środa, 04 wrzesień 2019 14:52

Czy jesteśmy skazani na zalew papierowych gazetek reklamowych?

Napisał

Gazetki reklamowe pomagają dowiedzieć się o nowych promocjach i oszczędzić pieniądze na często kupowanych produktach. Niestety stanowią też zmorę dla osób, których skrzynki listowe są nimi zapychane, a przy okazji są także problemem dla środowiska. Na szczęście z pomocą przychodzi technologia, dając nadzieję na to, ze w kolejnych latach sytuacja ulegnie zmianie.

Problemy z gazetkami reklamowymi

Głównym sposobem dystrybucji standardowych, czyli papierowych, gazetek reklamowych jest oczywiście pozostawianie ich w skrzynkach na listy oraz pod drzwiami. Sposób dla sklepów prosty, ale kosztowny, bo wiążący się z potrzebą masowego druku i wynajęcia osób do roznoszenia. Z kolei dla odbiorców oznacza to zapychanie skrzynek i ryzyko przegapienia listów, które „utkną” pomiędzy dwoma gazetkami. Często też przekłada się to na zaśmiecanie klatek schodowych, a na tym przecież problemy się nie kończą.

Masowo drukowane gazetki to ogromny problem ekologiczny. To naprawdę spore ilości papieru, który w dużej mierze i tak bardzo szybko ląduje w koszu na śmieci. Sam rodzaj papieru używanego w gazetkach ze względu na bogate wykorzystanie farby drukarskiej też jest trudniejszy w recyklingu, niż „zwykły” papier z mniejszą ilością nadruku.

To jednak tylko część problemów, ta najbardziej oczywista. A trzeba jeszcze przecież uwzględnić fakt, że przy produkcji gazetek reklamowych zużywa się energię. Także ich transport przekłada się na dodatkową emisję CO2.

Rzadko też wspomina się o tym, ze masowe zużycie papieru stanowi zagrożenie również dla zwierząt (temat ten porusza między innymi kampania społeczna „Origami”), chociażby dlatego, ze wycinka drzew w celu pozyskania surowca do produkcji papieru po prostu pozbawia je ich środowiska naturalnego.

Efekt jest taki, ze zarówno pod względem ekonomicznym, jak i ekologicznym, warto szukać alternatyw. Czy takowe istnieją? Jak najbardziej – są nimi elektroniczne wersje marketowych gazetek promocyjnych.

Internetowy przegląd promocji

Oczywiście z miejsca można zauważyć, że dla przeciętnego klienta sklepów perspektywa wchodzenia na strony kolejnych marketów i szukania na każdym z nich sekcji z gazetką promocyjną, jest delikatnie mówiąc mało atrakcyjna. Problem ten na szczęście jest łatwy do ominięcia. Jak? Poprzez portale gromadzące w jednym miejscu gazetki różnych sieci marketowych oraz dyskontów.

Część z takich serwisów, jak na przykład Kimbino.pl, posiada w swoim portfolio także gazetki promocyjne małych sieci (np. Arhelan gazetka tego sklepu także znajduje się na stronach omawianego portalu), czy wręcz pojedynczych sklepów. Oczywiście ”gigantów”, jak Biedronka, Lidl, czy Kaufland też tam nie brakuje.

Rozwiązanie takie jest wygodne na wiele sposobów. Po pierwsze gazetki można przeglądnąć w każdej chwili i od razu je porównując pomiędzy sobą. W przypadku papierowych broszur promocyjnych nie zawsze jest to możliwe – w końcu markety dystrybuują je w różne dni. Nie wiąże się to też z gromadzeniem makulatury, która i tak zaraz zostanie wyrzucona. To z kolei jest przyjaźniejsze też dla środowiska, a przecież nikogo nie trzeba przekonywać, ze rosnące góry śmieci są problemem.

Pozostaje mieć nadzieję, ze wraz ze wzrostem popularności takiego rozwiązania, sklepy zaczną ograniczać druk papierowych gazetek.