Dzień Otwarty Azylu dla Psów i Kotów. Wzięło w niej udział ponad 200 osób.

– Mimo niesprzyjającej aury frekwencja dopisała. Jesteśmy bardzo zadowoleni, dziękujemy wszystkim za przybycie, za zabawę ze zwierzakami, za prezenty dla nich, za adopcje – mówi Adrian Starzyk, kierownik Azylu.

Podczas Dnia Otwartego Azylu sporą ilość stanowiły osoby, które trafiły tutaj po raz pierwszy. – Otrzymaliśmy od tych osób bardzo pozytywne sygnały. Wysoko oceniali warunki, w jakich żyją zwierzaki. Wielu zadeklarowało, że będą tu wracać, by wyprowadzać psiaki, bawić się z nimi, poznawać je, a to pierwszy krok do przemyślanej adopcji – podkreśla Adrian Starzyk.

Wśród uczestników dużo było rodzin z dziećmi. – To cieszy, bo dzieciaki od małego uczą się odpowiedzialnego traktowania zwierząt, poznają zasady funkcjonowania naszego Azylu – mówi Starzyk.

Sporo osób przyniosło ze sobą w formie prezentów karmę dla psów i kotów, obroże, smycze.
Warty podkreślenia jest fakt udziału w Dniu Otwartym Azylu sportowców, trenera psów, weterynarza, którzy bezinteresownie poświęcili swój czas.

– Chciałbym podziękować Gminie Miasta Tarnowa oraz gminom Dąbrowa Tarnowska, Żabno i Ryglice, za wsparcie organizacyjne i finansowe – zaznacza kierownik azylu.

W wyniku akcji jeden pies trafił z powrotem do właściciela, dwa zostały wydane do adopcji, podobnie jeden kot. Efekt adopcyjny nie jest być może imponujący, ale ta akcja miał na celu przede wszystkim prezentację Azylu. – Akcje stricte adopcyjne prowadzimy kilka razy w roku – podkreśla Adrian Starzyk. – Wtedy mają one inny charakter. Tutaj chodziło o to, by ludzie dowiedzieli się jak najwięcej o Azylu, o azylowych zwierzakach, zaprzyjaźnili się z Azylem i wracali tutaj, jak najczęściej – kończy.

km
foto: APR Agencja Public Relations 

 

Mrozowska Karolina

Mrozowska Karolina

Aktualizacja: czwartek, 19 październik 2017 13:01
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Skomentuj

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA