Schwarzenegger elektrycznym Hummerem „popyla”, za to polskie kolumny rządowe… Wyróżniony

środa, 12 grudzień 2018 12:04

Szczyt klimatyczny ONZ w Katowicach to okazja do szerokiej dyskusji na temat klimatu, ograniczenia niskiej emisji, walki ze smogiem itd. Negocjowane są działania na rzecz polityki klimatycznej. Wszystko w porządku, idea tzw. COP (Conference of the Parties) jest jak najbardziej słuszna. Gorzej z praktyką.

Przytoczmy choćby przykład związany z samochodami.

Co prawda są chlubne wyjątki, jak choćby prezydent Austrii Alexander Van der Bellen, który przyjechał z Wiednia do Katowic pociągiem, by zminimalizować emisję spalin do atmosfery.

Obecny na COP24 w Katowicach Arnold Schwarzenegger, czyli były gubernator Kalifornii, znany kulturysta, aktor i oczywiście Terminator, mówił o tym, że sam jeździ elektrycznym Hummerem.

Wzorem Terminatora, Minister Środowiska Henryk Kowalczyk przesiadł się tymczasowo do uznawanego za „ekologiczne” – elektrycznego BMW i3.

A co inni polscy dygnitarze?

Wszyscy uczestnicy Szczytu klimatycznego ONZ niestety nie zmieścili się w katowickich hotelach. Wielu z nich nocuje w Krakowie. Co za tym idzie, codziennie trasę Kraków-Katowice pokonują autostradą A4. Czy politycy pomyśleli, by ograniczyć ilość spalin, zwłaszcza w miastach, gdzie smog dotkliwie daje się mieszkańcom we znaki? Wolne żarty!

Kilkukrotnie podczas odbywającego się jeszcze Szczytu klimatycznego mijały mnie w Krakowie kolumny w asyście policji. Myślicie, że w jechały w nich samochody uważane za zeroemisyjne? Tak… potężne diesle, paliwożerne benzynowe V8 itd. Do tego eskorta policji, która elektrykami też oczywiście nie jechała. Co więcej, dyżurujący przy różnych zjazdach z autostrady policjanci nie siedzą przecież godzinami w zimnych autach bez ogrzewania… Trzeba odpalić silnik i ustawić znośną temperaturę.

Wielkie idee i... polska praktyka – zdaje się, że to dwa bieguny...

Anna Piątkowska-Borek

fot. Arnold Schwarzenegger (oficjalny profil na FB)

 

Felietony

1. Weź pigułkę! Na wszelki wypadek...

2. W średniowieczu spaliliby mnie na stosie?

3. Wtórny analfabetyzm, czyli lenistwo i ignorancja w czystej postaci! 

4. Gdzie się podziała indywidualność?

5. Jazda autostradą − sztuka dla wielu niepojęta

6. Brak czasu, wykrętne odpowiedzi i wąskie specjalizacje, czyli… o urzędnikach

7. Święta na drogach. Niektórych to przerasta...

Anna Piątkowska-Borek

Anna Piątkowska-Borek

Aktualizacja: poniedziałek, 17 grudzień 2018 20:33
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Skomentuj

1 komentarz

  • Link do komentarza rad środa, 12 grudzień 2018 16:40 napisane przez rad

    Chciałbym zauważyć, że pan Schwarzenegger na szczyt nie przyjechał autem elektrycznym, tylko przyleciał. Mimo troski o środowisko nie wybrał samolotu rejsowego, ale swój prywatny odrzutowiec. Nie idę w przesadę i nie twierdzę, że powinien latać klasą ekonomiczną w imię ochrony środowiska, ale prywatny samolot jest o kilka poziomów wyżej niż limuzyna czy nawet kolumna rządowa, jeżeli chodzi o emisje i zużycie zasobów.
    Niejeden celebryta kupił sobie auto elektryczne czy hybrydowe, ale jeżeli ta sama osoba utrzymuje olbrzymie posiadłości, posiada wiele paliwożernych samochodów czy nawet prywatny odrzutowiec, to jest to tylko działanie pod publikę, bo wciąż jest zdecydowanie powyżej średniej, jeżeli chodzi o niszczenie środowiska.

Ostatnio na głos24

  1. Więcej na GŁOS24
  2. BIZNES
  3. STYL ŻYCIA
  4. ZDROWIE I URODA
  5. MOTORYZACJA
  6. KULTURA
  7. SPORT
  8. TURYSTYKA
  9. EDUKACJA
  10. POLITYKA