czwartek, 05 wrzesień 2019 16:09

Gdów: Na cmentarzu stanął krzyż partyzancki

Napisała

1 września w Gdowie odbyły się obchody 80-rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. W tym roku podczas obchodów odsłonięty został krzyż partyzancki, poświęcony żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ) działających w konspiracji w latach 1942-1947.

Uroczystość rozpoczęła się od złożenia kwiatów przez delegacje przed Pomnikiem Pamięci na Plantach w Gdowie. O godz. 16 za ofiary II Wojny Światowej modlono się podczas mszy św. w intencji Ojczyzny w Sanktuarium Matki Bożej Gdowskiej, odprawiona przez ks. proboszcza Stanisława Bętkowskiego.

Potem uczestnicy obchodów przejechali na cmentarz parafialny w Gdowie, gdzie odsłonięto i poświęcono krzyż partyzancki, upamiętniający działających w rejonie partyzantów, a potem żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego.

Odsłonięcia Krzyża Partyzanckiego dokonali Zbigniew Wojas, wójt Gminy Gdów i Władysław Statoła, syn śp. Fryderyka Satyoły, ps. „Jaszczyk”, żołnierza oddziału partyzanckiego „Salwy”. Na szczycie krzyża widnieje napis: NSZ a w jego sercu jest tablica o treści: : „Bóg Honor Ojczyzna. Ku chwale żołnierzy podziemia niepodległościowego i mieszkańców okolicznych miejscowości wspierających partyzantów. Oddziały: Narodowej Organizacji Wojskowej por. Lecha Masłowskiego „Jerzego”, por. Józefa Lessera „Jastrzębskiego”, Narodowych Sił Zbrojnych: kpt. Jana Dubaniowskiego „Salwy”, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, por. Gustawa Rachwalskiego „Pogroma”. Cześć Ich Pamięci ad.2019”.

Krzyż Partyzancki w Gdowie powstał z inicjatywy i staraniem Stowarzyszenia „Żandarmeria” z Nowego Sącza, któremu przewodniczy Kamil Olesiński. Ono też wystawiło wartę przy pomniku. Po poświęceniu tablicy przez ks. Stanisława Bętkowskiego – Kamil Olesiński, także szef Grupy Rekonstrukcji Historycznej odczytał fragment książki Ireneusza Sobasa pt. „Niepokorne dekady. Niepodległościowe dążenia mieszkańców Bochni i Bocheńszczyzny w latach 1945-1989” .

U podnóża pomnika delegacje złożyły wiązanki kwiatów. Wspólnie zaśpiewano hymn państwowy. W wydarzeniu uczestniczyli licznie mieszkańcy Gdowa, harcerze i goście z Nowego Sącza, Krakowa, i Wieliczki.
Walki Armii Narodowej Pogrom i oddziału Gustawa Rachwalskiego "Pogroma" szczegółowo opisuje na stronie www.bochenscywykleci.pl Ireneusz Sobas.

