Powódź w Małopolsce. Straty idą w dziesiątki milionów. Wyróżniony

Wojewoda małopolski Piotr Ćwik spotkał się wczoraj, 25 lipca w Nowym Targu z włodarzami małopolskich samorządów, które najbardziej ucierpiały wskutek ostatnich ulew i powodzi. Na spotkaniu podsumowano działania ratownicze oraz wstępnie zinwentaryzowane szkody.

W spotkaniu zorganizowanym w Starostwie Powiatowym udział wzięli samorządowcy m.in powiatów: nowotarskiego, limanowskiego, nowosądeckiego oraz tatrzańskiego. Wraz z wojewodą małopolskim przyjechali przedstawiciela Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie – Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie.

Wojewoda ocenił, że choć w kilku powiatach opady i podtopienia były szczególnie silne i tam skoncentrowano akcję ratowniczą, to w skali całego województwa liczba interwencji nie jest duża. Siłę żywiołu spotęgowało z ukształtowanie terenu. Interwencje straży pożarnej polegały w głównej mierze na wypompowywaniu wody z piwnic, posesji i dróg, udrażnianiu przepustów oraz zabezpieczaniu terenu przed podtopieniami. Na szczęście nie było osób poszkodowanych.

Aby uniknąć zagrożeń, Straż Pożarna zdecydowała o ewakuacji dwóch obozowisk harcerskich w Juszczynie (120 osób niepełnoletnich i 16 osób pełnoletnich (opiekunów)) i Witowie (24 osoby). W Dębnie ewakuowano 23 osoby (w tym 3 dzieci) z domków letniskowych. W Krościenku miała miejsce ewakuacja w miejsca wyżej położone ok. 30 przyczep kempingowych i namiotów (ok. 100 osób). W kilku przypadkach konieczna była ewakuacja mieszkańców (w tym np. w Szczawie z samochodów osobowych, które utknęły na drodze). Uszkodzone zostało 8 budynków mieszkalnych, 5 gospodarczych, 4 dachy, podtopione 445 domy i 136 dróg. W całym województwie trzeba było usunąć 107 wiatrołomów.

Z raportu PSP wynika, że w sumie w dniach 18-23 lipca w całym województwie małopolskim było 865 interwencji, najwięcej w powiecie limanowskim (263), nowotarskim (183) i tatrzańskim (125). Żywioł ominął jedynie powiat olkuski, gdzie nie odnotowano żadnej interwencji. W działania ratownicze w sumie zaangażowanych był blisko 5 tys. strażaków PSP i OSP, nie licząc innych służb i mieszkańców.
- Pragnę w szczególności podziękować strażakom z PSP oraz druhom ochotnikom, którzy w pocie czoła i z pełnym zaangażowaniem pracowali dzień i noc, aby pomagać mieszkańcom. Trzeba było nie tylko wypompowywać wodę, ale też zabezpieczać teren, który miejscami był nasiąknięty jak gąbka. Dziękuję wszystkim służbom za czujność, ostrożność i wielogodzinne oraz wymagające dyżury. Z dumą mogę po raz kolejny powiedzieć, że na małopolskie służby zawsze można liczyć – przekazał wojewoda Piotr Ćwik.

Podczas i po ulewach w dniach 18 – 20 lipca pełniło całodobowe dyżury Centrum Operacyjne PGW WP RZGW w Krakowie, które monitorowało i koordynowało pracę zbiorników retencyjnych, uwzględniając aktualizowany na bieżąco przegląd sytuacji hydrologiczno-meteorologicznej w dorzeczu Górnej Wisły.

W akcji przeciwpowodziowej wykorzystano zbiorniki retencyjne Małopolski: Świnną Porębę (na Skawie), Dobczyce (na Rabie), Klimkówkę (na Ropie) zespół zbiorników Czorsztyn – Niedzica – Sromowce Wyżne i Rożnów pracujący w kaskadzie z Czchowem (na Dunajcu) oraz położoną w woj. śląskim kaskadę Soły. Największą redukcję przepływu – ponad 90% uzyskano w zbiornikach: Świnna Poręba, Klimkówka oraz Dobczyce. Służby terenowe Zarządów Zlewni PGW WP – RZGW w Krakowie monitorowały sytuację na administrowanych ciekach i wałach przeciwpowodziowych oraz oceniały skutki wezbrania.

Podczas spotkania w Nowym Targu omówiono prace samorządów dotyczące inwentaryzowania powstałych szkód oraz możliwości pozyskiwania środków na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych z rezerwy celowej budżetu państwa. Przypomniano też tryb i zasady udzielania dotacji celowych z budżetu państwa na dofinansowanie remontów i odbudowy obiektów budowlanych zniszczonych lub uszkodzonych w wyniku zdarzeń noszących znamiona klęski żywiołowej.

Jak wynika ze wstępnie przekazanych przez samorządy danych, szkody w infrastrukturze komunalnej to przede wszystkim różnego stopnia uszkodzenia dróg (podmycia korpusu drogi, zniszczenia poboczy, uszkodzenia rowów lub nawierzchni), przepustów drogowych (zamulenia, całkowite uszkodzenia), mostów (podmycia i uszkodzenia przyczółków, uszkodzenia konstrukcji) oraz kładek.

Wystąpiły również zanieczyszczenia ujęć wody pitnej i podtopienia szkół. Zasygnalizowano też, że w kilku miejscach mogą uaktywnić się osuwiska. Najwięcej zniszczeń – według wstępnych ustaleń – jest w powiecie limanowskim.

Jak zgłaszają samorządy – obecnie trwa inwentaryzowanie szkód, weryfikowanie zgłoszeń dotyczących zniszczonej infrastruktury oraz przygotowywanie opinii technicznych. Do wstępnych prac przystępują gminne komisje do spraw szacowania szkód, które następnie przekażą protokoły szkód do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, gdzie zostaną zweryfikowane. Dotychczas do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie wpłynął jeden protokół szacujący straty w gminie Jodłownik.

25 lipca do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie wpłynęły też wnioski z dwóch gmin (Nowy Targ i Limanowa) w sprawie zasiłków celowych wysokości 6 tys. zł dla 14 rodzin, które poniosły straty w gospodarstwach domowych. Ale to dopiero początek takich wniosków. Na pewno będzie ich znacznie więcej.

Marzena Gitler, źródło i foto: MUW w Krakowie

 

 

Marzena Gitler

Marzena Gitler

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Pozostałe artykuły

  1. Więcej na GŁOS24
  2. EDUKACJA
  3. FINANSE I GOSPODARKA
  4. KULTURA
  5. MOTORYZACJA
  6. POLITYKA
  7. SPORT
  8. STYL ŻYCIA
  9. TURYSTYKA
  10. ZDROWIE I URODA