poniedziałek, 08 lipiec 2019 17:46

Bez niego James Bond nie miałby czym jeździć! Ruszyła zbiórka na film o Polaku, który stworzył silnik Astona Martina

Napisał

Stalowe Serce - to film o genialnym, polskim inżynierze, który stworzył silnik do legendarnego auta Jamesa Bonda - Astona Martina DB5. Grupa polskich filmowców rozpoczęła zbiórkę na międzynarodowy dokument o Tadeuszu Marku, o którym tak niewielu wie, a który współtworzył sukces światowego giganta motoryzacyjnego.

Tadeusz Marek przed wojną był jednym z twórców słynnych polskich motocykli Sokół i utalentowanym kierowcą rajdowym. Później wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Tam zasłynął silnikami sześcio- i ośmiocylindrowymi (V6 i V8) do sportowych samochodów firmy Aston Martin, w tym do modelu DB5 - tego, którym jeździł James Bond. Jego historią od lat pasjonuje się filmowiec Andrzej Ślązak. - Im bardziej poznawałem życie Tadka Marka, tym bardziej fascynowała mnie jego postać - mówi reżyser filmu Andrzej Ślązak - Takie życiorysy są skarbem dla filmowców. To historia nie tylko genialnego inżyniera, ale faceta z krwi i kości, który kochał swoje cygara, szybkie samochody, był też adorowany przez kobiety.

Twórcy uważają, że inicjatywa stworzenia filmu o genialnym rodaku jest wspólnym celem wszystkich Polaków, dlatego powinniśmy, ponad wszelkimi podziałami, jednoczyć się w szczytnej idei propagowania polskiej myśli technicznej. W promowanie zbiórki zaangażowali się już Piotr Fronczewski, Krzysztof Hołowczyc, Robert Makłowicz oraz Przemysław Kossakowski. - Pojazd najsłynniejszego filmowego szpiega jest napędzany silnikiem genialnego Polaka. Korzystajmy z jego wizerunku w promowaniu naszego kraju i bądźmy z niego dumni! Niech Niemcy, Anglicy, Czesi i Amerykanie dowiedzą się, że nasz kraj słynie nie tylko z pierogów, szynki i kiełbasy ale także z eksportu myśli technicznej na najwyższym światowym poziomie. To nasze dziedzictwo narodowe!- Mówi producent filmu, Maciej Pawełczyk. - Namawiamy Was do wsparcia produkcji filmu o człowieku, o którym powinien dowiedzieć się cały świat. Jeśli my Polacy nie zrobimy tego filmu, to nikt go nie zrobi - dodaje Pawełczyk.

Jak mówią twórcy, inspiracją do podjęcia tematu był sukces filmu dokumentalnego o polskim rzeźbiarzu, Stanisławie Szukalskim, który jest dostępny na światowej platformie Netflix. - Film o Szukalskim to dowód na to, że możliwy jest sukces filmów dokumentalnych, przywołujących historię wybitnych Polskich nazwisk. Chcemy pójść za ciosem - kwituje reżyser Andrzej Ślązak.

Pierwszy cel zbiórki to plan zdjęciowy w Polsce. Na jego realizację, twórcy zbierają niespełna sto tysięcy złotych. Akcję można wesprzeć pod adresem http://www.pomagam.pl/staloweserce 

(red)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.