W czasie II wojny światowej urodzony 26 kwietnia 1914 r. w Moszczenicy Gustaw Rachwalski, przedwojenny podoficer zawodowy WP, był szefem oddziału dywersji podokręgu bocheńskiego Narodowych Sił Zbrojnych. "W okresie okupacji używał pseudonimów „Wodzicki” i „Edmund”. Po scaleniu części NOW z AK utracił tę funkcję, jednak komendant okręgu krakowskiego NOW płk Władysław Owoc „Paweł” powierzył mu stanowisko szefa Wydziału Informacji i Kontrwywiadu na terenie podokręgu Kraków-Zewnętrzny, w skład którego wchodziło 5 powiatów: Bochnia, Wieliczka, Myślenice, Kalwaria i Miechów. Zadaniem Rachwalskiego była kontrwywiadowcza osłona organizacji na terenie wspomnianych powiatów. Wiązało się to przede wszystkim ze zwalczaniem agentury niemieckiej oraz wykonywaniem wyroków, wydawanych przez sądy doraźne, zarówno na konfidentach jak członkach organizacji konspiracyjnych, którzy sprzeniewierzali się złożonej przysiędze i np. dokonywali napadów rabunkowych z bronią w ręku. Wyroki te wykonywał kilkunastoosobowy oddział pn. „Żandarmeria” dowodzony przez Emila Szostaka ps. „Kosiński”. W okresie 1943-44 wykonano ich około 10. Zadaniem „Żandarmerii” było także karanie (przez golenie głów) Polek za zbyt bliskie kontakty z przedstawicielami władz okupacyjnych – takich akcji przeprowadzono około 20." Innym znanym dowódcą prowadzącym działania odwetowe w czasie II wojny światowej był Józef Lesser "Jastrzębski". "Wiosną (okolice marca) 1944 r. z rozkazu Dowództwa Okręgu NOW powstaje 30-osobowy Odział Dywersji Bojowej (ODB), dowodzony przez „Jastrzębskiego” (Józef Lesser ze Stanisławic). Zastępcami „Jastrzębskiego” zostają: Stanisław Nowak ps. „Iskra” i Jan Domagała ps. „Malewicz”. Jedną z pierwszych akcji było rozbrojenie 20 żandarmów, nadzorujących na terenie nadleśnictwa Stanisławice wyrąb lasu. Zdobyto tak bardzo potrzebną broń i przy okazji doprowadzono do zaprzestania wyrębu cennych gatunków drzew z wiekowej puszczy. Najważniejsze akcje ODB w drugiej połowie 1944 r. to rozbicie niemieckiej kolumny zmotoryzowanej w miejscowości Szyk (wrzesień 1944 r.), zastrzelenie dowódcy 10 dywizji grenadierów pancernych SS Waltera Herolda w Wieruszycach (27 XI 1944 r.) i uwolnienie 1200 ludzi z kościoła w Sobolowie (20 I 1945 r.) Oddział zakończył swój chlubny szlak bojowy krwawą bitwą z Niemcami w Grabinie 21 I 1945 r. Po tej akcji został rozwiązany. Drugim oddziałem NOW na terenie Bocheńszczyzny był „Szczerbiec” (dowódca Lech Masłowski ps. „Jerzy”).

W 1945 roku Rachwalski przeszedł do podziemia antykomunistycznego. "Ludzi z byłych oddziałów „Jastrzębskiego”, „Szczerbca” czy „Latawca” (Antoni Stronczak) wziął pod swą komendę Rachwalski. Na wiosnę miał już pod rozkazami kilkudziesięciu ludzi. W zasadzie nie musiał ich szkolić, mundurować czy uzbrajać – to byli zaprawieni w bojach partyzanci, którzy broń przynieśli ze sobą. Nietknięta też była siatka terenowa – informatorów, meliniarzy, zapewniających oddziałowi tak potrzebną, dzisiaj nazwalibyśmy to – logistykę. Od nowego pseudonimu dowódcy oddział przyjął nazwę: Armia Narodowa „Pogrom”. Przez cały czas jego istnienia przewinęło się przez jego szeregi ok. 65 osób."

Pod koniec 1945 roku Rachwaldzki dowiedział się, że UB jest na jego tropie i po przekazania dowództwa uciekł za granicę. Dowództwo w styczniu 1946 r. przekazuje Stanisławowi Nowakowi „Iskrze”, który w czasie okupacji pełnił funkcję zastępcy „Jastrzębskiego”. Z rozkazu „Pogroma” Nowak przekazuje około 40 szt. broni automatycznej nowo tworzącemu się oddziałowi, który organizuje kpt. Jan Dubaniowski „Salwa”.

Pamięć tych żołnierzy uczcił krzyż partyzancki. Artystą odpowiedzialnym za powstanie krzyża jest Andrzej Różowski z Rudy Kameralnej - miejsca ostatniej walki kpt. Jana Dubaniowskiego "Salwy".

Opracowały: Jadwiga Duda, Marzena Gitler

Zobacz też:

Kamil Olesiński: Patrzą na nas i widzą żołnierzy wyklętych

 

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.