W stosunku do przedsiębiorców państwo jest trochę jak bóg Janus - ma dwa albo trzy oblicza. Jedno dla dużych zachodnich inwestorów, a drugie dla małych przedsiębiorstw. Dobrze by było, gdyby przyjazne oblicze było skierowane do wszystkich – uważa dr Piotr Maszczyk.