czwartek, 13 grudzień 2018 17:11

Święta na drogach. Niektórych to przerasta...

Napisał

Długie godziny spędzone w korkach podczas świątecznych wyjazdów to doskonała okazja, by zaobserwować, że ci, którzy uważają się za kierowców, w rzeczywistości samochodami jeździć nie potrafią.

Jak się okazuje, zwłaszcza podczas świąt i długich weekendów, osoba, zasiadającą za kierownicą nie zawsze umie prowadzić... Teraz oburzą się zbyt pewni siebie użytkujący auta przedstawiciele obu płci, bo przecież, jak twierdzą – każdy/każda z nich jeździ najlepiej – oczywiście tylko w swoim mniemaniu.

Tymczasem nie ulega wątpliwości, że wiele osób po prostu zapomniało, że w wyposażeniu każdego samochodu, w standardzie (bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat przy zakupie) znajdują się kierunkowskazy, więc możemy z nich korzystać tym bardziej w sytuacji, gdy skręcamy nie tylko w prawo, ale i w lewo.

Część osób z kolei zapewne do tej pory nie odkryła, że lusterka mogą służyć nie tylko do przeglądania się i sprawdzania, czy przypadkiem nie pojawił się na brodzie niechciany wyprysk, tudzież czy nie jedzie za nami radiowóz. Może warto byłoby w nie zerknąć również wtedy, gdy chcemy zmienić pas ruchu, zwłaszcza jeśli nim już ktoś z tyłu jedzie.

Są też i tacy, którzy najzwyczajniej w świecie nie potrafią używać pedału gazu. I takie właśnie osoby wsiadają za kierownicę z przeświadczeniem, że umieją prowadzić samochód. Przecież kiedyś tam zdały egzamin na prawo jazdy.

Tymczasem wystarczy wspomnieć o podstawowej rzeczy, jaką jest ruszanie z miejsca, zwłaszcza spod świateł. Zdaje się jednak, że nie wszyscy „kierowcy” posiedli tę tajemną wiedzę... W końcu skoordynowanie kilku czynności naraz to nie lada sztuka. Trzeba przecież zaangażować wzrok, by patrzeć, czy na sygnalizatorze nie pojawiło się już zielone światło. Następnie ręką w odpowiednim momencie wrzucić „jedynkę” (w przypadku manualnych skrzyń biegów), a na koniec włączyć do akcji nogi – tu można powiedzieć, że właściciele aut z manualem mają więcej roboty, bo przecież jest i sprzęgło, i gaz, i trzeba odpowiednio balansować między jednym a drugim, więc w ich wykonaniu ruszanie z miejsca może zająć sekundę dłużej.

Ale co tu dużo mówić. Niektórzy oblewają już pierwszy etap startu spod świateł. Przerasta ich samo obserwowanie sygnalizatora, nie wspominając już o całym łańcuchu reakcji wzrok-ręka-noga. Są przecież ważniejsze sprawy niż oczekiwanie w skupieniu na zmianę światła, a następnie płynne ruszenie z miejsca, by ograniczyć do minimum tworzenie się korków. Kogo to obchodzi?

Ostatecznie obserwujemy, jak pierwszy w peletonie przed skrzyżowaniem tak zapamiętale dłubie w nosie, że na pewno nie zwróci uwagi na zmianę światła. Kolejna tuszuje rzęsy, jakby ów „magiczny tusz” miał ją teleportować w mgnieniu oka do docelowego miejsca podróży. Po co ma więc myśleć o jakimś lewarku czy pedale gazu? Następny w kolejce w ogóle o tym zapomni, ponieważ pochłonie go rozmowa telefoniczna. Będą też i tacy, którzy „zgubią” pierwszy bieg i zapomną o tym, gdzie umiejscowione są pedały sprzęgła i gazu – i minie dobre kilka-kilkanaście sekund, by poszukiwania zakończyły się sukcesem.

W efekcie tworzą się korki, bo pierwsza osoba zmarnowała kilka sekund, kolejna kilkanaście, a następna nawet kilkadziesiąt. Gdyby to wszystko dodać, tworzą się minuty, a po jakimś czasie nawet godziny, które inni muszą zmarnować, by przejechać przez miasto. A wystarczyłoby tak niewiele: obserwować drogę i zmieniające się światła, a następnie w odpowiednim momencie rozpocząć procedurę wprowadzenia auta w ruch. Może to banał, ale niestety, jak się okazuje, niektórych „kierowców” to zdecydowanie przerasta.

Anna Piątkowska-Borek

 

Felietony

1. Prawdziwa muzyka nie ma daty ważności 

2. Schwarzenegger elektrycznym Hummerem „popyla”, za to polskie kolumny rządowe… 

3. W średniowieczu spaliliby mnie na stosie?

4. Wtórny analfabetyzm, czyli lenistwo i ignorancja w czystej postaci!

5. Gdzie się podziała indywidualność?

6. Jazda autostradą − sztuka dla wielu niepojęta

7. Weź pigułkę! Na wszelki wypadek... 

8. Brak czasu, wykrętne odpowiedzi i wąskie specjalizacje, czyli… o urzędnikach

9. Kobietom z brodą wstęp wzbroniony!

10. Ewie Kopacz i jej dinozaurom to nawet Ryszard Petru nie dorówna!

11. Zwierzęta nie znają przepisów drogowych

12. Moda na nijakość

Anna Piątkowska-Borek

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.